Seksualne molestowanie w straży granicznej?
Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie, choć żadnych szczegółów ujawniać nie chce. - To dopiero początkowa faza śledztwa - mówi Małgorzata Chrabąszcz, rzecznik prokuratury. Wiadomo, że chodzi o przestępstwo związane z naruszeniem sfery intymnej. Jak dowiadujemy się nieoficjalnie, kobiety miały być nagabywane przez swojego przełożonego.
Naczelnik ze straży granicznej na razie nie usłyszał zarzutów, a śledztwo jest prowadzone w sprawie a nie przeciwko komuś. Mężczyzna jest na zwolnieniu lekarskim.
Śledztwo przejęła prokuratura z Radomia, bo lubelska mogła być podejrzewana o stronniczość, bowiem na co dzień lubelscy śledczy ściśle współpracują z pogranicznikami z nadbużańskiego oddziału w Chełmie. Oprócz postępowania w prokuraturze sprawę na własną rękę wyjaśnia sama straż graniczna. - Komendant powołał specjalną komisję, m.in. z psychologiem - informuje Dariusz Sienicki, rzecznik pograniczników.