,
Obserwuj
Świat

Prokurator walczy o zadośćuczynienie dla ofiar pedofila. Po wyroku złożył pozew do sądu cywilnego

3 min. czytania
21.02.2017 15:00
Prokurator z Prokuratury Rejonowej w Kraśniku na Lubelszczyźnie domaga się od pedofila po 75 tys. zł dla dwójki dzieci. Ma to być zadośćuczynienie za krzywdy, których doznały od własnego ojca. Mężczyzna został już prawomocnie skazany przed sądem karnym. Po wyroku, śledczy skierowali pozew do sądu cywilnego.
|
|
fot. Tomasz Pietrzyk

Takie sprawy nie należą do częstych, ale się zdarzają. W tej z Lubelszczyzny chodzi o sprawę mężczyzny, który za brutalne wykorzystywanie swoich dzieci dostał 5 lat więzienia oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z nimi. Po tym wyroku prokurator, z urzędu, skierował pozew o zapłatę przeciwko ojcu dzieci.

W sumie opiewa on na 150 tysięcy złotych. Prokurator dowodzi, że pieniądze mają być zadośćuczynieniem za cierpienia fizyczne, ale i psychiczne, których doznały ofiary. Śledczy dowodzą, że „głębokość doświadczeń urazowych i skutki traumy będą miały duży i negatywny wpływ na dalsze funkcjonowanie dzieci”.

Prokurator składa pozew, by pomóc ofierze przestępstwa

W ostatnich latach na terenie działania Sądu Okręgowego w Lublinie takich przypadków było około 30. - To nie jedyna tego typu sprawa - mówi nam sędzia Ewa Bazelan z Sądu Okręgowego w Lublinie. Chodzi np. o ofiary pobicia, gwałtu czy pozbawienia wolności - tu przysługuje ofierze zadośćuczynienie.

Z kolei o odszkodowanie można się starać choćby w przypadku oszustwa, kradzieży czy zniszczenia mienia. - Prokurator może wystąpić w każdej sprawie, na rzecz każdej osoby, w tym może występować z pozwami na rzecz ofiar przestępstw - dodaje sędzia.

Przed sądem cywilnym była m.in. sprawa oszusta, który skupował zboże, ale za nie nie płacił. Poszkodowanych było kilkaset osób. - Prokurator domagał się zasądzenia odszkodowania na rzecz pokrzywdzonych. I sąd takie odszkodowanie zasądził. Łącznie chodzi o kwotę około 2,5 mln zł - mówi Ewa Bazelan.

Za pobicie? Zadośćuczynienie. Za zniewagi - również

Inna sprawa dotyczyła pobicia. Prokurator wystąpił o zadośćuczynienie dla ofiary pobicia i sąd przyznał 8 tysięcy złotych takiego zadośćuczynienia. Są też przypadki dotyczące zniewagi czy zniesławienia, gdzie również - już po wyroku - prokurator wnosi pozew do sądu cywilnego. - Były to m.in. sprawy dotyczące osób, które zostały znieważone podczas pełnienia czynności zawodowych. Chodziło choćby o znieważenie kuratora sądowego czy pracowników pogotowia. Jednak w tym przypadku prokurator domagał się zasądzenia różnych kwot na cele społeczne - informuje pani sędzia. Chodziło o kwoty rzędu kilkuset złotych.

Takich spraw jest jednak niewiele. - Wszystko zależy od oceny prokuratora - mówi nam sędzia Ewa Bazelan. Od jednego z prokuratorów (anonimowo) słyszymy, że przygotowanie takiego pozwu to dodatkowa praca, dlatego nie każdy chce to robić. Drugi powód tego, że spraw z wniosku prokuratora przed sądem cywilnym nie jest wiele - jest taki, że w części spraw pieniądze są przyznawane ofierze już w postępowaniu karnym. I wtedy sprawa cywilna nie ma już racji bytu.

Przemoc domowa? Ofiarom też należy się wsparcie finansowe

Chodzi w szczególności zadośćuczynienie za całokształt krzywd, jakich doznały. - Spraw, w których ofiary przemocy występowałyby z takimi roszczeniami jest jednak stosunkowo niewiele - mówi sędzia Bazelan. Choć to sprawy - z punktu widzenia sądu - dość proste, oczywiście w sytuacji, gdy doszło już do skazania sprawcy przed sądem karnym.

Opłata od pozwu w postępowaniu cywilnym wynosi 5 procent od kwoty, której dana osoba się domaga. - Ale istnieje możliwość zwolnienia od kosztów sądowych, w tym również od tej opłaty - mówi sędzia. Ofiary przemocy często nie wiedzą, że mają prawo zawalczyć o pieniądze za to co przeżyły. Jeśli z pozwem nie wystąpi prokurator, mogą złożyć go same.