Takiego ataku na Moskwę jeszcze nie było. "Ukraina przeciera szlaki"
To był największy atak ukraińskich dronów na Moskwę. Dwa lotniska wokół stolicy Rosji zostały zamknięte. - Każdy samolot mniej, każde lotnisko, z którego drony Shahed mogą wylecieć sparaliżowane, to mniej niebezpieczeństwa dla Ukraińców - mówił w TOK FM Piotr Kaszuwara.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co wydarzyło się w obwodzie moskiewskim?
- Gdzie dotarły ukraińskie drony?
- Jakie są cele Ukrainy?
To była niespokojna noc w Moskwie. Rosyjscy urzędnicy poinformowali z poniedziałku na wtorek o zestrzeleniu kilkudziesięciu ukraińskich dronów. Część z nich zmierzała w kierunku stolicy kraju.
Jak mówił w "TOK 360" Piotr Kaszuwara dziennikarz i korespondent wojenny, to największy dotychczas atak dronowy na stolicę Rosji. Nigdy wcześniej tylu dronom nie udało się dolecieć tak daleko.
- Mamy informację o 34 dronach, które sprawiły, że między innymi dwa lotniska wokół Moskwy zostały zamknięte. W sumie 69 ukraińskich dronów miało być wystrzelonych w stronę Rosji, także w obwodzie białgorodzkim, briańskim, kałuskim, kurskim i w obwodzie rostowskim, riazańskim, samarskim, saratowskim i nad okupowanym Krymem - wyliczał rozmówca Filipa Kekusza.
Atak dronów na Moskwę. Jakie są cele Ukrainy?
Póki co nie za wiele wiadomo o następstwach ataku. - Nie wiemy dokładnie, czy te drony rzeczywiście wykonały swoją misję i dotarły do celów, do których leciały. Ale na pewno wywołało to spory niepokój w Moskwie, że ukraińskie drony docierają coraz dalej - wskazał Kaszuwara.
Zdaniem prezesa fundacji UA FUTURE POLSKA, oprócz znaczenia symbolicznego i psychologicznego, celem ukraińskich ataków są wojskowe obiekty na terenie Rosji. A szczególnie te lotniska, z których wypuszczane są drony atakujące Ukrainę. Celem mogą być także samoloty - ocenił.
Jak zaznaczył, Rosja przez kilka lat przecierała szlaki, żeby atakować cele na terenie Ukrainy i teraz dokładnie to samo robi Ukraina. - Ukraina przeciera szlak. A te ataki powołują reakcje m.in. ze strony Chin. Niedawno z Pekinu docierały do nas informacje, że jeżeli Ukraina będzie atakowała cele na terytorium Rosji za pozwoleniem Zachodu, to Chiny będą musiały odpowiednio na tę sytuację zareagować - stwierdził w rozmowie z Filipem Kekuszem.
- Więc na pewno jest jakieś niepokój, jakie szlaki Ukraińcom uda się przetrzeć i kiedy drony rzeczywiście zniszczą cele, które zagrażają ukraińskim cywilom. Bo przecież bardzo dużo cywilów ginie podczas rosyjskich ataków. Więc każdy samolot mniej, każde lotnisko, z którego drony Shahed mogą wylecieć sparaliżowane, to mniej niebezpieczeństwa dla Ukraińców - podsumował Kaszuwara.
Źródło: TOK FM