Jesteśmy na progu ogromnej wojny? "Scenariusz katastroficzny jest niestety prawdopodobny"
Rzecznik Hamasu Samu Abu Zuhri oświadczył, że optymizm w sprawie osiągnięcia zawieszenia broni z Izraelem w Strefie Gazy jest "iluzją" - podał w sobotę portal Times of Israel. Prezydent USA Joe Biden ogłosił w piątek po drugim dniu negocjacji w katarskiej Dosze, że porozumienie "jest w zasięgu wzroku".
Wojna na Bliskim Wschodzie. "Scenariusz katastroficzny jest niestety prawdopodobny"
- Niestety nic na to nie wskazuje. Ten optymistyczny język komunikatów tych trzech negocjatorów - Egiptu, Kataru i Stanów Zjednoczonych jest w takim tonie, żeby uspokoić Iran. To znaczy, żeby odciągnąć Iran od reakcji na zabicie lidera Hamasu Ismaila Hanijego - mówiła w sobotnim "Magazynie TOK FM" kierowniczka biura badań i analiz Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, dr Patrycja Sasnal.
To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj z oferty "taniej na zawsze". Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>
Rozmówczyni Agnieszki Lichnerowicz przypomniała, że Iran zapowiedział, że na ten atak odpowie. - I ta odpowiedź pewnie byłaby podobna albo nawet większa do tego, co zrobił w kwietniu, czyli wystrzelił kilkaset dronów i rakiet w kierunku Izraela. Oczywiście większość została przechwycona i nic się nie stało. Ale gdyby coś stało się tym razem, to jesteśmy na progu ogromnej, regionalnej wojny, która ostatecznie staje się również wojną i Polski - jeżeli do niej dołączą Stany Zjednoczone. Więc taki scenariusz katastroficzny jest bardzo czarny i niestety prawdopodobny - alarmowała dr Sasnal.
'Jeśli jutro spadnie bomba, może to wszystko nie ma znaczenia'. Pytamy Izraelczyków o atak Iranu
'Sprytne zagranie' Benjamina Netanjahu
Jak wyjaśniała ekspertka, ten najgorszy scenariusz nie bez powodu łączy się z rozmowami Hamasu z Izraelem ws. Strefy Gazy. - Przez ostatnich kilka tygodni Izrael złączył te kwestie. To znaczy bardzo sprytnie połączył kwestię palestyńską i walki z Hamasem z konfliktem z Iranem. Te sprawy nie są naturalnie połączone - mówiła gościni TOK FM. I przypomniała, że walka narodowo-wyzwoleńcza Palestyńczyków toczyła się często wbrew Iranowi.
W ocenie dr Sasnal było to więc "sprytne zagranie" Benjamina Netanjahu, bo dzięki niemu tracący poparcie międzynarodowe premier Izraela niejako zmusił Zachód do stanięcia po jego stronie. - On zabił tego Palestyńczyka na ziemi irańskiej, żeby zdyskredytować nowego prezydenta Iranu i połączyć walkę z Hamasem z walką z Iranem. I teraz cały świat albo jest z nami przeciwko Iranowi albo za Iranem. Robimy z tego jakąś zero-jedynkową rzecz. Albo jesteście za Palestyńczykami, co oznacza, że jesteście za Iranem. To jest nie fair, bo to jest nieprawdziwe, ale za to sprytne - wskazała.
Ataku Iranu na Izrael nie będzie? Na stole są inne opcje. 'Wolą stać z boku'
- I teraz w odpowiedzi Iran zrobił to samo. Powiedział, że musi zareagować na zabójstwo Hanijego na terytorium Iranu, ale daje szansę negocjacjom. Ponieważ to był Palestyńczyk, to teraz niech się Izrael dogada z Hamasem. Jeśli będzie zawieszenie broni, to jakoś ta reakcja Iranu będzie zmniejszona, może symboliczna, a może nawet w ogóle jej nie będzie jeśli jakoś będzie można z tego wyjść dyplomatycznie i wizerunkowo - oceniła analityczka PISM.