Od starć na granicy do "otwartej wojny". O co chodzi w konflikcie Pakistanu z Afganistanem?
W nocy z czwartku na piątek na Afganistan spadły bomby, a minister obrony Pakistanu Khawaja Asif zadeklarował przeciwko talibom "otwartą wojnę" . Skąd wziął się spór na linii Pakistan-Afganistan i jaki był jego przebieg do tej pory?
Z tego artykułu dowiesz się:
- o przyczynach konfliktu na linii Afganistan-Pakistan;
- o szczegółach wzajemnych ataków;
- jak zareagowały Chiny, Iran i ONZ.
Konflikt na linii Pakistan-Afganistan. Co do niego doprowadziło?
Wydarzenia, które doprowadziły do eskalacji konfliktu między Pakistanem, a rządzonym od 2021 roku przez talibów Afganistanem, miały miejsce w październiku 2025 roku. iWtedy na granicy między tymi państwa, wytyczonej wzdłuż linii Duranda, wybuchły krwawe starcia. Obie strony oskarżyły się wzajemnie o oddanie pierwszego strzału. Zginęło ponad 70 osób. Kluczowe przejścia graniczne, takie jak strategiczne Torkham, zamknęły się niemal całkowicie, paraliżując handel i migrację. Pakistan oskarżał talibów o dawanie schronienia członkom Tehrik-i-Taliban Pakistan, czyli frakcji terrorystów siejących chaos w Islamabadzie.
3 lutego 2026 r. pakistańskie siły powietrzne przeprowadziły serię precyzyjnych nalotów na obozy TTP w prowincjach Kunar i Nangarhar, tuż przy granicy. Islamabad uzasadnił ataki wywiadem, wskazującym na planowane zamachy terrorystyczne z afgańskiej strony, w tym na cele w Peszawarze. Według raportu ONZ z 10 lutego naloty spowodowały śmierć co najmniej 13 cywilów, w tym kobiet i dzieci, oraz zniszczyły kilka wiosek. Talibowie podali wyższą liczbę ofiar - 40 osób, oskarżając Pakistan o "masakrę".
26 lutego 2026 r. (w czwartek) w odpowiedzi na pakistański atak z początku miesiąca, rząd w Kabulu ogłosił rozpoczęcie ofensywy przeciwko pakistańskim posterunkom wojskowym w pobliżu granicy z Afganistanem. Pakistan zareagował w nocy z 26 na 27 lutego atakiem na kilka afgańskich obiektów. Według portalu Dawn zginęło 133 talibskich bojowników. Zniszczono m.in. skład amunicji w prowincji Nangarhar.
Według pakistańskiego ministra spraw wewnętrznych Mohsina Naqviego - była to "właściwą odpowiedź" na ataki sił afgańskich poprzedniego dnia, a premier Pakistanu Shehbaz Sharif zapewnił w komunikacie w sieciach społecznościowych, że siły zbrojne Islamabadu "mają pełne możliwości, aby poskromić wszelkie agresywne ambicje" Afganistanu. Minister obrony Khawaja Asif zadeklarował natomiast "otwartą wojnę" przeciwko talibskim władzom Afganistanu. "Nasza cierpliwość się skończyła" - napisał w serwisie X.
Pakistańska armia informuje o lokalizacjach i ofiarach ataku
Rzecznik armii Pakistanu Ahmed Sharif Chaudhry poinformował w piątek na konferencji prasowej, że podczas nocnych starć siły Islamabadu zaatakowały 22 lokalizacje w Afganistanie. Zginęło co najmniej 12 żołnierzy pakistańskich i 274 bojowników i urzędników Talibanu - powiedział.
Rzecznik stwierdził, że pakistańskie siły zbrojne zniszczyły 73 afgańskie posterunki, a według ostrożnych szacunków także 115 czołgów i transporterów opancerzonych - przekazał pakistański portal Dawn.
Chaudhry wyjaśnił, że na cele ataku wybrano lokalizacje w Kabulu, Kandaharze, Paktii, Langarharze, Choście i Paktice. - Wszystkie zostały bardzo starannie wybrane na podstawie danych wywiadowczych. Są to cele wojskowe i dołożono wszelkich starań, aby nie doszło do żadnych strat wśród ludności cywilnej - zapewnił. Dodał, że cele te obejmowały "kwatery główne sił afgańskich talibów, składy amunicji, bazy logistyczne i schrony zapewniające schronienie terrorystom i osobom im pomagającym".
Chaudhry oskarżył afgańskie media o rozpowszechnianie nieprawdziwych informacji o atakach Pakistanu na cele cywilne. - Słyszycie to kłamstwo od wczoraj - powiedział. - Nigdy nie zaatakowano żadnej infrastruktury cywilnej. To wszystko są cele wojskowe.
