,
Obserwuj
Świat

"Świat mi się załamał". Lokatorzy dowiedzieli się przypadkiem, że miasto chce sprzedać kamienicę

3 min. czytania
13.10.2017 13:08
Chodzi o zabytkową kamienicę z mieszkaniami komunalnymi przy ul. Misjonarskiej w Lublinie. Lokatorzy twierdzą, że nikt nigdy nie wspominał im o planach sprzedaży budynku. Aż do minionego poniedziałku, gdy przyszli do nich społecznicy z Lubelskiej Akcji Lokatorskiej. Z informacją, że radni mają podjąć uchwałę w tej sprawie.
|
|
fot. JAKUB ORZECHOWSKI

W kamienicy przy ul. Misjonarskiej 24 mieszka sześć rodzin. Niektórzy od prawie 20 lat. – To jest dla mnie prawdziwy dom. Wymieniłem praktycznie wszystko. I teraz co, mam zaczynać wszystko od nowa? – pyta Jarosław Nowosad, który mieszka tu od 12 lat.

Jedna z lokatorek: „Świat mi się załamał”

O tym, że miasto ma jakieś plany wobec kamienicy poinformowali lokatorów działacze Lubelskiej Akcji Lokatorskiej. Dostali sygnał, że sprawa jest w porządku obrad czwartkowej sesji Rady Miasta. – Wychodziłam akurat w poniedziałek do pracy, gdy na klatce dowiedziałam się, że sprzedają budynek, w którym mieszkamy. Nie wierzyłam. Na chwilę świat mi się załamał. Bo pojawia się od razu pytanie, co z nami będzie? To jest skandaliczne i niedopuszczalne – mówi Katarzyna Kowalska, która mieszka na Misjonarskiej 17 lat.

Jak dodaje, w remont swojego mieszkania włożyła duże pieniądze. – Tam nic nie było. Zaczęłam od zerwania podłóg, zrobiłam m.in. remont łazienki, toalety. Na drewnianej, zbutwiałej podłodze w łazience rosły grzyby. Wszystkie koszty remontu sama poniosłam – dodaje.

„Chcielibyśmy być traktowani z godnością”

– To był dla nas szok. Jak to? Za naszymi plecami miasto chce sprzedać kamienicę, w której mieszkamy? – mówi pani Stanisława. – To jest niemoralne. Brak mi słów. To nie jest ważne, że tu są mieszkania komunalne – tam są ludzie tacy sami, jak władze. I chcielibyśmy być traktowani z godnością – dodaje nasza rozmówczyni.

Urzędnicy z ratusza rzeczywiście na czwartkową sesję przygotowali uchwałę intencyjną o planach sprzedaży kamienicy. Gdy pytamy dyrektora Wydziału Gospodarowania Mieniem, Arkadiusza Nahuluka, dlaczego wcześniej nikt nie porozmawiał z lokatorami, słyszymy, że… nie ma takiego obowiązku.

– To, że mieszkańcy dowiadują się z uchwały Rady Miasta wynika z przepisów. Procedura jest taka, że aby podjąć jakiekolwiek rozmowy z mieszkańcami, musi być podjęta uchwała. I dopiero wtedy można informować tych ludzi o sprzedaży budynku czy rozpocząć procedurę przyznawania lokali docelowych od miasta. Ale uchwała nie powoduje automatycznie, że mieszkańcy na drugi dzień po jej przyjęciu muszą opuścić mieszkania – mówi A. Nahuluk.

Dlaczego miasto chce kamienicę sprzedać?

Jak słyszymy, kamienica jest w bardzo złym stanie technicznym, nie ma pieniędzy na jej remont. – Już w 2014 roku zarządca, czyli Zarząd Nieruchomości Komunalnych wystosował do prezydenta pismo z listą nieruchomości w złym stanie technicznym. I na tej liście znalazła się m.in. ta nieruchomość – wyjaśnia dyrektor Wydziału Gospodarowania Mieniem.

Kinga Kulik z Lubelskiej Akcji Lokatorskiej przyznaje, że formalnie wszystko jest zgodnie z prawem, tyle, że w tle są ludzkie emocje i ogromny stres. – Oceniając to pozaprawnie, z punktu widzenia zasad współżycia społecznego to nie jest w porządku. Lokatorzy mają prawo wiedzieć, że są podejmowane jakieś decyzje i nie powinni być w taki sposób zaskakiwani – mówi Kinga Kulik.

Sprawa trafiła na sesję Rady Miasta

Przyszli na nią w czwartek m.in. mieszkańcy. Okazało się, że nawet radni byli zaskoczeni, że z lokatorami nikt wcześniej na ten temat nie porozmawiał. – Byłem zaskoczony również tym, że ja o tym nic nie wiedziałem, bo radni powinni dostawać informacje z dużym wyprzedzeniem. Jeśli dostajemy gotowy, przygotowany przez urzędników projekt uchwały dotyczącej kamienicy, a nagle okazuje się, że mieszkają tam ludzie, to jest to nie w porządku. Osobiście nie wyobrażam sobie, że można nie poinformować mieszkańców, że brana jest pod uwagę sprzedaż tej nieruchomości – mówi Marcin Nowak, radny klubu Wspólny Lublin.

- W całej tej sytuacji wychodzi na to, że nie trzeba liczyć się z ludźmi. A tak postępować nie można – dodają mieszkańcy ul. Misjonarskiej 24 w Lublinie. Ostatecznie radni nie podjęli uchwały w sprawie sprzedaży kamienicy. Zdecydowano, że na razie głosowania nie będzie, choć sprawa zapewne za kilka tygodni powróci.