,
Obserwuj
Kujawsko-pomorskie

To tu zwalniają grupowo na potęgę. Za chwilę pracę straci 600 osób. A to dopiero początek

2 min. czytania
27.11.2024 16:04
Fala zwolnień grupowych w województwie kujawsko-pomorskim. W tym roku zgłoszono do nich cztery razy więcej osób, niż w 2023 roku. Zwolnienia obejmują 22 firmy, a największe - dotyczące 600 osób - zaczną się w grudniu.
|
|
fot. Tymon Markowski / Agencja Wyborcza.pl

2024 rok jest na Kujawach i Pomorzu dużo gorszy pod względem zwolnień grupowych. - W okresie styczeń-październik 2024 roku do Powiatowych Urzędów Pracy wpłynęło 18 zgłoszeń zwolnień dotyczących 1926 pracowników - wylicza rzecznik Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Toruniu Maciej Smolarek. - W analogicznym okresie styczeń-październik 2023 roku odnotowano 15 zgłoszeń zwolnień dotyczących 484 osób - porównuje.

Jak informuje tokfm.pl Maciej Smolarek, od początku roku do końca października do Powiatowych Urzędów Pracy dotarły informacje o tym, że 22 zakłady zwolniły 651 osób. W analogicznym okresie ubiegłego roku były to 352 osoby. Wzrost jest zatem aż o 100 procent!

W Polsce będzie za dużo lekarzy? 'To nie skończy się dobrze'

W Pikutkowie ponad 600 osób straci pracę

Najwięcej osób straci pracę w spółce Lear Corporation II w Pikutkowie w powiecie włocławskim, na terenie Brzeskiej Strefy Gospodarczej.

Firma z sektora motoryzacyjnego przenosi część działalności do Tunezji, w związku z tym pracę straci ponad 600 osób - głównie z produkcji - choć pierwotnie miało to być 850 osób. Liczba się zmieniła, bo część osób sama zrezygnowała z pracy. Proces zwolnień zacznie się w grudniu i potrwa do marca 2025 roku.

Na Kujawach i Pomorzu zwalniało też PKP Cargo czy Pomorska Fabryka Mebli z Nowego nad Wisłą, gdzie pracę straciło 120 osób. We wrześniu wypowiedzenia dostali też wszyscy pracownicy – łącznie 50 osób - zakładu Viskase w Sulnowie, produkującego osłonki do wędlin.

Mniej ofert pracy w regionie

Zwolnienia grupowe to nie jedyny problem z regionie. W urzędach pracy jest też mniej ofert pracy. - Biorąc pod uwagę dane z października, to w tym roku mamy o 21 procent mniej ofert pracy, niż w październiku 2023 roku - wylicza zastępca dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Bydgoszczy Jarosław Guść. - Jeszcze gorzej jest, gdy cofniemy się o dwa, trzy lata – wówczas spadek ten wynosi nawet 50 procent - dodaje.

Nasz rozmówca wskazuje, że od wielu lat w Bydgoszczy poszukiwane są te same zawody. - Pracodawcy szukają ludzi z konkretnych fachem do takich branż, jak produkcja, budowlanka, branża mechaniczna, usługowa, a ostatnio także branża medyczna - wylicza Guść. - Jeśli chodzi o stopę bezrobocia, to w samej Bydgoszczy wynosi 2,2 procent, więc jest naprawdę niska - dodaje nasz rozmówca.

Stopa bezrobocia w województwie kujawsko-pomorskim to już jednak niemal 7 procent – o 2 więcej, niż w skali kraju.

Posłuchaj podcastu!