,
Obserwuj
Zachodniopomorskie

Dramat w Wisełce. Trzy osoby topiły się w Bałtyku, jedna nie wróciła na brzeg

2 min. czytania
06.08.2024 08:35
W poniedziałek na niestrzeżonej plaży w Wisełce (woj. zachodniopomorskie) doszło do dramatycznych wydarzeń. Trzy osoby zaczeły tonąć w Bałtyku. Dwie udało się uratować, a jedna została pod wodą. - Akcja poszukiwawcza została zakończona. Mężczyzny, który wszedł do Bałtyku nie odnaleziono - przekazała Komenda Powiatowa Policji w Kamieniu Pomorskim.
|
|
fot. facebook.com/spolecznosc.miedzyzdroje

Rzeczniczka prasowa Komendy Powiatowej Policji w Kamieniu Pomorskim mł. asp. Katarzyna Jasion poinformowała, że nie odnaleziono mężczyzny, który w poniedziałek wszedł do Bałtyku i nie wrócił na brzeg. W akcji brały udział grupa nurkowa PSP ze Szczecina oraz pięć łodzi na morzu.

Do zdarzenia doszło w miejscowości Wisełka (pow. kamieński). Jak informował wcześniej st. kpt. Michał Wiaderski z Komendy Powiatowej PSP w Kamieniu Pomorskim, pomocy potrzebowały trzy osoby, dwie z nich wyciągnięto, a jednej nie odnaleziono.

- Jest bardzo duża fala i prąd wsteczny. Ciężko jest pływać łodziami, a ludzie wchodzą do morza - są tego efekty. W pierwszej chwili WOPR, straż pożarna i SAR utworzyli łańcuch życia, ale nie przyniosło to skutków, a w związku z dużymi falami, ze względu na bezpieczeństwo ratowników odstąpiono od niego -relacjonował Wiaderski w rozmowie z Onetem.

Kolejny dramat na Bałtyku

Policjant przekazał też, że w poniedziałek to trzecie tego typu zdarzenie. Cztery osoby topiły się też na niestrzeżonym kąpielisku, przy zejściu "L" w Międzyzdrojach, to około 1,5 km od plaży strzeżonej.

Kuriozalna sytuacja na plaży w Łebie. Zostawili rzeczy i zniknęli

- Po przyjeździe na miejsce okazało się, że jeden pan wyszedł o własnych siłach, ale musiał zostać przekazany pogotowiu. Tonęła jeszcze jedna osoba, która pomagała i tonął ojciec z synem - przekazał PAP Piotr Golian z WOPR w Międzyzdrojach. - Wszystkie te trzy osoby zostały przez nas podjęte. Na linie asekuracyjnej ratownicy wyciągnęli dziecko oraz osobę, która próbowała im pomóc, natomiast nasza motorówka podjęła ojca tego dziecka. On był w najgorszym stanie, ale wszystkie osoby były przytomne - dodał Golian.

Posłuchaj:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>