,
Obserwuj
Polska

Tragedia w Chełmnie. Kominiarz z zarzutami

PAP
2 min. czytania
22.01.2026 17:05

Prokuratura w Chełmnie (przedstawiła kominiarzowi zarzut poświadczenia nieprawdy w protokole przeglądu kominiarskiego budynku, w którym wskutek zatrucia czadem zmarli kobieta i jej troje dzieci - poinformował w czwartek szef prokuratury Mateusz Wiśniewski.

Kominiarz
Kominiarz
fot. Marek BAZAK/East News
  • Zarzuty dla kominiarza w sprawie zatrucia się rodziny czadem; 
  • Mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia; 
  • Kominiarz to kolejna osoba, której przedstawiono zarzuty.

Zwłoki 31-letniej kobiety, a także jej 2-letniego syna oraz córek w wieku 7 i 12 lat odkryli 15 stycznia strażacy w mieszkaniu na parterze dwukondygnacyjnego budynku na obrzeżach chełmińskiej starówki. Strażacy interweniowali po zgłoszeniu rodziny zaniepokojonej brakiem kontaktu z krewnymi. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci domowników było zatrucie czadem.

Z ustaleń prokuratury wynika, że mężczyzna przeprowadzający coroczne, obowiązkowe przeglądy kominiarskie wystawił protokół przeglądu budynku, pomimo że nie wszedł do każdego z czterech mieszkań budynku i nie sprawdził wentylacji w każdym z tych mieszkań oraz nie wszedł na dach i nie sprawdził drożności przewodów kominowych.

Kominiarz kolejną osobą, której przedstawiono zarzuty

Kominiarzowi przedstawiono zarzut poświadczenia nieprawdy w dokumencie. Mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył wyjaśnienia, ale prokuratura ze względu na dobro śledztwa nie informuje o szczegółach przesłuchania.

Prokuratura wobec podejrzanego zastosowała wolnościowe środki zapobiegawcze - zakaz wykonywania zawodu kominiarza do czasu jego uchylenia przez prokuratora lub sąd, poręczenie majątkowe w wysokości 2 tys. zł, zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu, obowiązek stawiania się pięć razy w tygodniu na policji, zakaz zbliżania i kontaktowania się z określoną grupą świadków. Podejrzanemu grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia.

Kominiarz jest kolejną osobą, której przedstawiono zarzuty w śledztwie. W poniedziałek właścicielka mieszkania, w którym doszło do śmiertelnego zatrucia, usłyszała zarzut podżegania już po tragedii do podrobienia dokumentów potwierdzających przegląd i kontrolę pieca gazowego. Sąd, na wniosek prokuratora, tymczasowo aresztował podejrzaną na miesiąc ze względu na obawę matactwa. Kobiecie grozi kara pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat. 

Źródło: PAP 

Redakcja poleca