Hołownia "totalny świeżak" i "denne triki" partii Kaczyńskiego. "PiS miało plan"
Wtorkowa kontynuacja obrad inauguracyjnego posiedzenia Sejmu pokazała, że o spokój na sali obrad może być w tej kadencji bardzo trudno. Politycy PiS i Suwerennej Polski pokazali, jak bardzo zależy im na tym, żeby obrady nie toczyły się spokojnie. Z mównicy krzyczeli i prowokowali marszałka i sejmową większość ministrowie zdymisjonowanego rządu Mateusza Morawieckiego. Do głosu próbował się też dobić sam Jarosław Kaczyński, ale Szymon Hołownia nie pozwolił na wystąpienie prezesa Prawa i Sprawiedliwości.
Wiadomo, co powiedział Kaczyński do Hołowni. Zaczęł od 'panie marszałku'
- PiS pokazało, że za nic ma zwyczaje parlamentarne. To była próba sił i pewnie była to też próba złamania nowego marszałka Sejmu, podważenia jego autorytetu - komentował w TOK FM Krzysztof Śmiszek. Jak ocenił poseł Nowej Lewicy, "było widać wyraźnie, że PiS miało plan rozwalenia tego posiedzenia Sejmu". - Plan podważenia autorytetu marszałka, pokazania, że oni jeńców nie biorą - mówił rozmówca Mikołaja Lizuta.
Plan się nie powiódł. - Okazało się, że pary i zacietrzewienia wystarczyło na 1,5 godziny i nowy marszałek, chociaż totalny świeżak, jeśli chodzi o parlamentaryzm, poradził sobie bardzo dobrze. Widać było, że PiS próbował wystawić na próbę jego cierpliwość, próbowano go prowokować. Próbowano prowokować nas - większość parlamentarną. Używano tych samych dennych trików w postaci obrażania posłów. Na przykład moje nazwisko padło chyba pięć razy ze strony pana Czarnka - relacjonował.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć >>
Śmiszek podkreślił, że sejmowa większość nie dała się sprowokować. - Wybraliśmy nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa. Wybraliśmy ludzi, którzy będą stali przy wartościach demokratycznych i będą pilnowali tej jeszcze niestety funkcjonującej neo-KRS 2.0. - stwierdził gość TOK FM.
Przypomnijmy, że większość sejmowa wybrała we wtorek do KRS czworo przedstawicieli: Kamilę Gasiuk-Pihowicz (KO), Roberta Kropiwnickiego (KO), Tomasza Zimocha (Polska 2050), Annę Marię Żukowską (Nowa Lewica).
PiS stawia na nieustanny atak
Okazało się, że we wtorek PiS nie ograniczył się do atakowania sejmowej większości wyłącznie w Sejmie. Tomasz Zimoch stał się bowiem celem ataku ze strony Pawła Jabłońskiego z PiS-u. Wiceszef MSZ w rządzie Morawieckiego w mediach społecznościowych i programie Polsatu News oskarżył polityka Polski 2050 o wykonanie w Sejmie obraźliwego gestu. Takiego, jak przed laty wykonała posłanka Joanna Lichocka z Prawa i Sprawiedliwości.
Zimoch zapowiedział już, że sprawa będzie miała swój dalszy ciąg. Pełnomocnik posła szykuje - jak mówił w TOK FM - pismo przedprocesowe do Jabłońskiego. Będzie też wniosek do Komisji etyki poselskiej.
'Poseł Jabłoński przekroczył wszelkie granice'. Zimoch: Żadnego gestu nie wykonałem