Prokurator walczy o zadośćuczynienie dla ofiar pedofila. Po wyroku złożył pozew do sądu cywilnego
Takie sprawy nie należą do częstych, ale się zdarzają. W tej z Lubelszczyzny chodzi o sprawę mężczyzny, który za brutalne wykorzystywanie swoich dzieci dostał 5 lat więzienia oraz zakaz zbliżania się i kontaktowania z nimi. Po tym wyroku prokurator, z urzędu, skierował pozew o zapłatę przeciwko ojcu dzieci.
W sumie opiewa on na 150 tysięcy złotych. Prokurator dowodzi, że pieniądze mają być zadośćuczynieniem za cierpienia fizyczne, ale i psychiczne, których doznały ofiary. Śledczy dowodzą, że „głębokość doświadczeń urazowych i skutki traumy będą miały duży i negatywny wpływ na dalsze funkcjonowanie dzieci”.
Prokurator składa pozew, by pomóc ofierze przestępstwa
W ostatnich latach na terenie działania Sądu Okręgowego w Lublinie takich przypadków było około 30. - To nie jedyna tego typu sprawa - mówi nam sędzia Ewa Bazelan z Sądu Okręgowego w Lublinie. Chodzi np. o ofiary pobicia, gwałtu czy pozbawienia wolności - tu przysługuje ofierze zadośćuczynienie.
Z kolei o odszkodowanie można się starać choćby w przypadku oszustwa, kradzieży czy zniszczenia mienia. - Prokurator może wystąpić w każdej sprawie, na rzecz każdej osoby, w tym może występować z pozwami na rzecz ofiar przestępstw - dodaje sędzia.
Przed sądem cywilnym była m.in. sprawa oszusta, który skupował zboże, ale za nie nie płacił. Poszkodowanych było kilkaset osób. - Prokurator domagał się zasądzenia odszkodowania na rzecz pokrzywdzonych. I sąd takie odszkodowanie zasądził. Łącznie chodzi o kwotę około 2,5 mln zł - mówi Ewa Bazelan.
Za pobicie? Zadośćuczynienie. Za zniewagi - również
Inna sprawa dotyczyła pobicia. Prokurator wystąpił o zadośćuczynienie dla ofiary pobicia i sąd przyznał 8 tysięcy złotych takiego zadośćuczynienia. Są też przypadki dotyczące zniewagi czy zniesławienia, gdzie również - już po wyroku - prokurator wnosi pozew do sądu cywilnego. - Były to m.in. sprawy dotyczące osób, które zostały znieważone podczas pełnienia czynności zawodowych. Chodziło choćby o znieważenie kuratora sądowego czy pracowników pogotowia. Jednak w tym przypadku prokurator domagał się zasądzenia różnych kwot na cele społeczne - informuje pani sędzia. Chodziło o kwoty rzędu kilkuset złotych.
Takich spraw jest jednak niewiele. - Wszystko zależy od oceny prokuratora - mówi nam sędzia Ewa Bazelan. Od jednego z prokuratorów (anonimowo) słyszymy, że przygotowanie takiego pozwu to dodatkowa praca, dlatego nie każdy chce to robić. Drugi powód tego, że spraw z wniosku prokuratora przed sądem cywilnym nie jest wiele - jest taki, że w części spraw pieniądze są przyznawane ofierze już w postępowaniu karnym. I wtedy sprawa cywilna nie ma już racji bytu.
Przemoc domowa? Ofiarom też należy się wsparcie finansowe
Chodzi w szczególności zadośćuczynienie za całokształt krzywd, jakich doznały. - Spraw, w których ofiary przemocy występowałyby z takimi roszczeniami jest jednak stosunkowo niewiele - mówi sędzia Bazelan. Choć to sprawy - z punktu widzenia sądu - dość proste, oczywiście w sytuacji, gdy doszło już do skazania sprawcy przed sądem karnym.
Opłata od pozwu w postępowaniu cywilnym wynosi 5 procent od kwoty, której dana osoba się domaga. - Ale istnieje możliwość zwolnienia od kosztów sądowych, w tym również od tej opłaty - mówi sędzia. Ofiary przemocy często nie wiedzą, że mają prawo zawalczyć o pieniądze za to co przeżyły. Jeśli z pozwem nie wystąpi prokurator, mogą złożyć go same.