Donald Trump po raz kolejny zmienił zdanie ws. ceł. Chiny ujawniły szczegóły swojego odwetu
- Donald Trump w weekend ogłosił wprowadzenie 25-procentowych ceł na produkowane do USA z Kanady i Meksyku oraz 10-procentowe cła na Chiny. W reakcji władze Kanady i Meksyku błyskawicznie zadeklarowały wprowadzenie 25-procentowych ceł na produkty ze Stanów Zjednoczonych;
- Plan prezydenta USA zmienił się już w poniedziałek. Po rozmowach z prezydentką Meksyku ogłosił przesunięcie wejścia w życie 25-procentowych ceł o miesiąc. Potem taka samą decyzję podjął ws. Kanady, po rozmowach z premierem Justinem Trudeau;
- Chiny ogłosiły w nocy z poniedziałku na wtorek działania odwetowe po wejściu życie nowych amerykańskich ceł. Chińskie ministerstwo finansów poinformowało o nałożeniu 15-procentowych ceł na import węgla i skroplonego gazu ziemnego (LNG) ze Stanów Zjednoczonych.
Kolejna zmiana w sprawie wysokich 25-procentowych ceł, jakie dotyczyć mają produktów importowanych do USA. Decyzja Donalda Trumpa dotycząca artykułów produkowanych w Kanadzie została przesunięta. 'Kanada zgodziła się zapewnić nam bezpieczeństwo północnej granicy i ostatecznie położyć kres śmiercionośnej pladze narkotyków takich jak fentanyl, które zalewają nasz kraj, zabijając setki tysięcy Amerykanów oraz niszcząc ich rodziny i społeczności w całym kraju' - ogłosił Trump we wpisie na portalu Truth Social.
Jak przekazał prezydent Stanów Zjednoczonych, cła zostaną wstrzymane "na okres 30 dni, aby sprawdzić, czy możliwe będzie zawarcie ostatecznego porozumienia gospodarczego z Kanadą". Powołał się też na opublikowane kilka minut wcześniej oświadczenie premiera Justina Trudeau, który zapowiedział podjęcie szeregu działań, w tym "wartego 1,3 mld dol. planu granicznego", wprowadzenie nowych śmigłowców i technologii patrolujących granice oraz zwiększenie współpracy z USA w kwestii powstrzymywania przemytu fentanylu. Trudeau zaznaczył, że granicy "strzeże i będzie strzec" 10 tys. pracowników straży granicznej. Zapowiedział też powołanie "cara od fentanylu" oraz stworzenie wspólnej grupy zadaniowej.
Trudeau dodał, że Kanada zobowiązała się do wyznaczenia "cara" odpowiedzialnego za problem fentanylu i wpisania meksykańskich karteli narkotykowych na listę organizacji terrorystycznych. Powstaną też utworzone wspólnie z USA "siły specjalne" do walki ze zorganizowaną przestępczością, przemytem fentanylu i praniem brudnych pieniędzy.
Premier Kanady poinformował też, że podpisał nowe rozporządzenie dla służb wywiadu, dotyczące przestępczości zorganizowanej i fentanylu, na pracę wywiadu w tej dziedzinie zostanie przeznaczonych 200 mln dolarów kanadyjskich. Wiele z ogłoszonych w poniedziałek przez Trudeau zobowiązań, w tym plan opiewający na 1,3 mld dol., zostało ogłoszone już 17 grudnia ub.r., niedługo po tym, jak Trump po raz pierwszy zagroził nałożeniem ceł na ten kraj.
Wojna celna Trumpa. Chiny ogłosiły działania odwetowe
Chińskie ministerstwo finansów poinformowało we wtorek o nałożeniu 15-procentowych ceł na import węgla i skroplonego gazu ziemnego (LNG) ze Stanów Zjednoczonych. Wyższe cła (10 proc.) dotyczyć będą importu ropy naftowej, maszyn rolniczych, pojazdów o dużej pojemności silnika i tzw. pickupów. To odwet na decyzje Trumpa ws. nałożenia 10-procentowego cła nałożone przez Waszyngton na chińskie produkty. Nowe regulacje wejdą w życie 10 lutego.
Osobno chińskie ministerstwo handlu i Generalna Administracja Celna wydały komunikat informujący o objęciu kontrolą eksportu wolframu, telluru, rutenu, molibdenu i produktów związanych z rutenem w celu "ochrony interesów bezpieczeństwa narodowego". Również Chińska Administracja ds. Regulacji Rynku (SAMR) poinformowała we wtorek, że obejmie dochodzeniem amerykańskiego giganta technologicznego Google w związku z możliwym naruszeniem przez tę firmę przepisów antymonopolowych. Usługi Google, w tym mapy, Gmail, czy YouTube, są na terenie Chin kontynentalnych niedostępne.
Trump zapowiedział też, że w ciągu doby będzie rozmawiał ze swoim chińskim odpowiednikiem Xi Jinpingiem na temat ewentualnego porozumienia handlowego. Zagroził przy tym, że jeśli nie dojdzie do porozumienia z Pekinem, nałożone na chińskie produkty 10-proc. cła zostaną zwiększone. "To była tylko pierwsza 'salwa'. Jeśli nie uda nam się dojść do porozumienia z Chinami, cła będą bardzo, bardzo wysokie" - zapowiedział.
Posłuchaj podcastu!