,
Obserwuj
Małopolskie

Dyrektor kazał uczniowi ogolić głowę. MEN pracuje nad nowymi przepisami

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl, PAP
3 min. czytania
07.01.2026 10:36

MEN chce zagwarantować uczniom ustawowe prawo do kształtowania własnego stroju i wyglądu. Ma im przysługiwać wolność od dyskryminacji z jakiegokolwiek powodu, a w szczególności ze względu m.in. na wygląd. Jednak strój ma być zgodny z ogólnie przyjętymi normami społecznymi.

fot. Wojciech Olkusnik/East News
  • MEN prowadzi prace nad nowelizacją Prawa oświatowego, która trafiła już do Stałego Komitetu Rady Ministrów i była procedowana w grudniu 2025 r.;
  • Projekt ma uporządkować i ograniczyć zapisy statutów szkolnych, które dziś często ingerują w wygląd uczniów;
  • Nowe przepisy zachowują możliwość wprowadzania zasad ubioru w określonych sytuacjach (WF, warsztaty, bezpieczeństwo) oraz jednolitych strojów, ale na jasno określonych zasadach.

W wielu statutach szkół w Polsce nadal funkcjonują zapisy nakazujące "naturalny" kolor włosów, zakazujące koloryzacji, określające dopuszczalny rodzaj fryzury lub zobowiązujące uczniów do wiązania włosów w określony sposób  - zauważyła w poselskiej interpelacji do ministra edukacji Katarzyna Matusik-Lipiec. Jak dodała, aktualne przepisy Prawa oświatowego wskazują, że statut szkoły może określać zasady ubioru, "jednak nie uprawnia to do ingerencji w elementy indywidualnej ekspresji ucznia, takie jak kolor włosów czy stylizacja".

Uczniowie nie będą karani za fryzurę i ubiór? Resort prowadzi prace nad przepisami

Z odpowiedzi wiceszefowej MEN Katarzyny Lubnauer wynika, że resort edukacji prowadzi prace nad przepisami, które gwarantowałyby uczniom swobodę w wyglądzie. Chodzi o projekt nowelizacji Ustawy - Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw, który przekazano do prac Stałego Komitetu Rady Ministrów. Z porządku obrad SKRM wynika, że projektem zajmowano się ostatnio 11 grudnia 2025 r.

Z proponowanej regulacji wynika, że uczeń w szkole podstawowej, ponadpodstawowej, artystycznej lub określonej w przepisach placówce "ma prawo w szczególności do: kształtowania własnego stroju i wyglądu". Przysługuje mu też wolność "od dyskryminacji z jakiegokolwiek powodu", a w szczególności ze względu m.in. na wygląd.

Ministerstwo zaznaczyło jednak, że uczeń ma "ubierać się zgodnie z ogólnie przyjętymi normami społecznymi". Niedozwolone jest noszenie stroju "nawołującego do nienawiści, dyskryminującego, sprzecznego z przepisami prawa lub stwarzającego zagrożenie dla bezpieczeństwa innych osób przebywających w szkole, lub placówce, lub samego ucznia".

Ponadto obowiązkiem będzie przestrzeganie zasad określonych w statucie szkoły co do stroju i wyglądu, np. podczas zajęć wychowania fizycznego oraz zajęć edukacyjnych w warsztatach, laboratoriach i pracowniach szkolnych.

Redakcja poleca

Dyrektor szkoły podstawowej, szkoły ponadpodstawowej oraz szkoły artystycznej może z własnej inicjatywy lub na wniosek rady szkoły, rady rodziców, rady pedagogicznej lub samorządu uczniowskiego wprowadzić obowiązek noszenia przez uczniów na terenie szkoły jednolitego stroju. Wzór jednolitego stroju ustala dyrektor szkoły w uzgodnieniu z radą rodziców i po zasięgnięciu opinii rady pedagogicznej i samorządu uczniowskiego. W szkołach, w których nie wprowadzono obowiązku noszenia przez uczniów jednolitego stroju, statut szkoły określa zasady ubierania się uczniów na terenie szkoły.

Noszenie jednolitych strojów było obowiązkowe we wszystkich publicznych szkołach podstawowych i gimnazjach od 1 września 2007 r. mocą decyzji ówczesnego ministra edukacji Romana Giertycha. Zapis ten został zniesiony rok później. Było to jedno z rozwiązań podpisanej przez ówczesnego prezydenta Lecha Kaczyńskiego nowelizacji Ustawy o systemie oświaty.

Dyrektor liceum w Krakowie wysłał ucznia do fryzjera. Posłanka mówi o "przemocy"

Wygląd ucznia w szkole to temat, który od lat budzi emocje. Ostatnio o tej kwestii było głośno za sprawą jednego z liceów.

Redakcja poleca

Chodzi o XLIV LO w Krakowie. Dyrektor placówki Mariusz Graniczka kazał uczniowi z fryzurą "na irokeza" pójść do fryzjera w przerwie między lekcjami - tak wynika z relacji rodziców nastolatka. Według posłanki Matusik-Lipiec uczeń w ten sposób został "poddany przemocy psychicznej i fizycznej ze strony dyrektora placówki powołującego się przy tym na zapisy statutu szkoły, w których widnieje zapis »zarówno kształt fryzury, jak i kolor muszą mieć charakter naturalny, a włosy nie mogą podlegać zabiegom zmieniającym ich wygląd i strukturę«".

Graniczka tłumaczył, że uczniowi przysłanemu do niego przez jedną z nauczycielek zasugerował, że w wolnej chwili może poprawić fryzurę nieopodal u zaprzyjaźnionego fryzjera. To sam uczeń - zaznaczył dyrektor - zaproponował, że pójdzie do fryzjera na przerwie, na co on przystał.

Posłuchaj:

Źródło: PAP, Katarzyna Rogowska tokfm.pl