,
Obserwuj
Polityka

"Wyjątkowo konfrontacyjne" wystąpienie Nawrockiego. "Twórcy Konstytucji nie przewidzieli"

3 min. czytania
03.11.2026 18:42

Prezydent Karol Nawrocki, komentując podczas posiedzenia RBN piątkowe wydarzenia wokół TK, nie szczędził mocnych słów pod adresem rządu. - Jestem zaniepokojona tym, co powiedział - przyznała w TOK FM Katarzyna Piekarska z KO i wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Prezydent Karol Nawrocki
Prezydent Karol Nawrocki
fot. Zbyszek Kaczmarek / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • czego dotyczyło wtorkowe posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego;
  • jak Karol Nawrocki ocenia sprawę przejęcia TK;
  • jak wystąpienie prezydenta na RBN skomentowała Katarzyna Piekarska.

Po godz. 15 we wtorek w Pałacu Prezydenckim rozpoczęło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, w której uczestniczy prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, szefowie MON i MSZ, dowódcy wojskowi oraz liderzy klubów i kół parlamentarnych.

Rada zajmował się bieżącą, ogólną sytuacją bezpieczeństwa Polski, kwestią budowy w Polsce stałej bazy wojsk USA, a także sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego. W piątek 30 października sędzia Anna Korwin-Piotrowska zarządziła przerwę w wykonywaniu obowiązków przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i przejęła kierowanie Trybunałem. Tego samego dnia Karol Nawrocki przerwał podróż do Senegalu i wrócił do Warszawy. W nocy wszedł do siedziby TK, gdzie doszło do przepychanki z sędziami.

Posiedzenie RBN otworzyło wystąpienie prezydenta, który ostro skrytykował działania rządu, a zwłaszcza premiera Donalda Tuska w ramach przejęcia TK. Jak ocenił, to nie tylko "zbrodnia na konstytucji Rzeczypospolitej", ale także błąd. - Pan premier już wie, że popełnił błąd i oboje też wiemy, że dziś zabrakło obok pana wcześniejszych sojuszników i została już panu wyłącznie przemoc, co jest równie niepokojące - mówił Nawrocki. Nie wiadomo, co odpowiedział mu szef rządu (po przemówieniu Nawrockiego zakończyła się jawna część spotkania).

Będzie reset konstytucyjny? Posłanka nie ma wątpliwości

W ocenie Katarzyny Piekarskiej z Koalicji Obywatelskiej wystąpienie Karola Nawrockiego było "wyjątkowo konfrontacyjne". - Niektórzy mówią o resecie, o rozmowie ponad politycznymi podziałami, a po wypowiedzi pana prezydenta, a także innych uczestników życia politycznego po prawej stronie widać, że o żadnym resecie mowy nie będzie. To było wystąpienie obliczone tylko i wyłącznie na eskalację. (...) Pan prezydent nie rozumie swojej roli - powinien lać oliwę na spienione fale, a nie dolewać benzyny do ogniska, bo sytuacja wokół TK jest trudna - powiedziała w "Wywiadzie politycznym" posłanka i wiceprzewodnicząca Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej oraz wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

Posiedzenie RBN oprócz sytuacji w TK dotyczy także negocjacji w sprawie amerykańskich baz w Polsce. Z ust Nawrockiego padła sugestia, że wydarzenia w piątku mogą tej sprawie zaszkodzić. - Jeśli pan premier chce za sprawą pana Berka i pani dwojga nazwisk (chodzi o sędzię Annę Korwin-Piotrowską- red.), zwolnić się z odpowiedzialności i narazić na niebezpieczeństwo naszą ojczyznę, bo wymaga tego polityczny interes, to ostrzegam, że to niewłaściwa droga - mówił prezydent.

Posłanka KO wskazała, że "kwestie bezpieczeństwa muszą być wyjęte z bieżącego sporu politycznego". - Mam nadzieję, że relacje polsko-amerykańskie są dobre bez względu na to, kto jest prezydentem. Jeżeli pan Karol Nawrocki ma dobre relacje z Donaldem Trumpem, to mnie nie martwi, tylko cieszy. Wydaje mi się, że prezydent powinien robić absolutnie wszystko, żeby ta baza powstała. Nie rozumiem tej wypowiedzi pana prezydenta i liczę, że nie będzie zachowywał się tak, żeby wpływać na Donalda Trumpa - skomentowała Katarzyna Piekarska w rozmowie z Karoliną Lewicką.

Redakcja poleca

Prezydent Nawrocki podczas posiedzenia RBN zapowiedział też, że nie zamierza pozostawić sprawy TK bez reakcji. - Wykorzystam wszystkie przysługujące mi prerogatywy, a także legitymację i mandat dany mi przez społeczeństwo do powstrzymania tej próby wywrócenia porządku konstytucyjnego Rzeczypospolitej - oświadczył.

Posłanka zastanawiała się głośno, jakie konkretne działania mgła mieć na myśli głowa państwa. - Jestem zaniepokojona tym, co powiedział pan prezydent Nawrocki. Obawiam się, że może robić różne rzeczy niekonieczne wynikające z jego kompetencji. W latach 90., kiedy powstawała Konstytucja, dialog polityczny wyglądał inaczej i twórcy Konstytucji nie przewidzieli takiego prezydenta. Nie ma w niej bezpieczników - podsumowała w TOK FM. 

Źródło: TOK FM, PAP