Tusk wygrał w Polsce, ale może ugrać jeszcze więcej. Ekspertka wyjaśnia dlaczego
Szok we Francji. Macron rozwiązał Zgromadzenie Narodowe. 'To ucieczka do przodu'
W skali całego kontynentu, najlepszy wynik uzyskała centroprawicowa Europejska Partia Ludowa (EPL), utrzymując lub nawet nieznacznie zwiększając poparcie w stosunku do wyników sprzed pięciu lat - wynika z szacunków podanych przez PE. Większość zachowa koalicja EPL z socjaldemokratami i liberałami. Platforma Obywatelska jest częścią właśnie zwycięskiego ugrupowania.
Tusk może ugrać jeszcze więcej
A to, jak przekonywała w "Wieczorze Wyborczym" TOK FM prof. Agnieszka Cianciara, stawia Polskę w bardzo dobrej sytuacji w kolejnej kadencji Parlamentu Europejskiego. - Nasze znaczenie na pewno będzie większe, niż przez ostatnie pięć lat. KO jest u władzy w Polsce, co ma realne przełożenie na Radę Europejską. Do tego w przyszłym roku przypada nasza prezydencja w UE - wyliczała ekspertka.
Oto rekordzista tych wyborów. Miał dostać sporo ponad 300 tys. głosów
Co sprawia, że polski głos może mieć duże znaczenie przy rozdawaniu najważniejszych stanowisk w UE. - Spokojnie możemy liczyć na stanowisko bardzo ważnego komisarza - dodała prof. Cianciara.
Jednocześnie to szansa dla samego Donalda Tuska. - Premier jako lider w wymiarze europejskim będzie chciał najpewniej skorzystać na słabości dotychczasowych liderów jak Olaf Scholz czy Emmanuel Macron. I nie jest jedyny - oceniła gościni Anny Piekutowskiej.
Drugą taką postacią może być w nowym unijnym rozdaniu premier Włoch. Bracia Włosi, ugrupowanie Giorgii Meloni, wygrało wybory do Parlamentu Europejskiego we Włoszech - wynika z exit poll, podanego przez telewizję RAI w niedzielę po zamknięciu lokali wyborczych o godzinie 23. Ta skrajnie prawicowa formacja uzyskała 26-30 proc. głosów. - Ona też może chcieć wykorzystać to nowe rozdanie i przesunąć dynamikę sił w UE - wskazała ekspertka.