Uczą młodych, jak się zachować na wypadek wojny. "Nie znamy dnia ani godziny"
Letnia Szkoła Bezpieczeństwa to w Lublinie nowość. Warsztaty odbywają się w Urban Lab Lublin, czyli nowej przestrzeni miejskiej dla młodych. Zajęcia przeprowadzane są w małych, 10-15-osobowych grupach. Są bezpłatne. Ich uczestnicy poznają zasady postępowania na wypadek m.in. powodzi, trzęsienia ziemi, ale też wojny. Jest to nauka pierwszej pomocy, jak również przygotowanie do ewakuacji. Nauczają m.in. żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Skąd taki pomysł?
- Oby [konflikt zbrojny] nigdy się nie wydarzył, ale wiemy, jak ważne jest przygotowanie. Widzę dużą potrzebę edukacji dla bezpieczeństwa w formule bardziej powszechnej - mówi Jagoda Włoch z Biura Polityki Młodzieżowej, koordynatorka Urban Lab Lublin. W jej ocenie przedmiot edukacja dla bezpieczeństwa (dawne przysposobienie obronne) nie spełnia swojej roli, bo jest na nim za mało ćwiczeń praktycznych.
- Letnia Szkoła Bezpieczeństwa jest też oczywiście związana z tym, co dzieje się za naszą wschodnią granicą, z wojną na Ukrainie. Żyjemy w dosyć niespokojnych, niestabilnych czasach, więc wiedza o tym, jak poradzić sobie w sytuacji niespodziewanego zagrożenia, jest bardzo ważna. Mówimy choćby o bezpiecznej ewakuacji i o tym, jakie miejsca mogą pełnić funkcję miejsc bezpiecznych, gdzie się ukryć, a jakich miejsc unikać - tłumaczy dalej Jagoda Włoch.
- Brałem wcześniej udział w szkoleniach z pierwszej pomocy, ale uważam, że tego typu akcji nigdy dość, dlatego zapisałem się i na te. Nie znamy dnia ani godziny, kiedy nasze umiejętności mogą się przydać. Jeśli ludzie w naszym otoczeniu też będą mieć takie umiejętności, to w sytuacji kryzysowej jest większa szansa, że ktoś nam pomoże, że zostaniemy uratowani - mówi nam Adrian Ryńko, który brał udział w szkoleniach.
W podobnym tonie wypowiada się studentka Natalia. - [Po szkoleniu] Mam w głowie myśl, że powinnam sobie przygotować plecak ewakuacyjny, na wszelki wypadek. Z latarkami, bielizną termiczną, żywnością o długim terminie spożycia, w tym z batonami energetycznymi. Do tego choćby jakiś nóż czy kompas - tłumaczy uczestniczka zajęć.
Jak zapisać się na zajęcia?
W zajęciach Letniej Szkoły Bezpieczeństwa mogą wziąć udział osoby od 10. do 26. roku życia. Zajęcia potrwają do końca sierpnia, a zapisy odbywają się mailowo - zgłoszenia można przesyłać na adres urbanlab@lublin.eu. W programie są jeszcze zajęcia z survivalu, ewakuacji, poznawania sygnałów alarmowych. Młodzież do 18. roku życia musi mieć zgodę rodziców na udział w warsztatach.
- Warsztaty i spotkania z obszaru edukacji dla bezpieczeństwa to innowacja, którą chcemy przetestować i na stałe wdrożyć w ramach realizacji miejskiej polityki młodzieżowej - mówi wiceprezydentka Lublina Beata Stepaniuk-Kuśmierzak. - Cieszę się, że możemy współpracować ze specjalistami i specjalistkami z obszaru bezpieczeństwa, którzy chętnie zaangażowali się we współtworzenie edukacji obywatelskiej w naszym mieście - dodaje pani prezydent. Projekt jest finansowany ze środków unijnych.
Zajęć z bezpieczeństwa coraz więcej
Jak pisaliśmy na naszym portalu, zajęć z bezpieczeństwa i reagowania w sytuacjach kryzysowych jest coraz więcej. Szkolili się już wojewodowie, ale też wójtowie i starostowie z powiatów. Przygotowywane są też schrony i miejsca zbiorowego schronienia. Prewencyjnie, na wszelki wypadek. Bo przez lata w ogóle do nich nie zaglądano.
Województwo lubelskie otrzyma 277 milionów złotych z rządowego Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Pieniądze zostaną przekazane do rozdysponowania przez wojewodów. To oni przekażą je niżej, do poszczególnych samorządów. Chodzi o sfinansowanie zapewnienia zbiorowej ochrony, zaplecza logistycznego, edukacji i szkoleń oraz stworzenia i działań korpusu obrony cywilnej.