Co zamiast soli na śliskie chodniki? "Ten środek jest pięć razy mniej toksyczny, ale pięć razy droższy"
Sól wciąż jest antidotum służb na oblodzone drogi i chodniki. - Sól drogowa jest tania, ale nie uwzględnia kosztów środowiska. Rozpuszczona jest szkodliwa dla przydrożnych roślin czy infrastruktury - mówił w TOK FM Sebastian Szklarek.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak sól, wysypywana na drogi czy chodniki, wpływa na otoczenie?
- Co mogłoby być bezpieczniejszą alternatywą?
Gołoledź na drodze, chodniki śliskie jak boisko do curlingu? Odpowiedź służb często jest jedna: wysypać sól. Tymczasem niszczy ona nasze buty, a zwierzęta przyprawia o cierpienie. Ale to nie wszystko.
- Problemem jest chlorek. Kiedy rozpuszcza lód czy śnieg, przechodzi z formy związanej z kryształków na formę rozpuszczoną i zaczyna być toksyczny dla otoczenia - mówił w "TOK 360" dr Sebastian Szklarek, ekohydrolog z Europejskiego Regionalnego Centrum Ekohydrologii PAN w Łodzi i autor bloga "Świat wody".
Poza butami czy psimi łapami, rozpuszczona sól jest szkodliwa dla roślin czy infrastruktury - nawierzchni czy elementów metalowych. - Finalnie, jak się rozpuści i spłynie, w większości przypadków kanalizacją deszczową trafia to do rzek. Tam jest szkodliwość dla organizmów wodnych - alarmował gość Adama Ozgi. Chlorek w zbiornikach wodnych zwiększa też ryzyko zakwitu sinic.
Drogi zamiennik
Jest jakaś alternatywa? - Wszystkie zamienniki soli, które się reklamują jako bardziej przyjazne dla środowiska, mogą być takie z tego względu, że potrzeba ich mniej, żeby uzyskać efekt rozpuszczania. Mniej chlorku trafia do otoczenia, ale sama substancja nadal tam jest - mówił Szklarek.
Według eksperta, bezpieczniejszym rozwiązaniem są środki chemiczne na bazie kwasu mrówkowego. - Problemem jest ekonomia. Ten środek jest pięć razy mniej toksyczny, ale pięć razy droższy. Sól drogowa jest tania, ale nie uwzględnia kosztów środowiska. Musimy kupować środki ochrony butów czy zabezpieczać łapy zwierząt - to też są koszty ponoszone, tylko to nie jest uwzględniane - zauważył.
- Można próbować przekonywać. Ekonomicznie taki zakup wychodzi drożej, natomiast korzyści dla wszystkich dookoła są nieporównywalne - zaznaczył Szklarek.
źródło: TOK FM