Agencja Reutera przekazała, że obecne ataki pakistańskie były pierwszym przypadkiem, kiedy Islamabad zaatakował talibskie obiekty wojskowe, a nie bojowników, których zdaniem Pakistanu wspiera afgański rząd. Stanowi to poważne zerwanie więzi między islamskimi sąsiadami.
Talibowie deklarują gotowość do negocjacji
Talibowie, którzy zaprzeczają, jakoby chronili bojowników, poinformowali, że w czwartek przeprowadzili ataki odwetowe na pakistańskie instalacje wojskowe, ale są gotowi do negocjacji. Rzecznik talibów Zabihullah Mudżahid powiedział, że Islamski Emirat Afganistanu zawsze starał się rozwiązywać problemy poprzez dialog i teraz również chce rozwiązać tę kwestię w drodze dialogu. Poinformował, że zginęło 55 pakistańskich żołnierzy, a 19 posterunków zostało zajętych.
Reuters podkreślił, że obie strony podają skrajnie rozbieżne dane co do zadanych i poniesionych strat, których nie sposób niezależnie zweryfikować.
Przyczyny sporu Pakistanu z Afganistanem
Spór między Pakistanem a talibami w Afganistanie dotyczy kilku kwestii. Głównym zarzewiem są kierowane w kierunku talibów oskarżenia o udzielanie schronienia Tehrik-i-Taliban Pakistan (TTP) - pakistańskiej frakcji talibów odpowiedzialnej za ataki terrorystyczne w Pakistanie. Islamabad żąda ekstradycji liderów TTP i wspólnej walki z nimi, ale Kabul odmawia, powołując się na plemienne kodeksy i brak uznania Pakistanu dla talibskiego rządu. Do tego dochodzą spory o przebieg linii Durand jako granicy (nieuznawanej przez Afgańczyków), zamknięte przejścia graniczne blokujące handel i migracje, oraz rywalizacja o zasoby wodne i wpływy w Beludżystanie.
Portal brytyjskiej stacji BBC zauważył, że istnieje znaczna dysproporcja w potencjale militarnym między Pakistanem a afgańskimi talibami. Pakistan, który posiada broń jądrową, od wielu lat plasuje się w czołówce piętnastu państw świata dysponujących największą siłą militarną. Talibowie nie mogą równać się pod tym względem z Pakistanem, a poza tym borykają się z własnymi problemami ekonomicznymi. Broń talibów pochodzi głównie z trzech źródeł: uzbrojenia pozostawionego przez byłą armię afgańską, broni pochodzącej od wycofanych w 2021 r. sił zagranicznych oraz nowych dostaw, m.in. z czarnego rynku. Analitycy podkreślają jednak, że talibowie mają duże doświadczenie w walce partyzanckiej.
Pakistan zrzucił bomby na Afganistan. Jak reaguje świat?
Głos w sprawie eskalacji konfliktu na linii Pakistan-Afganistan zabrały Chiny. - Jako sąsiad i przyjaciel Chiny są głęboko zaniepokojone eskalacją konfliktu i zasmucone ofiarami. Intensywność tych starć jest większa niż poprzednie. Ich kontynuacja lub eskalacja przyniesie straty obu stronom - mówiła rzeczniczka resortu dyplomacji Chin.
Iran po tym, jak Pakistan ogłosił stan "otwartej wojny" z Afganistanem, zadeklarował gotowość do pomocy w ułatwieniu dialogu. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi zapewnił we wpisie na platformie X, że jego kraj jest "gotowy zapewnić wszelką niezbędną pomoc, aby ułatwić dialog i wzmocnić zrozumienie oraz współpracę między oboma krajami".
Mediację w pakistańsko-afgańskim konflikcie zaproponowały także Rosja, Chiny, Turcja i Arabia Saudyjska.
Specjalny Sprawozdawca ONZ ds. Afganistanu Richard Bennett zaapelował do Pakistanu i Afganistanu o "spokój i poszanowanie międzynarodowo (uznanych) praw człowieka i prawa humanitarnego, w szczególności o ochronę ludności cywilnej". Podobne apele wystosowali wcześniej sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres i Wysoki Komisarz Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka Volker Tuerk.
Posłuchaj:
"System cyklicznej eskalacji pozostanie z nami" - mówił o wydarzeniach z nocy z czwartku na piątek w TOK FM Marcin Krzyżanowski, były konsul RP w Afganistanie.
Marcin Krzyżanowski w TOK FM mówił także o geopolityce, sprzęcie wojskowym pozostawionym w Afganistanie przez USA, więźniach, prawach człowieka i realiach życia w kraju rządzonym przez talibów.
Źródła: PAP, tokfm.pl