Wielka afera uderza w otoczenie Zełenskiego. "Powstało coś o znamionach rządu cieni"
Ujawniona na początku tygodnia afera korupcyjna w ukraińskim sektorze energetycznym zatacza coraz szersze kręgi. W związku z tą sprawą prezydent Wołodymyr Zełenski nałożył sankcje na Tymura Mindicza, swojego byłego bliskiego współpracownika, który miał być mózgiem operacji. Jak mówił w TOK FM Artur Żak, według ukraińskich komentatorów "powstało coś na kształt nowego oligarchatu o znamionach rządu cieni".
- Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, nałożył sankcje na swojego byłego współpracownika Tymura Mindicza i Ołeksandra Cukermana w związku z korupcyjną aferą w Enerhoatomie;
- Zdaniem ekspertów to największy skandal korupcyjny w historii tego kraju;
- "Sprawa jest bardzo rozwojowa. Podobno jest ponad tysiąc godzin nagrań" - mówił w TOK FM dziennikarz Artur Żak z platformy Czarne Niebo.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nałożył w czwartek sankcje na Tymura Mindicza, a także Ołeksandra Cukermana. To kolejna odsłona poważnej afery korupcyjnej w ukraińskim państwowym operatorze elektrowni jądrowych Enerhoatomie. Mindicz to były bliski współpracownik Zełenskiego. Jest uważany za organizatora całego procederu. Media poinformowały, że wyjechał on za granicę na kilka godzin przed przeszukaniami u uczestników afery. Obaj są obywatelami Izraela.
Według śledczych uczestnicy procederu pobierali od kontrahentów Enerhoatomu łapówki w wysokości od 10 do 15 procent wartości kontraktów. Nielegalne środki miały być legalizowane przez tzw. back office w centrum Kijowa, przez który - jak ustalono - przeszło około 100 mln dolarów. Zatrzymano pięć osób, a siedmiu postawiono zarzuty. W środę w związku z tą sprawą do dymisji podali się minister sprawiedliwości Herman Hałuszczenko i ministra energetyki Switłana Hrynczuk po tym, jak ich ustąpienia zażądał Zełenski.
- Tak dużej afery za rządów Zełenskiego jeszcze nie było - podkreślił w TOK FM Artur Żak z platformy Czarne Niebo. Dodał, że "sporo redakcji informowało o tym już od lat".
"Sprawa jest bardzo rozwojowa"
Jak mówił, "w jakimś stopniu Zełenski i jego rząd ograniczył udział tak zwanych starych oligarchów. Ich wpływy zasadniczo się zmniejszyły". - Większość ekspertów teraz twierdzi, że niestety powstało coś na kształt nowego oligarchatu, a niektórzy oceniają nawet, że to ma znamiona rządu cieni - wskazywał dziennikarz.
Dodał, że "oprócz tej afery, w Enerhoatomie ponoć, według Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy, ustalano inne ruchy, także mianowanie ministrów, ambasadorów czy inne decyzje na poziomie rządowym czy kancelarii prezydenta". - Sprawa jest bardzo rozwojowa. Podobno jest ponad tysiąc godzin nagrań. Na razie usłyszeliśmy tylko część z nich. NABU opublikowało kilka filmów w internecie, oprócz tego, co przedstawiało w sądzie - powiedział gość TOK FM.
Źródło: TOK FM, PAP