,
Obserwuj
Polska

Polskie miasto w czołówce światowego rankingu. Rocznie kierowcy spędzają tu prawie sześć dni w korkach

Jacek Stawiany
2 min. czytania
21.01.2026 14:28

Łódź jest czwartym najbardziej zakorkowanym miastem na świecie - wynika z opublikowanego w środę corocznego raportu dot. trendów w ruchu drogowym. Z polskich aglomeracji dużo czasu w korkach kierowcy spędzają też m.in. w Lublinie, Poznaniu i Wrocławiu.

Korek na al. Mickiewicza w Łodzi
Korek na al. Mickiewicza w Łodzi
fot. FOT. MALGORZATA KUJAWKA / Agencja Wyborcza.pl

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są najbardziej zakorkowane miasta na świecie?
  • Jak wygląda czołówka rankingu, jeśli chodzi o Polskę?

Łódź, podobnie jak w wielu poprzednich edycjach raportu, w 2025 r. pozostała także liderem krajowego zestawienia.

Przeprowadzona przez jedną z firm specjalizujących się w dziedzinie technologii geolokalizacji analiza przedstawia dane i informacje na temat trendów w ruchu drogowym w prawie 500 miastach na całym świecie. Opublikowane zestawienia porównują m.in. miasta pod względem poziomu zatłoczenia dróg oraz czasu podróży i prędkości na podstawie danych z GPS.

Jednym z kluczowych zestawień w raporcie jest poziom zatłoczenia miast. Jest on obliczany na podstawie wszystkich czasów podróży zarejestrowanych przez GPS w danym okresie i poprzez porównanie ich z podróżami w sytuacji całkowicie płynnego ruchu na tym samym obszarze. Wydłużenie czasu podróży jest zatem wyrażane jako procentowy wskaźnik zatorów.

Na tej podstawie wykazano, że w Łodzi średni czas podróży w godzinach szczytu był o blisko 73 proc. dłuższy niż w warunkach, kiedy na drodze ruch jest płynny.

"Ten wynik plasuje Łódź na czwartym miejscu globalnego rankingu. Niewiele lepiej sytuacja wygląda w Lublinie, gdzie poziom zatłoczenia wyniósł 70 proc. - to szósty wynik na świecie" - przekazano w opracowaniu TomTom Traffic Index.

Prawie tydzień w roku w korkach

W rankingu obejmującym poziom zatłoczenia w 10 polskich miastach, za Łodzią uplasowały się kolejno: Lublin (70 proc.), Poznań (65 proc.), Wrocław (59 proc.), Bydgoszcz (59 proc.), Kraków (59 proc.), Warszawa (51 proc.), Gdańsk (50 proc.), Szczecin (49,5 proc.) i Białystok (44,4 proc.). Według autorów raportu poziom zatłoczenia pogorszył się we wszystkich polskich miastach, ale najbardziej w Szczecinie (o 6 p.p.), Bydgoszczy, Warszawie i Katowicach (o 5 p.p.).

Z zestawienia wynika, że pokonanie 10 km najwięcej czasu zajmuje we Wrocławiu - to średnio 30 minut. W Poznaniu ten odcinek kierowcy przejeżdżają średnio w 28 minut i 2 sekundy, zaś w Łodzi w 26 minut i 40 sekund.

Autorzy raportu wyodrębnili także, jak dużo czasu w ciągu roku kierowcy stracili tylko z powodu korków w godzinach szczytu. Najwięcej - 5 dni i 19 godzin - stracili kierowcy w Poznaniu. Dalej w kolejności jest Wrocław (5 dni i 18 godzin) oraz Łódź (5 dni, 15 godzin).

Ranking najbardziej zatłoczonych miast w Europie otwiera Dublin (72,9 proc. czasu więcej) przed Łodzią, Lublinem i Poznaniem. Z kolei na świecie miano najbardziej zatłoczonego miasta w 2025 r. przypadło Meksykowi, w którym kierowcy spędzają w korkach średnio 75,9 proc. dodatkowego czasu. Na drugim miejscu jest Bengaluru w Indiach (74,4 proc.), a na trzecim Dublin.

Z kolei w rankingu globalnym miastem, w którym odcinek 10 km pokonuje się najdłużej, jest Barranquilla w Kolumbii - zajmuje to 36 minut i 35 sekund. Podium uzupełniają Londyn (36 minut i 22 sekundy) i indyjskie Bengaluru (36 minut i 9 sekund).

Źródło: PAP/ FOT. MALGORZATA KUJAWKA / Agencja Wyborcza.pl