advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
,
Obserwuj
Świat

Podwójna gra Netanjahu. "Sytuacja jest absurdalna"

Maciej Karcz
3 min. czytania
03.05.2024 10:02
Benjamin Netanjahu przekazał, że nie zgodzi się na zakończenie wojny z Hamasem, nawet jeśli terroryści wypuszczą zakładników. Premier Izraela mówił o ofensywie w palestyńskim mieście Rafah. - Netanjahu chce się utrzymać u władzy i jemu zależy, żeby ta wojna trwała jak najdłużej - mówiła na antenie TOK FM dr Patrycja Sasnal, arabistka i ekspertka od Bliskiego Wschodu. Jej zdaniem ofensywa w Strefie Gazy jest potrzebna, by "storpedować porozumienie z Hamasem".
|
|
fot. ILIA YEFIMOVICH/DPA/Picture-Alliance via AFP/02.05.24r.

Jak podał portal Times of Izrael, Netanjahu zakomunikował w środę sekretarzowi stanu USA Antony'emu Blinkenowi, że nie zgodzi się zakończenie wojny z Hamasem w zamian za uwolnienie zakładników. Kancelaria izraelskiego premiera przekazała również serwisowi, że ofensywa w Rafah nie jest uzależniona od zawieszenia broni. Tym samym nawet, jeśli dojdzie do rozejmu między Izraelem a Hamasem, operacja w półtoramilionowym mieście w Strefie Gazy i tak może dojść do skutku.

Izrael. 'Netanjahu chce storpedować porozumienie'

- Sytuacja jest absurdalna. Zawieszenie broni polega na zawieszeniu broni - mówiła Patrycja Sasnal w "Popołudniu Radia TOK FM". - To są dwie sprzeczne informacje - dodała arabistka. W jej opinii, rząd Izraela celowo wydaje wykluczające się komunikaty, ponieważ nie planuje porozumienia z palestyńskimi bojownikami. - Ogłoszenie i przez Netanjahu, i przez wojsko izraelskie, że może dojść do ofensywy w Rafach jest po to, żeby storpedować ewentualne porozumienie z Hamasem - mówiła ekspertka.

POSŁUCHAJ:

To nie wszystko, co mamy dla Ciebie w TOK FM Premium. Spróbuj, posłuchaj i skorzystaj ze specjalnej oferty. Wejdź tutaj, by znaleźć szczegóły >>

Jak przyznała, izraelski przywódca poprzez zaognianie konfliktu chce, by to strona Palestyńska nie zdecydowała się przyjąć oferty rozejmu. - Mówi to, żeby - jeżeli Hamas odrzuci propozycję - zrzucić winę za fiasko negocjacji na Hamas - wyjaśniła arabistka. Jak podkreśliła, "nie można negocjować w dobrej wierze, gdy się za chwilę zaatakuje miasto, gdzie jest półtora miliona Palestyńczyków". - Netanjahu chce się utrzymać u władzy i jemu zależy, żeby ta wojna trwała jak najdłużej. Więc możliwość ofensywy w Rafah musi pozostać bardzo realna - podkreśliła.

Izrael i ofensywa w Rafah. USA chce porozumienia

Jak podał w środę rzecznik Departamentu Stanu USA Matthew Miller, szef amerykańskiej dyplomacji Anthony Blinken podczas rozmowy z Netanjahu podkreślił, że Izrael powinien zawrzeć porozumienie z Hamasem w sprawie rozejmu, a Stany Zjednoczone są przeciwne ofensywie w Rafah. Jeszcze tego samego dnia Blinken spotkał się z izraelskim ministrem obrony Joawem Galantem na przejściu granicznym Kerem Szalom, przez które dostarczana jest do Strefy Gazy pomoc humanitarna. Z kolei podczas rozmowy z prezydentem Izraela Icchakiem Hercogiem zapewnił, że USA są zdecydowane "uzyskać zawieszenie broni, które doprowadzi do powrotu zakładników do domu".

Według Associated Press Netanjahu, mimo presji ze strony Stanów Zjednoczonych, wielokrotnie powtarzał Blinkenowi, że jego armia dokona inwazji lądowej na Rafah niezależnie od tego, czy dojdzie do porozumienia w sprawie zakładników i zawieszenia broni, czy też nie. We wtorek, jak przypomina AFP, premier Izraela powiedział, że "pomysł przerwania wojny przed osiągnięciem jej celów nie wchodzi w rachubę". - Wejdziemy do Rafah i wyeliminujemy Hamas - mówił kilka dni temu Netanjahu.