Podinspektor Sebastian Trojak musiał odejść z policji. Powód? Właśnie został politykiem
Chodzi o podinspektora Sebastiana Trojaka, dotychczasowego zastępcę naczelnika Wydziału Wywiadu Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Gdy został wicemarszałkiem województwa lubelskiego mówił, że rozważa wzięcie bezpłatnego urlopu.
Trojak został wicemarszałkiem dość nieoczekiwanie – wcześniej typowano na to stanowisko Bognę Bender - Motykę, pracownicę lubelskiej TVP. Wydawała się pewną kandydatką do zarządu województwa z ramienia Solidarnej Polski (partii Zbigniewa Ziobry). Ostatecznie okazało się jednak, że sytuacja ułożyła się inaczej.
Do zarządu wszedł 44-letni, doświadczony policjant, który w Wydziale Wywiadu Kryminalnego przepracował ostatnie 20 lat. – Jestem osobą nową w polityce, mam nadzieję, że nie zawiodę państwa zaufania – mówił Trojak tuż po tym, jak został wybrany.
Wizerunek policji
Podinspektor mówił dziennikarzom, że nie wyklucza wzięcia bezpłatnego urlopu w policji na czas sprawowania funkcji w zarządzie województwa. Jak powiedziała nam jednak rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej, Renata Laszczka – Rusek, o takiej możliwości nie mogło być mowy. Stąd decyzja Trojaka o odejściu.
- Pan marszałek złożył raport o zwolnienie ze służby i tym samym odszedł z policji. Zrobił to, by nie było żadnych wątpliwości, że jego praca może w jakiś sposób kolidować z wizerunkiem policji. Mówiąc wprost, został policyjnym emerytem – mówi rzecznik marszałka Lubelszczyzny, Remigiusz Małecki.
'Typowy zadaniowiec'
W Urzędzie Marszałkowskim Sebastian Trojak ma się zajmować m.in. rolnictwem i ochroną środowiska, z czym wcześniej nie miał do czynienia. – Jest człowiekiem ambitnym i lubi nowe wyzwania. Podszedł do pracy jak typowy zadanowiec. W tej chwili poznaje środowisko, poznaje pracowników – mówi Małecki. Sam marszałek nie znalazł czasu na rozmowę z nami.
Skąd policjant w zarządzie Województwa?
Rzecznik marszałka tłumaczy, że Sebastiana Trojaka do zarządu – z ramienia Solidarnej Polski - zaproponował minister sprawiedliwości, Zbigniew Ziobro. – Pan marszałek jest byłym policjantem, a pan minister Ziobro nadzoruje Ministerstwo Sprawiedliwości, więc to są komórki bardzo sobie bliskie, stąd wskazanie właśnie tej kandydatury – dodaje Małecki.