Samorządy zalane petycjami. W tle Pakt Migracyjny i nadawcy z Konfederacji
- Do samorządów w wielu miejscach Polski trafiają petycje przeciwko tworzeniu Centrum Integracji Cudzoziemców;
- Petycje rozsyłane często przez lokalnych działaczy Konfederacji, stają się tematem dyskusji radnych, a niejednokrotnie prowadzą do wydania uchwał;
- Tak stało się w Zamościu, gdzie radni w uchwale wyrazili 'sprzeciw wobec działań powodujących napływ nielegalnych migrantów i ich lokowania w Województwie Lubelskim';
- Podobne sytuacje miały miejsce m.in. w Małopolsce.
W pismach żąda się od samorządowców "podjęcia działań w zakresie zapobieżenia tworzenia na terenie gminy ośrodków dla nielegalnych imigrantów, czy to w ramach przyjmowania imigrantów na mocy tzw. Paktu Migracyjnego przyjętego przez organy uchwałodawcze Unii Europejskiej, czy wszelkiego innego rodzaju umów międzynarodowych albo krajowego prawodawstwa".
"By osiągnąć ten cel, wzywamy samorządowy organ stanowiący do przyjęcia uchwały kierunkowej zobowiązującej samorządową władzę wykonawczą do użycia wszelkich prawnych metod, aby nie dopuścić do utworzenia na terenie gminy jakichkolwiek ośrodków dla nielegalnych imigrantów" - piszą działacze Konfederacji. I ostrzegają samorządy, że "brak rozpatrzenia petycji stanowi uchybienie obowiązkom wynikającym m.in. z Ustawy o petycjach oraz art. 63 Konstytucji RP, więc stanowi podstawę do złożenia skargi do wojewody". Konfederacja w swoich mediach społecznościowych zachęca też mieszkańców poszczególnych samorządów, by sami wysyłali takie apele do swoich gmin czy powiatów.
Zamość zareagował. I przyjął uchwałę
Takie petycje zalały skrzynki m.in. Komisji Petycji Rady Miasta Zamość. Wpłynęło ich kilkaset, od różnych osób. Na każdą trzeba odpowiedzieć i podjąć decyzję, czy ją uwzględnić, czy też nie. Choć w Zamościu nie rządzi Konfederacja ani PiS - obecny prezydent startował w wyborach jako kandydat niezależny, to większość radnych z proprezydenckiego klubu, wspólnie z Prawem i Sprawiedliwością, przegłosowała uchwałę odpowiadającą na petycje.
Trzaskowski nie chce w Polsce migrantów. 'Jeśli będzie trzeba, zabezpieczymy też zachodnią granicę'
"Rada Miasta wyraża poważne zaniepokojenie oraz sprzeciw wobec działań powodujących napływ nielegalnych migrantów i ich lokowania w Województwie Lubelskim" - napisano w przygotowanej uchwale. "Sprzeciw ten jest rezultatem licznych sygnałów napływających od mieszkańców, którzy wyrażają uzasadnione obawy związane z potencjalnymi skutkami pojawienia się dużych grup osób obcych kulturowo, w większości młodych mężczyzn, których tożsamość i przeszłość jest całkowicie nieznana. Wskazywane przez mieszkańców niepokoje odnoszą się w szczególności do obniżenia poziomu bezpieczeństwa oraz powstania napięć i konfliktów społecznych" - napisali radni z Zamościa.
Ale na tym nie koniec. Radni sami postanowili wyjść z inicjatywą. "Rada Miasta Zamość w trosce o bezpieczeństwo mieszkańców Polski apeluje o poparcie inicjatywy obywatelskiej zmierzającej do przeprowadzenia referendum ogólnokrajowego dotyczącego bezpieczeństwa osobistego i ekonomicznego obywateli, spowodowanego nielegalną migracją" - czytamy w uchwale.
