"Wyborcy tracą cierpliwość". Co po wyborach w Niemczech? "Zapora ogniowa"
Do 18.00 będą czynne lokale wyborcze w Niemczech, gdzie trwają wybory do parlamentów Berlina i Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Ich wyniki, po niedawnej dotkliwej porażce CDU w Saksonii-Anhalcie, mogą mieć poważne konsekwencje na szczeblu federalnym i kosztować kanclerza Friedricha Merza nawet stanowisko. - Alternatywa dla Niemiec może wygrać w Meklemburgii-Pomorzu Przednim - ocenia w TOK FM Tomasz Kurianowicz dziennikarz mieszkający w Niemczech.
"Wyborcy tracą cierpliwość". Co po wyborach w Niemczech? "Zapora ogniowa"
Wyniki wyborów, po niedawnej dotkliwej porażce CDU w Saksonii-Anhalcie, mogą mieć poważne konsekwencje na szczeblu federalnym i kosztować kanclerza Friedricha Merza nawet stanowisko.
- Niemcy są w dużym kryzysie dużym. Jak Merz (kanclerz Friedricha Merz - przypis red.) wygrał wybory, wydawało się, że sytuacja ekonomiczna się zmieni, że będą reformy, że ludziom będzie się powodziło lepiej, a tak po prostu nie jest. Wyborcy tracą cierpliwość.- komentuje w TOK FM Tomasz Kurianowicz dziennikarz mieszkający w Niemczech.
Jak zauważył z kolei Jan Kielak, reporter Radia ZET, w TOK FM, jeśli CDU straci dużo głosów, to może to doprowadzić do obalenia kanclerza Friedricha Merza. - Wiemy, że on ma kryzys zaufania nie tylko w społeczeństwie, ale również w własnej partii - zastrzegł.
W Berlinie, gdzie rządzi koalicja CDU z SPD, wyłoniony zostanie skład Izby Deputowanych, czyli parlamentu kraju związkowego Berlin, oraz dwunastu zgromadzeń dzielnicowych. Po raz pierwszy w wyborach do Izby Deputowanych będą mogli wziąć udział także 16- i 17-latkowie.
- Cały czas jest możliwe, że AfD uzyska tu najlepszy wynik, najwięcej głosów, chociaż jest trzecie. Ale nawet jeśli się to wydarzy, to jest skrajnie nieprawdopodobne, żeby udało im się utworzyć koalicję rządzącą. A to dlatego, że partie głównego nurtu izolują AfD. Jest zapora ogniowa, jak nazywają to Niemcy - skomentował Jan Kielak z Radia ZET w TOK FM.
Ocenił, że w stolicy jest bardzo prawdopodobne, że zostanie utworzony nowy rząd parlamentu landowego. - Ale wszystko wskazuje na to, że będzie to koalicja partii lewicowych z przewodnictwem Die Linke lub Zielonych. Natomiast jeśli chodzi o rząd federalny, to tam to poparcie również spada. Wiemy, że obecnie w sondażach krajowych prowadzi AfD - dodał.
Zgodnie z badaniem Politbarometer dla stacji ZDF, opublikowanym w piątek, w wyborach w stolicy Niemiec powinna zwyciężyć Lewica, która może liczyć na wynik na poziomie 22 proc. Kolejne miejsca w badaniu przypadły CDU (20 proc.), AfD (18 proc.), Zielonym (15 proc.) oraz SPD (12 proc.). Gdyby takie przewidywania sprawdziły się, to prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) podwoiłaby wynik, jaki uzyskała w Berlinie w poprzednich wyborach na poziomie kraju związkowego w 2023 roku. Byłby to kolejny dobry rezultat dla partii po głosowaniu w Saksonii-Anhalcie z 6 września, gdzie wygrała uzyskując 43,8 proc. głosów.
Quiz: Co się działo w mijającym tygodniu? Quiz TOK FM dla śledzących newsy na bieżąco
Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!
Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.
Promocje nie łączą się.
W Meklemburgii-Pomorzu Przednim, gdzie obecnie rządzi koalicja SPD z Lewicą, w sondażach prowadzi AfD, o kilka punktów procentowych wyprzedzając SPD. W parlamencie w Schwerinie powinno znaleźć się także zgodnie z sondażami miejsce dla Lewicy, CDU oraz Zielonych.
Lokale wyborcze będą otwarte do godziny 18. Po ich zamknięciu opublikowane zostaną prognozy exit poll, wstępny końcowy wynik znany będzie w nocy.
Źródło: TOK FM, PAP