Sztorm na Bałtyku. Są alerty IMGW. "Najlepiej przeczekać pod dachem"
- Wichurę, która w porywach może przekraczać 100 km/h, najlepiej przeczekać pod dachem - radzi rzecznik pomorskich strażaków Łukasz Płusa. - Jeśli natomiast już musimy się przemieszczać i robimy to samochodem, starajmy się omijać trasy, które biegną w lasach lub wzdłuż drzew - radzi.
Silny wiatr może łamać gałęzie. Dlatego warto też zaparkować samochód z dala od drzew i sprawdzić, czy na przykład na strychu lub w rzadziej odwiedzanym pomieszczeniu zamknęliśmy okna.
Trzeba też pamiętać o zabezpieczeniu wszystkiego, co wichura może porwać, nie tylko na balkonach. - Na przykład w ogródkach działkowych albo wszędzie tam, gdzie rozłożyliśmy namioty czy zabawki dla dzieci, warto je usunąć lub przymocować. Wszystko po to, by nie sprawiały zagrożenia - mówi Płusa. Dobrze też pamiętać o zwierzętach - zwłaszcza jeśli przebywają na zewnątrz lub samodzielnie mogą wychodzić.
Po południu IMGW podawało, że maksymalny poryw wiatru zmierzony na stacjach synoptycznych IMGW-PIB nad morzem - między godziną 8 a 14 - wystąpił w Kołobrzegu. Prędkość wiatru wynosiła tam w porywach do 94 km/h. "Silny wiatr w regionie będzie się utrzymywać" - czytamy w komunikacie.
Meteorolodzy ostrzegają, że wzdłuż wybrzeża może być niebezpiecznie. Wydział IMGW w Szczecinie wydał ostrzeżenie trzeciego stopnia przed sztormem we wschodniej części strefy brzegowej. Natomiast Marta Formella z Urzędu Miejskiego w Gdańsku - w rozmowie z PAP - podała, że ostrzeżenie obowiązuje w poniedziałek od godz. 10 do wtorku do godz. 15. Najsilniejszych podmuchów wiatru trzeba się jednak spodziewać w poniedziałek wieczorem.
350 interwencji
Zachodniopomorskie wciąż walczy ze skutkami nawałnic, które przetoczyły się nad regionem w niedzielę. Strażacy podali, że od godziny 8 w niedzielę na terenie województwa zachodniopomorskiego odnotowano ponad 350 zdarzeń związanych z opadami deszczu i podmuchami wiatru. Najwięcej na terenie Koszalina i Kołobrzegu.
- Głównie zdarzenia dotyczyły zalanych szlaków komunikacyjnych i posesji. W związku z silnym wiatrem w miejscowościach nadmorskich usuwaliśmy drzewa blokujące przejazd na szlakach komunikacyjnych. Nikt nie został ranny - powiedział PAP rzecznik prasowy Komendy Miejskiej PSP w Koszalinie mł. kpt. Bartosz Zawiałow.
W niedzielę około godz. 18 W Dalewie (pow. drawski) w wyniku ulewy doszło do zawalenia się ściany budynku mieszkalnego czterorodzinnego. W Recławiu (pow. kamieński) konar drzewa przygniótł samochód osobowy. Jedna osoba została przekazana zespołowi ratownictwa medycznego.