'Proszę o nierobienie z nas rasistów'
- O jakich działaniach państwo mówicie, które powodują "przypływ nielegalnych migrantów"? Nie słyszałam, by w ogóle taki problem u nas występował - mówiła radna Agnieszka Jaczyńska z Platformy Obywatelskiej. - Nie zauważamy w naszym mieście żadnych symptomów wskazujących na niebezpieczeństwo, które próbuje się opisać w tej uchwale. Nie wspomnę o języku i niektórych sformułowaniach, które zostały zawarte w tym tekście. Piszecie państwo o osobach "kulturowo obcych". Przywodzi mi to na myśl najgorsze czasy - jako historyk muszę to powiedzieć - które powodowały stygmatyzację ludzi innych narodowości przez te narodowości, które uważały się za lepsze. Słowo "obcy" jest stygmatyzujące - powiedziała Jaczyńska.
Radna Jolanta Fugiel, przewodnicząca Komisji Skarg i Petycji tłumaczyła, że uchwała ma być działaniem wyprzedzającym, ma zapobiegać. - Chcemy wyjść naprzeciw temu, by nikomu nie przyszło do głowy, aby sprowadzać tu nielegalnych migrantów. Ale absolutnie nikt nie jest przeciwko pomocy potrzebującym, bo jeżeli to będą legalni migranci i wszystko będzie zgodnie z przepisami prawa, każdy na pewno chętnie pomoże. Tu głównie jest obawa o to, by nie było braku kontroli nad napływem nielegalnych migrantów - argumentowała radna z klubu prezydenta.
'Zamiast dyskusji - rozróba'. Interwencja policji podczas sesji rady miejskiej w Radomiu
Padały i inne słowa. - Trzy miesiące temu w Zamościu nie było osób o innej karnacji, natomiast ostatnie dwa miesiące pokazują, że takie osoby już są - grzmiał radny Krzysztof Sowa, który zagłosował za uchwałą. - To jest ksenofobiczne i skrajnie dyskryminujące. Siejemy nienawiść takimi uchwałami. Morderstwo, które miało miejsce w naszym parku - kto go dokonał? Obcokrajowcy? Kto pomazał mural przyjaźni polsko-ukraińskiej? Też nie byli to obcokrajowcy - mówiła z kolei radna Koalicji Obywatelskiej Agnieszka Klimczuk.
Przewodniczący Rady Miasta Piotr Błażewicz pytał, czy miasto ma czekać, aż ze strony cudzoziemców zadzieje się coś złego i dopiero wtedy podejmować tego typu uchwały. - To jest zabezpieczenie mieszkańców przed tym, do czego nie chcemy doprowadzić. Ja jestem daleki od jakiejkolwiek dyskryminacji. Ale nie chcę, by komukolwiek, zarówno w Zamościu, jak i w całej Polsce, działa się krzywda z powodu napływu nielegalnych imigrantów - przekonywał radny Marek Walewander, który głosował za. - Proszę o nierobienie z nas rasistów - grzmiała radna Katarzyna Szargało-Szkałuba, która też ostatecznie poparła uchwałę.
Prezydent Zamościa Rafał Zwolak, odnosząc się do propozycji przyjęcia takiej uchwały, ostrzegał radnych, że konsekwencje mogą być bardzo różne. - Nie wiem, czy państwo pamiętacie te uchwały antyLGBT. One części samorządów zabrały możliwości dofinansowania (z pieniędzy unijnych - przyp. red.). Komisja Europejska stwierdziła, że nie może być takich zapisów, więc tutaj też przydałoby się to wziąć pod uwagę - mówił Zwolak.
Mimo wszystko uchwała została przyjęta. Teraz wojewoda zdecyduje - w ramach nadzoru - czy jest zgodna z prawem, czy też nie. Jeśli zostanie opublikowana, z całą pewnością przeanalizuje ją Komitet Monitorujący do spraw wydawania unijnych funduszy, który sprawdzi, czy jej treść jest zgodna z unijnymi wartościami, w tym z zasadą niedyskryminacji i równego traktowania.
