,
Obserwuj
Świat

"Dzień, kiedy możemy dziękować". Dziś obchody Dnia Niepodległości Ukrainy

MSZ-M/tokfm.pl
3 min. czytania
24.08.2025 10:43

Dziś obchody Dnia Niepodległości Ukrainy, która została ogłoszona w 1991 roku. - Jesteśmy pokoleniem, które płaci za niepodległość najwyższą cenę z możliwych - mówiła w TOK FM Natalia Panchenko, aktywistka i współtwórczyni EuroMajdanu.

Dzień Niepodległości Ukrainy 2024
Dzień Niepodległości Ukrainy 2024
fot. Lukasz Gdak/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Polska obchodzi Dzień Niepodległości Ukrainy;
  • Co zaplanowano na uroczystości w Warszawie;
  • Co powiedział Zełenski o przyszłości Ukrainy.

Dzień Niepodległości Ukrainy. Jak obchodzimy go w Polsce?

W wielu polskich miastach odbędą się dziś uroczystości z okazji przypadającego dziś Dnia Niepodległości Ukrainy. Kraków, Lublin, Gdańsk, a także mniejsze ośrodki przygotowują koncerty, marsze, nabożeństwa i spotkania kulturalne. Wydarzenia mają być znakiem solidarności z narodem ukraińskim.

- Największe wydarzenia zaplanowano w Warszawie. Uroczystości rozpoczną się na Placu Zamkowym o godzinie 17:00 - mówiła w niedzielnym "Poranku TOK FM" Natalia Panchenko - aktywistka i współtwórczyni EuroMajdanu.

- Najważniejsze, to okazanie głosu Solidarności dla Ukrainy. Pierwsze, co będziemy robić, to minuta ciszy dla tych wszystkich, którzy zginęli, walcząc o niepodległość Ukrainy. Będziemy wspierać matki tych żołnierzy, którzy zginęli, matki tych dzieciaków, które znajdują się w rosyjskiej niewoli - zapowiedziała Natalia Panchenko, zaznaczając, że dużo z nich mieszka w Warszawie. - Będziemy im pokazywać, że nie są same, że jesteśmy z nimi. Będziemy dużo mówić o dialogu polsko-ukraińskim - dodała aktywistka.

Jak stwierdziła Natalia Panchenko w "Poranku TOK FM", Dzień Niepodległości Ukrainy przypomina światu, że Ukraina się nie poddaje. - Ukraina wciąż walczy. Jest to dla nas dzień, kiedy możemy także dziękować tym wszystkim, którzy są w tej walce razem z nami - powiedziała gościni Macieja Kluczki.
W czasie warszawskich uroczystości wręczone zostaną nagrody "Stand with Ukraine Awards", wyróżnienia dla Polaków wspierających Ukrainę.

Zełenski: "Jeszcze nie zwyciężyliśmy, ale na pewno nie przegrywamy"

- Ukraina jeszcze nie zwyciężyła, ale na pewno nie przegrywa. Ukraina wywalczyła swoją niepodległość. Ukraina nie jest ofiarą, jest wojownikiem. Ukraina nie prosi, ona proponuje. Sojusz i partnerstwo. Najlepszą armię w Europie. Zaawansowane technologie obronne. Doświadczenie odporności - powiedział. - Mówimy: "Potrzebujemy Unii Europejskiej". Tak. Ale my jesteśmy jej nie mniej potrzebni. I wszyscy to uznają, i za taką właśnie uznają Ukrainę: nie za ubogą krewną, lecz za silnego sojusznika - podkreślił Zełenski.

Prezydent przemawiał na Majdanie Niepodległości w centrum Kijowa. Plac ten był miejscem protestów m.in. przeciwko prorosyjskiej polityce ówczesnych władz, w tym tzw. Pomarańczowej Rewolucji w 2004 roku i proeuropejskiej Rewolucji Godności z przełomu lat 2013-2014. Zełenski podkreślił, że Majdan jest jednym z symboli niepodległości i dowodem na to, że "Ukraina wytrzymała wielkie nieszczęście, które Rosja przyniosła na naszą ziemię". Wyraził też przekonanie, że jego naród, którego część znajduje się pod okupacją, znów będzie żył w jedności.

- (Symbole niepodległości - PAP) przypominają, że to wszystko to Ukraina. I że tam są nasi ludzie, i żadna odległość między nami tego nie zmieni, i żadna tymczasowa okupacja tego nie zmieni. Pewnego dnia ta odległość między Ukraińcami zniknie i znów będziemy razem jako jedna rodzina, jako jeden kraj. To tylko kwestia czasu. Ukraina wierzy, że potrafi to osiągnąć - osiągnąć pokój, pokój na całej swojej ziemi. Ukraina jest do tego zdolna - zapewnił. Zełenski podziękował żołnierzom, którzy bronią swego kraju już 1278 dni, pomagającym na froncie wolontariuszom i każdemu obywatelowi, który działa na rzecz zwycięstwa.
- Dziękuję wam wszystkim za to, co już przeszliśmy, i za tę Ukrainę, którą razem tworzymy. Za tę Ukrainę, która jest już teraz. Która dojrzała 24 lutego (2022 r., w pierwszym dniu rosyjskiej inwazji - PAP). Wzięła los w swoje ręce, wzięła do ręki broń. Nie miała czasu się wahać ani prawa się bać. I naprawdę zatrzymała drugą armię świata. I będziemy o tym mówić (...), bo to zabija mit o niezwyciężonej armii rosyjskiej" - oświadczył Zełenski.

Sikorski: "Chwała Ukrainie"

"Bądź silna, UA. Koniec z gułagiem, koniec z Wielkim Głodem, koniec z rusyfikacją. Chwała Ukrainie" -  napisał Sikorski (w oryginale po angielsku) na platformie X, podając dalej wpis ukraińskiego MSZ opublikowany z okazji przypadającego w niedzielę Dnia Niepodległości Ukrainy.

Ukraińcy określają Wielki Głód mianem Hołodomoru. W czasach komunizmu Ukrainę dotknęły trzy fale głodu: na początku lat 20., potem w latach 30. i w latach 1946-1947. Najtragiczniejszy w skutkach był Wielki Głód z lat 1932-1933, w którego najgorszym okresie umierało dziennie do 25 tys. ludzi. Szacuje się, że w czasie Wielkiego Głodu na Ukrainie zmarło co najmniej 3,5 mln ludzi. Wielki Głód nastąpił w jednym z najżyźniejszych krajów Europy w czasie pokoju, gdy ZSRR eksportował ogromne ilości zboża. Na Ukrainie zboże, a następnie cała żywność była konfiskowana przez władze. Polska uznała Wielki Głód na Ukrainie za ludobójstwo w 2006 roku.