,
Obserwuj
Świat

Trump obiecuje 5 tys. dolarów dla każdego Amerykanina. Boi się porażki wyborczej?

3 min. czytania
10.09.2026 15:23
Obserwuj nas na Google

Podczas dwudniowej konwencji Partii Republikańskiej w Dallas przed listopadowymi wyborami uzupełniającymi do Kongresu wystąpił prezydent Donald Trump, składając ruszającym do urn wyborcom głośne deklaracje. O "absolutnie nieprawdopodobnych" obietnicach prezydenta mówił w TOK FM prof. Radosław Rybkowski.

Donald Trump, konwencja Republikanów w Dallas
Donald Trump, konwencja Republikanów w Dallas
fot. RONALDO SCHEMIDT/AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co prezydent Donald Trump obiecał wyborcom, jeśli wybory połówkowe wygrają Republikanie?
  • Dlaczego Trump złożył takie obietnice?

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump obiecał, że jeśli Republikanie odniosą zwycięstwo, to już następnego dnia skończy się wojna w Iranie, spadną ceny paliw, a każdy dorosły Amerykanin otrzyma… 5 tys. dolarów.

- Jeśli Republikanie wygrają w Izbie Reprezentantów i Senacie Stanów Zjednoczonych (...) ze względu na naszą niesamowitą siłę i ekonomiczny sukces, wydam dywidendę każdemu dorosłemu obywatelowi w Stanach Zjednoczonych Ameryki w kwocie 5 tys. dolarów - deklarował prezydent. Nie podał jednak żadnych szczegółów swojego planu.

- Czy Donald Trump plecie, czy zaczyna się bać? - pytał Adam Ozga w "TOK 360". - Albo i jedno, i drugie - odparł gość audycji, prof. Radosław Rybkowski z Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Według niego propozycja prezydenta USA jest "absolutnie nieprawdopodobna", bowiem spełnienie obietnicy 5 tys. dolarów dla każdego dorosłego Amerykanina kosztowałoby Stany Zjednoczone ok. 1 biliona dolarów. A - jak przypomniał prof. Rybkowski - USA już teraz mierzą się z gigantycznym zadłużeniem.

- Jeśli chodzi o zakończenie wojny w 24 godziny, to taką obietnicę słyszeliśmy w czasie kampanii prezydenckiej. Dotyczyło to inwazji rosyjskiej wymierzonej w Ukrainę - przypomniał gość "TOK 360". - Deklaracje Donalda Trumpa trzeba włożyć między bajki - podkreślił amerykanista.

Problemy w USA. "Kanada uderza tam, gdzie boli"

Jak wyjaśnił prof. Radosław Rybkowski, obietnice Trumpa mają skłonić Amerykanów do pójścia do urn i zagłosowania na Republikanów. - Podejrzewam, że znaczna część Amerykanów, którzy dostaliby te 5 tys. dolarów, nie ma najmniejszego pojęcia, w którym rejonie świata znajduje się Iran, natomiast wszyscy Amerykanie niezależnie od swoich poglądów widzą, ile muszą zapłacić na stacji benzynowej. W warunkach amerykańskich to jest kluczowy problem - mówił gość Adama Ozgi.

Kolejnym problemem - jak tłumaczył ekspert - jest wojna handlowa USA z Kanadą. - Kanadyjczycy w odpowiedzi na cła nałożone przez Stany Zjednoczone na import towarów z Kanady skoncentrowali się na tych stanach, które poprzednio głosowały na prezydenta Donalda Trumpa, a teraz mogą zmienić zdanie. Kanadyjczycy chcą uderzyć tam, gdzie boli - komentował prof. Rybkowski.

Redakcja poleca

Midterms w USA. Trump będzie "kulawą kaczką"?

W ocenie amerykanisty w wyborach połówkowych w Stanach Zjednoczonych szykuje się "bitwa na głosy". - Jeżeli Demokraci przejmą całkowitą kontrolę nad Kongresem, czyli i Senatem, i Izbą Reprezentantów, to Donald Trump stanie się prawdziwą kulawą kaczką - stwierdził prof. Rybkowski, nawiązując do określenia, którego Trump używał wobec prezydenta Joe Bidena na końcu jego kadencji.

- Nic nie będzie mógł zrobić, a kongresmeni nie będą chętni do finansowania działań administracji, które uznają za szkodzące Amerykanom albo szkodzące wynikowi wyborczemu w najbliższych wyborach prezydenckich - dodał gość TOK FM.

Trump na konwencji wyborczej Republikanów w Dallas zapowiedział również "pokonanie komunizmu". Sugerował, że Demokraci są sympatykami komunistów, którzy zatrzymają postęp w kraju i będą zmuszać dzieci w szkole do czytania dzieł Lenina i Stalina.

Redakcja poleca

Źródło: TOK FM, PAP