Posłanka PiS ramię w ramię z Konfederacją. 'Ktoś nie wie albo manipuluje'
Zamość nie jest jedyny
Podobne petycje od Konfederatów zalewają też samorządy choćby w Małopolsce. Jednak część samorządów w ogóle się nimi nie zajmuje, odpowiadając autorom, że poruszana kwestia nie leży w ich kompetencjach. Ale są i takie, które - tak jak Zamość - przyjmują kontrowersyjne stanowiska.
Tak stało się np. w Mszanie Dolnej, gdzie Rada Miejska wyraziła "sprzeciw wobec planów sytuowania na terenie Miasta Mszana Dolna ośrodków z przeznaczeniem na stały lub czasowy pobyt imigrantów ekonomicznych lub uchodźców, w tym utworzenia Centrum Integracji Cudzoziemców". "Tego rodzaju ośrodki, zwłaszcza zlokalizowane w centrum miasta, miałyby degradujący wpływ na funkcjonowanie wspólnoty samorządowej, w szczególności bezpieczeństwo publiczne" - napisali radni w uzasadnieniu.
Inny przykład to Przeciszów, gdzie radni rozpatrzyli petycję "w sprawie podjęcia działań w zakresie zapobieżenia tworzenia na terenie gminy ośrodków dla nielegalnych imigrantów". I uznali ją za zasadną. "Rada Gminy Przeciszów uznaje, że zasługuje ona na pozytywne rozpatrzenie i popiera postulat będący przedmiotem petycji. Rada Gminy Przeciszów stoi na stanowisku, aby na terenie Gminy Przeciszów nie tworzono ośrodków dla nielegalnych imigrantów" - napisano w uchwale.
'Radni nie są od potęgowania lęków'
- Smuci mnie, iż osoby, którym powierzono zadania rozwiązywania problemów, podejmują się trudu ich generowania. Radni nie są od publicznego obsługiwania swojego imaginarium ani potęgowania lęków. Naszymi sąsiadami, sprzedawcami w osiedlowym sklepie, kierowcami autobusów, współpracownikami w firmie, studentami w grupie, czy wykładowcami na uczelni są osoby z różnych państw. Co dziesiąty, a bywa, że co siódmy mieszkaniec dużego miasta nie jest Polakiem. I to jest nasza codzienność - komentowała w rozmowie z TOK FM Bogna Czałczyńska, pełnomocniczka marszałka województwa zachodniopomorskiego do spraw kobiet i równego traktowania i koordynatorka do spraw równego traktowania w funduszach europejskich.
Politycy chcą karać aktywistów z granicy? 'Jeden proces już jest. Czego jeszcze chcą?'
- Te osoby legalnie tu pracują, mają rodziny, pracę, dom. Zadaniem radnych jest zapewnienie bezpieczeństwa i możliwości rozwoju każdej i każdemu. Obsługa własnych lęków i deficytów nie powinna się odbywać na forum publicznym i być zapisywana w formie samorządowych aktów prawnych - dodaje nasza rozmówczyni.
Gościni TOK FM, która na co dzień zajmuje się tematyką równego traktowania, zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię. - Ubolewam nad tym, jak łatwo przychodzi prorosyjskim propagandystom czy osobom związanym z fanatycznymi organizacjami w rodzaju Ordo Iuris podgrzewanie najniższych emocji. To pokazuje, jakiej wątłej konstrukcji jest nasza odporność społeczna. Od każdej władzy oczekiwałabym zdrowego rozsądku i cywilnej odwagi do tego, żeby mówić, jak jest. Nie będzie Polski tylko dla Polaków, bo migracja jest i będzie. Naszym zadaniem jest przeprowadzić ten proces w sposób kontrolowany i wypracować nasze nowe sąsiedztwo - podsumowuje Bogna Czałczyńska.