Mundial w cieniu światowych konfliktów. Iran zagra w USA, a baraże odbędą się w Meksyku?
W harmonogramie mundialu reprezentacja Iranu rozgrywa dwa mecze w Los Angeles. Michał Banasiak, prezes i współzałożyciel Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej, mówił w TOK FM, dlaczego to ważne dla Irańczyków miasto. Przypomniał też "mecz stulecia" między USA a Iranem.
- Dlaczego mecz USA-Iran z 1998 roku miał znaczenie dyplomatyczne?
- Co oznacza doktryna irańska w sporcie?
- Dlaczego mecze w Meksyku mogą się nie odbyć?
- W tym momencie na pewno również dla ludzi związanych z irańską piłką są rzeczy znacznie ważniejsze od tego, czy reprezentacja Iranu weźmie udział w mundialu - stwierdził Michał Banasiak, prezes i współzałożyciel Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej, w audycji "Przy Niedzieli o Sporcie" w TOK FM. Jednak, jak zaznaczył, w harmonogramie nadchodzącego mundialu Irańczycy rozgrywają dwa mecze w Los Angeles. Miasto to zwane jest przez samych Irańczyków "TechAngeles". Tamtejsza diaspora irańska liczy sobie pół miliona osób. - Była budowana dekadami przez ludzi, którzy uciekali z Republiki Islamskiej - wytłumaczył gość Przemysława Iwańczyka.
- To byłoby niezwykle symboliczne, gdy reprezentacja Iranu przyleciała rozegrać tam mecze, a w kraju doszłoby do obalenia znienawidzonej przez nich władzy - skomentował Michał Banasiak. Ekspert przypomniał też mundial z 1998 r., kiedy to Stany Zjednoczone spotkały się z Iranem w fazie grupowej. - Ten mecz miał metkę "meczu stulecia", jeśli chodzi o aspekty pozasportowe - powiedział gość TOK FM. I dodał, że strona amerykańska oraz irańska próbowały wykorzystać spotkanie jako element dyplomacji.
- Przed samym meczem piłkarze wymienili się kwiatami, mecz przebiegł w atmosferze sportowej, na boisku nie było żadnej brutalności ze strony piłkarzy. Iran tamten mecz wygrał i krótko po nim doszło do spotkania Amerykanów z Irańczykami w Stanach Zjednoczonych. Miało to niezwykle dużą wagę dyplomatyczną - wyjaśnił Banasiak.
Irańska władza - co podkreślił współzałożyciel Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej - bardzo doktrynalnie traktowała sport. Co jeszcze zakładała? - Doktryna państwa była taka, że nie uznajemy niepodległości państwa Izrael, więc sportowcy irańscy nie mogli rywalizować ze sportowcami z "nieistniejącego" państwa. Niektórzy rezygnowali z rywalizacji, symulując kontuzję albo wycofując się z turnieju. Dla wielu sportowców to była kara sportowa, którą ponieśli z uwagi na politykę swojego państwa - powiedział ekspert.
Pozasportowe emocje mistrzostw świata. Baraże w Meksyku już niebawem
Gość audycji zwrócił uwagę, że nadchodzące mistrzostwa świata w piłce nożnej budzą dużo "pozasportowych emocji". Banasiak wspomniał nie tylko o skomplikowanych relacjach Donalda Trumpa z Danią z powodu jego ambicji związanych z Grenlandią, ale i o gorącej sytuacji w Meksyku po zabiciu El Mencho - przywódcy kartelu narkotykowego.
- Za niecały miesiąc mamy baraże, również interkontynentalne. A te rozgrywane są właśnie w Meksyku. FIFA pozostaje na stanowisku, że niczego nie odwołuje, nie chce nic zmieniać. Nie ma się co dziwić: gdyby te spotkania barażowe były odwołane, to byłby sygnał, że jednak FIFA nie ma wszystkiego pod kontrolą - skomentował gość Przemysława Iwańczyka.
Źródło: TOK FM