Co dalej z kopalnią "Bogdanka"? Padła ważna deklaracja ministerstwa
- Minister przemysłu Marzena Czarnecka zapewniła, że Kopalnia Lubelski Węgiel "Bogdanka" nie będzie likwidowana. Zapowiedziała też działania na rzecz transformacji energetycznej oraz stworzenia młodym ludziom miejsc pracy w przemyśle innym niż węglowy;
- Wiceminister Robert Kropiwnicki potwierdził, że nie ma planów wykupu kopalni przez Skarb Państwa i podkreślił, że przyszłość Bogdanki w perspektywie 10-15 lat jest "absolutnie bezpieczna";
- Związki zawodowe protestowały przeciwko podporządkowaniu kopalni Enei. W styczniu br. czterej związkowcy przeprowadzili protest głodowy.
Dyskusje o przyszłości kopalni w Bogdance nasiliły się w styczniu br., kiedy czterej związkowcy przeprowadzili protest głodowy przeciwko podporządkowaniu kopalni Enei i jej likwidacji. O przyszłości wydobycia węgla kamiennego na Lubelszczyźnie rozmawiali ministrowie, parlamentarzyści, samorządowcy, związkowcy oraz członkowie zarządów Enei i LW Bogdanka, którzy w czwartek spotkali się w Starostwie Powiatowym w Łęcznej.
Kopalnia "Bogdanka" zostaje. Ministra ma plan na młodych
Minister Czarnecka po posiedzeniu powiedziała mediom, że kopalnia w Bogdance nie będzie likwidowana. - Ustaliliśmy termin następnego spotkania za około dwa miesiące w celu wsparcia regionu w zakresie transformacji energetycznej, czyli zaproponowania młodym osobom innych miejsc pracy, niż w przemyśle węglowym - poinformowała. Jako przykład branż, w których młodzi mogliby znaleźć zatrudnienie, wymieniła logistykę i technologie podwójnego zastosowania, na co są przeznaczone środki z KPO. Ma to spowodować - stwierdziła - rozwój regionu "w trochę innym kierunku niż tylko i wyłącznie wydobycie węgla". - Nie mówimy, że tego wydobycia nie będzie, tylko żeby pokazywać nowe szanse rozwoju - dodała.
To będzie polskie Detroit? Upadek miasta na horyzoncie. 'Największa dziura w ziemi w Europie'
Jak przekazała szefowa MP, rozmowy dotyczą perspektywy czasowej do 2049 r., ale do tego czasu "wszystko może się wydarzyć". - Sytuacja geopolityczna (?) jest dość specyficzna i trudna - zastrzegła.
- Po raz kolejny zostało ustalone, że kopalnia Lubelski Węgiel "Bogdanka" nie będzie likwidowana - zaznaczyła minister.
Czarnecka spodziewa się, że w przyszłym tygodniu zarząd LW Bogdanka przedstawi strategię węglową z dokładnymi kwotami, ilością pracowników i wielkością wydobycia.
Kropiwnicki: Przy sztormie lepiej być dużym okrętem niż małą łódką
Wiceminister aktywów państwowych Robert Kropiwnicki po rozmowach również zaznaczył, że "dzisiaj nie ma żadnych pomysłów na zamykanie Lubelskiego Węgla", a funkcjonowanie kopalni w perspektywie 10-15 lat jest "absolutnie bezpieczne". Doniesienia o ograniczaniu i zagrożeniu dla jej funkcjonowania są - jego zdaniem - "absolutnym kłamstwem".
Niebezpieczna Jasionka. Okazuje się 'białą plamą'. 'Nie mamy nic'
Kropiwnicki odpowiedział mediom, że umiejscowienie kopalni w koncernie Enea jest "bardzo dobrym rozwiązaniem" i nie ma pomysłu jej wykupienia przez Skarb Państwa. - Bezpieczniej jest być - w rozchwianych czasach szczególnie, w niestabilnej sytuacji - dużym okrętem w dużym zespole niż małą łódką przy sztormie na dużym oceanie - stwierdził.
- Kopalnia jest absolutnie bezpieczna, ale też wiemy, że w perspektywie 10-15 lat transformacja energetyczna będzie funkcjonowała - powiedział Kropiwnicki. Jego zdaniem należy planować inwestycje i obserwować transformację całego regionu w długiej perspektywie.
LW "Bogdanka" jest producentem węgla kamiennego, którego odbiorcami są m.in. firmy przemysłowe, w tym podmioty prowadzące działalność w branży elektroenergetycznej we wschodniej i północno-wschodniej Polsce. Bogdanka to spółka akcyjna notowana na GPW od 2009 r. W 2015 r. weszła w skład kontrolowanej przez skarb państwa grupy kapitałowej Enea, która ma prawie 65 proc. akcji kopalni.
Posłuchaj: