,
Obserwuj
Świat

Pierwszy etap czystki kadrowej w Sądzie Najwyższym zakończony. "To złamanie konstytucji"

2 min. czytania
11.09.2018 15:14
Prezydent wyraził zgodę na dalsze orzekanie pięciorga sędziów SN, którzy ukończyli 65. rok życia. Przychylił się do oceny KRS, która pozytywnie opiniowała wnioski sędziów podporządkowujących się zmianom w sądownictwie.
|
|
fot. ADRIANNA BOCHENEK

Decyzja prezydenta dotyczy Zbigniewa Myszki, Anny Kozłowskiej, Bogumiły Ustjanicz, Rafała Malarskiego i Mariana Kocona. Tylko oni, spośród wszystkich sędziów Sądu Najwyższego po 65. roku życia, będą mogli dalej orzekać. Pozostali - niezależnie czy złożyli oświadczenia woli o dalszym orzekaniu, czy nie - w myśl ustawy odchodzą.

- To złamanie konstytucji. Prezydent nie ma prawa weryfikowania sędziów. Już raz egzamin z konstytucji oblał. Każde kolejne jej złamanie to niewątpliwie tylko i wyłącznie pokazanie, że tej konstytucji nie szanuje - powiedział Borys Budka z PO.

A Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej dodała, że prezydent swoją decyzją złamał nie tylko polskie, ale i unijne prawo.

- Pan prezydent powinien wstrzymać się z podjęciem jakichkolwiek działań do czasu rozstrzygnięcia pytań prejudycjalnych przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości - oceniła.

Chodzi o pytania, które w sierpniu tego roku  Sąd Najwyższy skierował do Trybunału Sprawiedliwości UE. Dotyczą one zasad niezależności i niezawisłości sędziów oraz unijnego zakazu dyskryminacji ze względu na wiek. 

"Dobrze się dzieje"

Z decyzji Andrzeja Dudy zadowolony jest rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości, Jan Kanthak.

- Dobrze się dzieje, że Sąd Najwyższy w końcu będzie mógł funkcjonować sprawnie i liczymy, że ten proces dobiegnie końca jak najszybciej - mówił.

Przed prezydentem jeszcze jedna decyzja związana z Sądem Najwyższym. Chodzi o powołanie nowych sędziów, których kilka tygodni temu - w przyspieszonym trybie - wyłoniła Krajowa Rada Sądownictwa.

Czytaj też: Kamila Gasiuk-Pihowicz: PiS szykuje prawny armagedon. Czy nasze dzieci będą płacić w rublach?