,
Obserwuj
Świat

Trump da Putinowi Krym? Może być jeszcze gorzej. "Polowanie wszystkich na wszystkich"

MSZ-M
3 min. czytania
18.03.2025 12:14
- Rosjanie nie są zainteresowani tym, co Trump ma do zaproponowania - tak w TOK FM o zaplanowanej na dziś rozmowie prezydentów USA i Rosji mówił Jakub Mielnik. Zdaniem dziennikarza "Wprost" najniebezpieczniejsze jest to, że Trump może zgodzić się na coraz bardziej wygórowane żądania Moskwy.
|
|
fot. Associated Press/East News
  • Telefoniczną rozmowę Donalda Trumpa z Władimirem Putinem zaplanowano na wtorek 18 marca. Prezydenci mają rozmawiać o zakończeniu wojny w Ukrainie. Przypomnijmy, że do tej pory Kreml nie zgodził się na 30-dniowe zawieszenie broni;
  • "Rosjanie nie są zainteresowani tym, co Trump ma do zaproponowania" - ocenił w TOK FM Jakub Mielnik;
  • Dziennikarz "Wprost" ostrzegał, że Trump może zgodzić się na przynajmniej część oczekiwań Rosji. Przypomniał też, że nowe władze USA zaczęły już wykonywać przychylne Moskwie ruchy;
  • Amerykański portal Semafor poinformował w poniedziałek 17 marca, że administracja Trumpa rozważa uznanie Krymu za terytorium Rosji. Jak ocenił Mielnik, byłoby to "wywrócenie do góry nogami 90-letniej polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych".

Donald Trump ma we wtorek rozmawiać telefonicznie z Władimirem Putinem na temat zakończenia konfliktu w Ukrainie. Czym może skończyć się rozmowa prezydentów USA i Rosji? Zdaniem Jakuba Mielnika nawet oficjalne komunikaty po tym wydarzeniu mogą nam niewiele wyjaśnić. - Jedno, co wiemy na pewno, to jest to, że Donald Trump w ostatnich tygodniach stoczył heroiczną walkę o pokój. Tylko okazało się, że toczył tę walkę nie z tym, z kim powinien - ironizował w "Poranku Radia TOK FM" dziennikarz "Wprost".

Zdaniem rozmówcy Jana Wróbla Rosjanie "nie są zainteresowani tym, co Trump ma do zaproponowania". - Eskalują kolejne, coraz bardziej wygórowane i absurdalne z punktu widzenia Ukrainy i bezpieczeństwa Europy żądania - stwierdził gość "Poranka Radia TOK FM".

Mnożeniem warunków Kreml - przypomnijmy - odpowiedział na zaakceptowany przez Ukrainę i USA plan 30-dniowego zawieszenia broni .

Niebezpieczne sygnały z Białego Domu

Według Jakuba Mielnika sygnały z Białego Domu mogą wskazywać na to, w jakim kierunku może zmierzać Trump. I zwrócił uwagę na opublikowane w poniedziałek informacje, że Amerykanie rozważają uznanie Krymu za terytorium Rosji. Jak ujawnił portal Semafor, urzędnicy mieli już omawiać także możliwość przekonania ONZ, aby także uznała Krym za terytorium rosyjskie.

- Byłoby to wywrócenie do góry nogami 90-letniej polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych. Mielibyśmy otwarty sezon polowań wszystkich na wszystkich. Zresztą Donald Trump chętnie by w tym wziął udział, o czym świadczą jego zaczepki pod adresem Kanady czy Grenlandii - ocenił dziennikarz.

Nie tylko Putin niechętnie myśli o końcu wojny. 'Zrobię wszystko, żeby Rosja nie odeszła'

Rozmowa Trump - Putin. Kreml odrobił lekcje

Zdaniem drugiego z komentatorów "Poranka Radia TOK FM" - Sebastian Stodolak, "Donald Trump jest doskonale rozpracowany psychologicznie przez" Rosję. - Kreml wie, że Trump to człowiek, który kieruje się emocjami związanymi z jego wrażliwym ego. W związku z tym Rosja kieruje komunikaty już niekoniecznie do samego Trumpa czy do jego przybocznych, ale do środowisk wokół nich - wyjaśnił wiceprezes Warsaw Enterprise Institute.

Przykładem takiego działania był wywiad szefa rosyjskiej dyplomacji Siergieja Ławrowa, którego udzielił byłemu sędziemu Andrew Napolitano, który obecnie jest "sławnym influencerem, kojarzonym z wolnorynkową frakcją Republikanów". - Chodzi o to, żeby wytworzyć w środowisku Trumpa wrażenie, że jakikolwiek pokój będzie zwycięstwem prezydenta USA. Wówczas Donald Trump będzie upewniony, że to, co robi, jest dobre - argumentował.