Palikot: Nie dla wszystkich schabowy na Wiejskiej
Palikot chciał w sobotę zabrać do sejmu grupę wyborców. "Zwiedzanie miało odbyć się 27 listopada w sobotę, czyli dzień wolny od obrad Sejmu, nie kolidując w żaden sposób z pracami Izby" - dowodzi Palikot. Dostał decyzję odmowną od Lecha Czapli, urzędnika podległego marszałkowi sejmu Grzegorzowi Schetynie.
"Odmowa ta jest przykładem haniebnego zachowania, które nie powinno mieć miejsca w demokratycznym państwie prawnym. Jest złamaniem zasad dostępu obywateli do organów władzy ustawodawczej, naruszeniem praw obywatelskich, gdyż każdemu obywatelowi przysługuje uprawnienie do odwiedzenia świątyni demokracji jaką jest Parlament" - czytamy w oświadczeniu Palikota.
Posła oburzyło coś jeszcze: od kilku dni miał rezerwację na obiad w sejmowej restauracji. I w piątek dostał odmowę. "Może jest coś głębszego nad stwierdzeniem, że w sejmowej restauracji są równi i równiejsi. Nie dla wszystkich schabowe na wiejskiej. Jawna dyskryminacja".