,
Obserwuj
Polska

Policja w budynku KRS. "Najwyższy czas, żeby państwo zareagowało"

oprac. MZ
1 min. czytania
21.01.2026 18:13

- To, że coś jest w budynku Krajowej Rady, nie oznacza, że możemy od razu mówić, że to zamach na całą Warszawę, Rzeczpospolitą Polską i Krajową Radę Sądownictwa - tak wejście policji do budynku KRS skomentował w TOK FM prof. Krystian Markiewicz ze stowarzyszenia "Iustitia".

fot. Adam Burakowski/East News

Policja weszła w środę do budynku, w którym znajduje się siedziba Krajowej Rady Sądownictwa. Chodzi jednak nie o samą neo-KRS, a o odzyskanie dokumentów, których nie wydali rzecznicy dyscyplinarni poprzedniego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry. 

- To jest poważna sprawa, bo pokazuje, że rzecznicy dyscyplinarni, którzy byli wcześniej wybrani, nie dopełnili swojego obowiązku, czyli oddania pomieszczeń i akt tych spraw, które powinni byli oddać. I najwyższy czas, żeby państwo zareagowało - mówił w "Wywiadzie Politycznym" w TOK FM prof. Krystian Markiewicz - sędzia, członek Stowarzyszenia Sędziów Polskich "Iustitia", przewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądów Powszechnych i Prokuratury z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. 

Redakcja poleca

Jak ocenił rozmówca Macieja Głogowskiego, to nie jest żaden zamach na KRS. - To nie jest Krajowa Rada Sądownictwa. To, że coś jest w budynku Krajowej Rady, a dokładniej jeszcze instytutu, od którego Krajowa Rada Sądownictwa wynajmuje część pomieszczeń, to nie możemy od razu mówić, że to zamach na całą Warszawę, Rzeczpospolitą Polską i Krajową Radę Sądownictwa. Bo rzecznicy dyscyplinarni z KRS nie mają nic wspólnego - podsumował prof. Markiewicz.

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM