,
Obserwuj
Świat

Pokojowy plan Trumpa nie zatrzyma Putina? "Rosja pragnie iść dalej"

2 min. czytania
20.11.2025 12:34

Plan Trumpa na zakończenie wojny został uzgodniony z Rosją, ale bez udziału Ukrainy. - To nie jest plan pokojowy - oceniła w TOK FM ukraińska dziennikarka Lesia Vakuliuk. 

Władimir Putin i Donald Trump
Władimir Putin i Donald Trump
fot. IMAGO/Sergey Bobylev/Imago Stock and People/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są główne założenia planu pokojowego Trumpa dla Ukrainy?
  • Co może grozić Ukrainie, jeśli odda Donbas według planu Trumpa?
  • Czego Ukraina oczekuje od społeczności międzynarodowej?

Plan pokojowy prezydenta USA Donalda Trumpa dla Ukrainy ma zakładać m.in. oddanie przez Ukrainę nieokupowanej części Donbasu, rezygnację z broni dalekiego zasięgu i ograniczenie liczebności ukraińskiej armii o ponad połowę. Według planu linie frontu miałyby zostać zamrożone, a Rosja miałaby zwrócić Ukrainie część okupowanych terenów obwodu zaporoskiego i chersońskiego. To efekt rozmów specjalnego wysłannika Steve’a Witkoffa z Rosjanami, bez konsultacji z Kijowem.

Plan Trumpa na przedłużenie wojny w Ukrainie

- To nie jest plan pokojowy, tylko plan przedłużenia tej wojny - skomentowała w TOK FM ukraińska dziennikarka Lesia Vakuliuk. Rozmówczyni Wojciecha Muzala oceniła, że oddanie Moskwie Donbasu to błąd.

- Gdy Putin poczuje, że może zabrać część ziemi innego kraju, a potem te terytoria będą uznane za rosyjskie, to po Donbasie i po Krymie odbierze kolejne - stwierdziła Vakuliuk. Według gościni "Pierwszego programu" również inne punkty amerykańskiego planu - dotyczący zmniejszenia ilości broni i wojska w Ukrainie - oznaczają, że wojna będzie trwać dalej. - Ukraina nie dostaje żadnych gwarancji - podkreśliła dziennikarka. 

Według amerykańskiego pomysłu w rejonie Donbasu ma powstać strefa zdemilitaryzowana. Ale według gościni TOK FM uważa, że rosyjskie wojsko znowu może wkroczyć na te tereny. - Rosji ufać nie wolno. Rosja łamie gwarancje, które Ukraina dostała w 1991 roku - przypomniała Lesia Vakuliuk.

Ukraina pod ostrzałem. "Nie ma spokojnych miejsc"

Dziennikarka przyznała, że "zmęczenie wojną". - Świat jest zmęczony, Ukraińcy też - mówiła. Ale w Ukrainie codziennie giną ludzie, w wyniku ataków Rosjan. Rozmówczyni Wojciecha Muzala przekonywała, że Ukraina potrzebuje większego wsparcia: nie tylko militarnego, ale też zrozumienia, że "Rosja nie zamierza skończyć tej wojny".

- Rosja pragnie iść dalej. Putin chce wrócić do tego, czym było Imperium Rosyjskie - podsumowała Vakuliuk. 

Źródło: TOK FM