Tragedia w Sanoku. Maczetą zaatakował policjantów i strażaka. Mężczyzna nie żyje
Do dramatycznych wydarzeń doszło w Sanoku w województwie podkarpackim. Agresywny mężczyzna rzucił się na interweniujących policjantów i strażaków z maczetą. Został zastrzelony, a w mieszkaniu służby znalazły ciało kobiety - matki agresora.
Tragedia na Podkarpaciu. Agresor został zastrzelony
Podkarpacka policja poinformowała o tragedii, która miała miejsce w Sanoku. "Policjanci otrzymali informację o agresywnym mężczyźnie, który zamknął się ze swoją matką w jednym z mieszkań w Sanoku. Z uwagi na to, że w mieszkaniu włączył się czujnik gazu, istniało podejrzenie, że mógł odkręcić kurki z gazem, dlatego podjęto decyzję o wejściu do środka - czytamy we wpisie opublikowanym na platformie X.
Po tym, jak służby weszły do mieszkania, mężczyzna zaatakował ostrym narzędziem dwóch policjantów oraz strażaka. Według informacji TVN24 była to maczeta. W reakcji na agresywną napaść policjanci byli zmuszeni użyć broni. "Mimo reanimacji życia mężczyzny nie udało się uratować. W mieszkaniu policjanci znaleźli ciało kobiety. Na miejscu trwają czynności" - przekazała Podkarpacka Policja.
Jak udało się ustalić redakcji TVN24, agresor przed interwencją służb zamordował swoją matkę. Starszy kapitan Paweł Giba, oficer prasowy sanockiej straży pożarnej, w rozmowie z reporterką tvn24.pl Martyną Sokołowską dodał, że w zgłoszeniu była mowa o tym, że napastnik to "mężczyzna z zaburzeniami".
Ranni zostali dwaj policjanci i jeden strażak, który zostanie przetransportowany do szpitala w Rzeszowie śmigłowcem LPR.
Źródło: Podkarpacka Policja X; TVN24