Koronawirus w Polsce. Ile nowych zakażeń? Najnowsze dane resortu zdrowia [19 lutego]

Ministerstwo Zdrowia poinformowało, że ostatniej doby stwierdzono 20 902 nowych zakażeń koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarło 283 pacjentów.
Zobacz wideo

Nowe dane:

Koronawirus w Polsce. Bilans ostatniego tygodnia

Ministerstwo Zdrowia poinformowało w piątek, że stwierdzono 23 990 nowych zakażeń koronawirusem w Polsce. W związku z COVID-19 zmarło 304 pacjentów. W czwartek Ministerstwo Zdrowia podało, że odnotowano 29 229 nowych przypadków zakażenia koronawirusem. Najwięcej z województw: wielkopolskiego i mazowieckiego. W związku z COVID-19 zmarło 316 osób.

W środę resort zdrowia informował, że stwierdzono 28 859 nowe zakażenia koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarło 372 pacjentów. Dzień wcześniej - we wtorek - odnotowano 22 267 nowych zakażeń, a zmarło 378 osób z COVID-19. Z kolei w poniedziałek MZ poinformowało o 13 473 nowych potwierdzonych zakażeniach koronawirusem. Zmarło 17 osób z COVID-19. W niedzielę stwierdzono 22 070 nowych zakażeń koronawirusem. W związku z COVID-19 zmarło 31 pacjentów.

Koniec pandemii? Prof. Flisiak: Minister mija się z definicją pandemii

Minister Adam Niedzielski ogłosił przed tygodniem, że "za nami jest apogeum V fali". - Mamy do czynienia z początkiem końca pandemii - ocenił minister zdrowia. Zdanie to podtrzymał tydzień później. - To jest hipoteza, która dogłębnie opiera się na tym, co wiemy już o omikronie i o tym, jak różni się od poprzednich mutacji - stwierdził w TVN24. Choć zaznaczył równocześnie, że "wszystko jest możliwe". 

Efekty deklaracji Niedzielskiego są doskonale widoczne np. w punktach szczepień. Znacznie mniej chętnych pojawia się m.in. w punktach we Wrocławiu i na Podlasiu. - W tej chwili, przy wariancie omikron, nie powinniśmy w ogóle brać pod uwagę osób zaszczepionych (tylko - red.) tymi dawkami podstawowymi. Powinniśmy liczyć wyłącznie tych, którzy otrzymali dawkę przypominającą, a ten odsetek jest jeszcze gorszy - tłumaczył w TOK FM prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych - prof. Robert Flisiak, dodając że wynosi on zaledwie 29 proc. i "sytuuje nas to na szarym końcu Europy". 

Według prof. Roberta Flisiaka, szef resortu zdrowia "mija się z definicją pandemii". - Dopóki na wielu kontynentach będą zakażenia, to tej pandemii nikt nie odwoła. Można oczywiście tak mówić i zaklinać rzeczywistość, ale prawda jest taka, że jeżeli liczba zakażeń czy wyników dodatnich, które są stwierdzane, będzie nam malała z jesienią, nawet gdyby była śladowa, to te zakażenia nadal będą i nadal będzie ryzyko, że w wyniku mutacji, które są w naturze wirusa, powstanie wariant, który stworzyć może kolejne zagrożenie - podkreślił gość TOK FM.

Kwarantanna i izolacja już według nowych zasad. Koniec zdalnej nauki

Zgodnie z ogłoszonymi przez ministra zmianami, od 15 lutego izolacja trwa 7 dni (a nie 10), a "kwarantanna dla współdomowników jest naliczana wyłącznie w okresie izolacji członka rodziny". Zlikwidowana została także tzw. kwarantanna z kontaktu. Natomiast kwarantanna przyjazdowa z państw spoza strefą Schengen skrócona została do 7 dni. Rządzący zdecydowali się też na wcześniejszy powrót uczniów do nauki w szkołach. Uczniowie klas 5-8 i szkół ponadpodstawowych wracają do nauki stacjonarnej już 21 lutego.

Bardzo szybko zobaczymy skutki otwarcia szkół w postaci dużej liczby osób na kwarantannach i izolacji, bo dzieci będą chorować, tak samo jak nauczyciele - mówił w TOK FM dr Paweł Grzesiowski, komentując pomysł przywrócenia nauki stacjonarnej.

Jego zdaniem, to "uruchomi kolejny strumień zakażeń". - A w szkołach zakażenia były, są i będą - dodał immunolog, prezes Fundacji Instytut Profilaktyki Zakażeń i ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej do spraw COVID-19.

Koronawirus. Od kiedy nie będzie trzeba nosić maseczek?

Minister Niedzielski zapowiedział możliwość znoszenia obowiązujących w Polsce restrykcji - łącznie z noszeniem maseczek w zamkniętych pomieszczeniach. Według szefa MZ możliwe jest to już w marcu. - Myślę, że jeżeli już będziemy widzieli, że ta liczba zakażeń oscyluje i spada poniżej 10 tysięcy, to na pewno będę rekomendował panu premierowi taki ruch - mówił w TVN24 Niedzielski.

Zdaniem prof. Flisiaka trudno jest przewidywać, kiedy będzie można zdecydować się na taki ruch. - Bardziej bym się kierował przy znoszeniu  tego praktycznie jedynego obostrzenia, które mamy w Polsce (zakrywaniem nosa i ust - red.), nie kalendarzem, tylko momentem, kiedy odsetek wyników dodatnich w testach spadnie np. poniżej 5 proc. Będzie to oznaczało, że wirus występuje w śladowych ilościach w społeczeństwie i i można zamienić to na zalecenie - wyjaśnił prof. Robert Flisiak.

Czy amantadyna pomaga w leczeniu COVID-19?

W leczeniu w szpitalu pacjentów - we wczesnej fazie - z umiarkowanym bądź ciężkim covidem, nie ma różnic między stosowaniem placebo i amantadyny - poinformował prof. Adam Barczyk ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, prezentując wyniki badań.

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski wskazał, że badania kliniczne amantadyny realizowały na mocy umów z ABM dwa podmioty – Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny nr 4 w Lublinie i Górnośląskie Centrum Medyczne im. prof. Leszka Gieca w Katowicach. Prof. Adam Barczyk - jak wyjaśnił - koordynował badanie w Górnośląskim Centrum Medycznym. Badanie w Lublinie jest jeszcze w toku.

DOSTĘP PREMIUM