Konfederacja i myśliwi chcą zmian ważnego przepisu dotyczącego dzieci. "Pomysł dramatycznie fatalny"
Konfederacja chce zniesienia zakazu uczestnictwa dzieci w polowaniach za zgodą rodziców. - Czy naprawdę nie ma już ważniejszych problemów, które należy rozwiązywać, niż zajmowanie się tym, żeby dopuszczać dzieci do igrzysk śmierci? Co ma to dać dobrego dzieciom? - pytała w TOK FM terapeutka Jolanta Zmarzlik.
- Zmiany przepisów ws. uczestniczenia dzieci w polowaniach chce Konfederacja. Zniesienie obowiązującego od 2018 roku zakazu - popiera oczywiście Polski Związek Łowiecki;
- Pomysł dopuszczenia dzieci do udziału w polowaniach skrytykowała w TOK FM terapeutka Jolanta Zmarzlik. Pomysł nazwała "dramatycznie fatalnym";
- "Dajmy szansę dzieciom być dziećmi, dajmy dzieciom szansę na budowanie zdrowej psychiki" - apelowała.
Do północy 17 stycznia trwają społeczne konsultacje w sprawie projektu Konfederacji, który dotyczy zniesienia zakazu udziału dzieci w polowaniach. Zakaz obowiązuje od 2018 roku.
"Polska jest jedynym krajem europejskim, który ustawowo zakazał obecności w trakcie wykonywania polowań osobom w wieku poniżej 18 roku życia. Tymczasem w Niemczech, Austrii, Belgii, Danii, Finlandii, Francji, Czechach, Irlandii, Rumunii, Słowenii, Szwecji, Wielkiej Brytanii, a także na Litwie i we Włoszech nie obowiązuje dolna granica wieku biernego uczestnictwa w polowaniach" - to jeden z argumentów, jakie znalazł się w projekcie nowelizacji Prawa łowieckiego.
Konfederacja chce, żeby - za zgodą rodziców - dzieci do 18. roku życia mogły brać udział w polowaniach w sposób bierny, czyli obserwować zabijanie zwierząt. Pomysł liberalizacji prawa podoba się Polskiemu Związkowi Łowieckiemu. Jak argumentują myśliwi, udział dzieci w polowaniach ułatwi przekazywanie tradycji.
- Pomysł jest tak dramatycznie fatalny, że nie mam już siły walczyć o to, żeby nie zmieniać tych przepisów - mówiła w TOK FM terapeutka Jolanta Zmarzlik, specjalistka w dziedzinie ochrony dzieci przed krzywdzeniem. Ekspertka z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę przypomniała - w rozmowie z Filipem Kekuszem, że w Polsce bardzo długo trwało doprowadzenie do wprowadzenia zakazu. Udało się to dopiero w 2018 roku, gdy zdecydowano, że "dzieci nie mogą brać udziału w polowaniach, ani jako bierni świadkowie, ani w nagonce, ani w tzw. pokocie".
- Czy naprawdę nie ma już innych ważniejszych problemów, które należy rozwiązywać, niż zajmowanie się tym, żeby dopuszczać dzieci do igrzysk śmierci, polowania, przyglądania się cierpieniu, zabijaniu? Co ma to dać dobrego dzieciom? - pytała. I apelowała: "Dajmy szansę dzieciom być dziećmi, dajmy dzieciom szansę na budowanie zdrowej psychiki".
- Dzieciństwo to jest okres, kiedy budujemy swoją osobowość, psychikę, społeczne zachowania, empatię, współczucie. Dajmy dzieciom szansę na uczestniczenie w sytuacjach, które wnoszą w ich życie coś dobrego. A nie są zaspokojeniem... Jakich potrzeb? Nawet trudno mi to zdefiniować - przyznała gościni TOK FM.
Źródło: TOK FM/ Jan BIELECKI/East News