Butelka zwrotna za 5 zł? Ekspert: Czeka nas rewolucja, a minister szykuje "metodę kija"

Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce wprowadzić nowy system kaucyjny. Sklepy o powierzchni powyżej 100 m kw. będą miały obowiązek przyjmowania butelek zwrotnych, a te mniejsze będą to mogły robić dobrowolnie. - Minister Jacek Ozdoba przyznał, że system zachęt owszem jest ważny, ale dla niego naturalnym jest element karania. Więc nie wątpię, że motywacja oparta na metodzie kija będzie w tych przepisach silna - mówił w TOK FM Michał Pac, ekspert branży gospodarki odpadami.
Zobacz wideo

W czwartek wiceszef resortu klimatu i środowiska Jacek Ozdoba przedstawił założenia systemu kaucyjnego, który ma funkcjonować w Polsce i zmniejszyć zanieczyszczenie środowiska. Obejmie jednorazowe i wielorazowe butelki szklane o pojemności do 1,5 litra, butelki z tworzyw sztucznych do 3 litrów oraz puszki aluminiowe do 1 litra. System ma obowiązywać w całej Polsce i ma być bezparagonowy. A więc zwracając puszkę czy butelkę, nie trzeba będzie okazać dowodu zakupu. Wysokość kaucji zostanie określona w rozporządzeniu do ustawy. Ozdoba nie poinformował, ile wyniesie. 

Czy takie rozwiązania sprawią, że przestaniemy tonąć w śmieciach? Zdaniem Michała Paca – eksperta branży gospodarki odpadami z Fundacja Las Na Zawsze – to zależy właśnie od stawek, jakie konsument będzie dostawał za oddanie butelek. - Im wyższe będą, tym więcej opakowań wróci do sklepów i tym czystsze będzie środowisko. Im niższe będą te stawki, tym mniejsza będzie motywacja, żebyśmy po sobie albo po kimś sprzątali. Dziś gdy butelka wala się w lesie, nikt nie ma motywacji, żeby ją podnieść, poza tymi, którym ona przeszkadza. A gdy będzie miała wartość 50 groszy albo 3 złotych, to ta motywacja będzie wyższa – ocenił w rozmowie z Wojciechem Muzalem.

Jak dodał, według założeń Ministerstwa Klimatu i Środowiska tylko sklepy o powierzchni powyżej 100 m kw. będą miały obowiązek przyjmowania butelek zwrotnych. - Niektórzy mogą się martwić tym, że mniejsze sklepy mają przystępować do systemu dobrowolnie. Ja bym się tym nie martwił, bo zachodnie doświadczenia pokazują, że jak ten system został tam wprowadzony, to sklepy nie przyjmujące opakowań, tracą klientów – tłumaczył.

W ocenie eksperta czeka nas więc rewolucja, bo de facto wszystkie sklepy będą musiały przyjmować opakowania. - Natomiast minister Ozdoba przyznał, że system zachęt owszem jest ważny, ale dla niego naturalnym jest element karania. Więc nie wątpię, że motywacja oparta na metodzie kija będzie w tych przepisach silna. Tak, by sklepy nie mogły utrudniać nam oddawania opakowań – mówił.

"Głupio być pierwszym"

Michał Pac podkreślił, że nowy system kaucyjny będzie zachęcał nas wszystkich do tego, byśmy korzystali z opakowań wielorazowych. Dostrzegł jednak w tym systemie lukę. - Te butelki to tylko kawałeczek rynku odpadów, które generujemy po zakupach w sklepach. Tworzymy motywację do używania wielorazowych opakowań, ale tylko niektórych. Nie piętnujemy jednorazowości wszystkich innych opakowań. Bo wydaje się to trudne, bo nikt w Europie tego nie robi, bo to głupio być pierwszym - stwierdził.

Tymczasem – zdaniem eksperta – Polska kopiuje systemy z Unii Europejskiej i widzi, że nie dają pożądanego efektu, a jest nim mniejsza ilość odpadów. - Przedsiębiorcom i konsumentom dodajemy kolejne obowiązki, ale nie obserwujemy spadku ilości odpadów per capita. Więc albo jako pierwsi stworzymy dojrzały system motywujący do tego, by wytwarzać, jak najmniej odpadów, albo za 5 lat UE wprowadzi coś takiego jako obowiązkowe i znowu będziemy ja naśladowali – podsumował gość TOK FM.

Wiceminister Jacek Ozdoba wyjaśnił, że ustawa wprowadzająca system kaucyjny ma zacząć obowiązywać w 2023 roku, ale będzie miała długie vacatio legis. Okres przejściowy na stworzenie systemu ma trwać minimum dwa lata.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM