,
Obserwuj
Świat

Co zapowiedział Donald Trump? Najważniejsze punkty z wystąpienia prezydenta

Deser.pl
4 min. czytania
20.01.2025 18:57
Stan wyjątkowy na granicy południowej, stan wyjątkowy w energetyce, chęć odzyskania Kanału Panamskiego, budowa najsilniejszej armii świata i brak udziału w wojnach - te punkty znalazły się w wystąpieniu inauguracyjnym wygłoszonym przez nowego prezydenta USA Donalda Trumpa.
|
|
fot. Morry Gash / AP Photo

Donald Trump został zaprzysiężony na nowego prezydenta USA w czasie uroczystości na Kapitolu, po czym wygłosił orędzie. Nowi amerykańscy przywódcy, zgodnie z tradycją, koncentrują się w tych wystąpieniach na kluczowych zagadnieniach podczas rozpoczynającej się kadencji.

Wystąpienie Donalda Trumpa. O czym mówił nowy prezydent USA?

- Złoty wiek Ameryki zaczyna się teraz - tymi słowami Donald Trump rozpoczął swoje wystąpienie po złożeniu przysięgi jako 47. prezydent Stanów Zjednoczonych.

- Kraj będzie kwitł i będzie szanowany na całym świecie, nie będziemy już wykorzystywani - deklarował nowy prezydent Stanów Zjednoczonych. Dodał, że 'suwerenność zostanie odzyskana, bezpieczeństwo również'. - Waponizacja rządu i Departamentu Sprawiedliwości znajdzie swój kres - stwierdził, nawiązując do powtarzanych przez siebie zarzutów, że ustępująca administracja używała instytucji do zwalczania go jako przeciwnika politycznego.

- Ameryka wkrótce będzie większa, mocniejsza i dużo bardziej wyjątkowa. Wracam do urzędu z optymizmem, że zaczynamy nową erę narodowego sukcesu. Wiatr zmian wieje w całym świecie, Ameryka ma szansę wykorzystać to zjawisko - mówił Donald Trump. Po czym rozpoczął ostrą krytykę ustępującej administracji Joego Bidena.

Co to było? Elon Musk przemawia i nagle ten gest [WIDEO]

Trump zapowiada 'dzień wyzwolenia dla Ameryki'

- Stoimy w obliczu kryzysu zaufania. Przez wiele lat skorumpowany establishment wykorzystywał naszych obywateli. Teraz mamy rząd, który nie jest w stanie poradzić sobie z prostym kryzysem wewnętrznym, dokładając się do katalogu katastrof na całym świecie. Obywatele Ameryki nie są chronieni przed przestępcami napływającymi z całego świata. Nasz kraj nie dostaje podstawowych usług w czasach kryzysu - wyliczał Trump, a jego słowa przyjmowano oklaskami na stojąco, przy czym powstrzymywali się od nich byli prezydenci, w tym ustępujący Joe Biden.

Donald Trump nawiązał również do pożarów w Kaliforni, które 'zaczęły pustoszyć domy nawet najbogatszych'. Punktował również drogą ochronę zdrowia i nauczycieli, którzy 'się nie sprawdzają'. - Wszystko to zmieni się - zapowiadał.

- Otrzymałem mandat, by odwrócić tę straszną zdradę i dać narodowi wiarę, dobrobyt, demokrację, swobodę, wolność. Od tej chwili kończy się upadek Ameryki - powiedział Trump, ogłaszając 20 stycznia 2025 roku 'dniem wyzwolenia dla Ameryki'.

Trump: Ocalił mnie Bóg

Prezydent w swoim wystąpieniu wspomniał o zamachu na niego, do którego doszło w czasie kampanii wyborczej. - Odczułem i wierzę w to jeszcze bardziej, że moje życie zostało ocalone z jakiegoś powodu. Ocalił mnie Bóg, żebym raz jeszcze sprawił, żeby Ameryka była wielka - mówił.

