Zastępczyni Trzaskowskiego podsumowała Marsz Niepodległości. Zwróciła uwagę na obecność Nawrockiego
W tym roku Marsz Niepodległości w porównaniu z poprzednimi latami określamy jako bezpieczniejszy - oceniła w "Poranku TOK FM" zastępczyni prezydenta Warszawy Aldona Machnowska-Góra. Oceniła, że może to być efektem tego, iż impreza była wyjątkowo dobrze zabezpieczona, ze względu na obecność prezydenta Karola Nawrockiego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy Marsz Niepodległości był bezpieczny?
- Czy udział prezydenta Polski Karola Nawrockiego w marszu wpłynął na jego bezpieczeństwo?
Jak mówiła w "Poranku TOK FM" Aldona Machnowska-Góra, "w tym roku Marsz Niepodległości - w porównaniu z poprzednimi latami - określamy jako bezpieczniejszy". - Byli ludzie z nożami, pałkami teleskopowymi, ale jak na skalę marszu można powiedzieć, że w tym roku nie było bójek pod Empikiem, nie było wrzucania zapalonych rac i podpalania mieszkań, nie było starć ze służbami - powiedziała zastępczyni prezydenta Warszawy w rozmowie z Maciejem Kluczką.
Dodała, że "w tym roku marsz w porównaniu z poprzednimi latami rzeczywiście określamy jako bezpieczniejsze", ale - jak podkreśliła - "wciąż jest to marsz, w którym jest wiele osób, które chyba nie przychodzą manifestować swojego patriotyzmu, tylko przychodzą w innych celach".
- I to dosyć smutne. Bo ten marsz, w którym zresztą przecież są także rodziny z dziećmi, są także osoby, które faktycznie mają takie intencje i takie pobudki, żeby uczestniczyć tego dnia w świętowaniu niepodległości i nie wiem, czy mogą czuć się bezpiecznie - stwierdziła.
Marsz Niepodległości 2025
Machnowska-Góra zwróciła uwagę na to, że wtorkowy marsz był bardzo dobrze zabezpieczany przez policję. Między innymi ze względu na udział w imprezie prezydenta Karola Nawrockiego. - To był najwyższy poziom zabezpieczenia i też myślę, że może dlatego marsz przebiegał spokojnie niż w poprzednich latach - dodała gościni "Poranka TOK FM".
Choć marsz był spokojniejszy, to pojawiły się "okropne sformułowania, antysemickie, okrzyki dotyczące mniejszości, Ukraińców, migrantów z Afryki". - Także dotyczące premiera Donalda Tuska - mówiła.
Według szacunków Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa wzięło w nim udział około 100 tys. osób; organizatorzy ocenili frekwencję na 300 tys. osób.
Źródło: TOK FM