Dziękował za przejawy zaufania i miłości, jakie okazali przedstawiciele społeczności pochodzenia afrykańskiego i latynoskiego. Nawiązał do Martina Luthera Kinga - zapowiadał, że jego administracja zrobi wszystko, aby jego marzenie się spełniło, aby stało się rzeczywistością. - Jedność powraca do Ameryki, wzrasta nasza pewność siebie i duma, jak nigdy przedtem - mówił.

Trump zapowiada serię 'historycznych rozporządzeń'

W czasie wystąpienia Trumpa padło kilka bardzo konkretnych deklaracji. - Dzisiaj podpiszę serię historycznych rozporządzeń i w ten sposób rozpoczniemy odbudowę Ameryki, rozpoczniemy zdroworozsądkową rewolucję. Wprowadzę stan wyjątkowy na granicy południowej. Rozpoczniemy proces zawracania milionów przestępców do miejsc, z których przyjechali - zapowiadał prezydent.

Dodał również, że ogłosi stan wyjątkowy pod względem energetyki. - Będziemy umożliwiać kontynuowanie prac na platformach wiertniczych, będziemy wiercić. Będziemy eksportować amerykańską energię na cały świat. Będziemy raz jeszcze bogatym narodem, to jest płynne złoto, które mamy tuż pod stopami. Za pomocą moich rozporządzeń skończymy zielony układ - zapowiadał.

Trump zapowiada: w USA tylko dwie płcie

Powstać ma także nowa jednostka. - Moja administracja stworzy departament wydajności rządu - zapowiedział. Dodał, że 'po wielu latach nielegalnych i niekonstytucyjnych działań, aby ograniczyć swobodę wypowiedzi', wyda rozporządzenie, które ma 'całkowicie wstrzymać cenzurę i przywrócić Ameryce swobodę wypowiedzi'.

- Już nigdy nie będziemy wykorzystywać potęgi kraju przeciwko oponentom politycznym. Odtworzymy sprawiedliwość i bezstronność, zaprowadzimy prawo i porządek na nowo w naszych miastach. Zakończę też rządową politykę inżynierii społecznej dotyczącą rasy i płaci, przenikającą każdy aspekt życia społecznego. Stworzymy społeczeństwo, gdzie nie będzie się liczył kolor, będą liczyły się zasługi - wyliczał.

Dodał też, że 'od dziś będzie to oficjalna polityka USA, że są tylko dwie płcie - męska i żeńska'. Kolejna deklaracja dotyczy przywrócenia do urzędu 'wszelkich członków służb, wydalonych ze względu na odmowę szczepień przeciw COVID-19'.

Trump: Zbudujemy najsilniejszą armię, jaką widział świat

Prezydent USA zapowiedział również budowę najsilniejszej armii świata. - Nasz sukces będziemy mierzyć nie tylko wygranymi bitwami, ale wojnami, które zakończymy i co najważniejsze - wojnami, w które nigdy się nie zaangażujemy - podkreślał Trump. Na dowód wspomniał, że zakładnicy na Bliskim Wschodnie wracają do swoich rodzin - i był to jedyny moment, w którym klaskał również Joe Biden.

Trump zapowiedział także zmianę nazwy Zatoki Meksykańskiej na Zatokę Amerykańską i zadeklarował chęć odzyskania Kanału Panamskiego. Powiedział także, że USA będą chciały wysłać gwiaździsty sztandar na Marsa, co szerokim uśmiechem skwitował Elon Musk, właściciel firmy Space X, realizującej kontrakty dla NASA.

Trump wywalczył swoją drugą prezydenturę, zdobywając 312 głosów w Kolegium Elektorów, a jego konkurentka, Demokratka, Kamala Harris - 226. W głosowaniu powszechnym w listopadzie ubiegłego roku polityk uzyskał 49,9 proc. poparcia.