Pat w Trybunale Konstytucyjnym. Co dalej? "Święczkowskiemu grunt usuwa się spod nóg"
Z tego artykułu dowiesz się:
- Na czym polega problem w Trybunale Konstytucyjnym?
- Kiedy i jak pat może zostać rozwiązany?
Sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego ciągle jest napięta. Sejm obecnej kadencji wybrał dotąd osiem osób na sędziów TK. Spośród pierwszych siedmiu prezydent Karol Nawrocki nie odebrał ślubowania od czworga. W przypadku tej czwórki, według przedstawicieli KPRP, w Sejmie doszło do błędów. W związku z tym czworo sędziów złożyło podczas uroczystości w Sejmie ślubowanie z formułą, że robią to "wobec prezydenta". KPRP nie uznaje tego za ślubowanie, a prezes TK Bogdan Święczkowski nie dopuścił tych czworga sędziów do orzekania.
Ostatnią wybraną osobą przez Sejm na sędziego TK jest były minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek, którego kandydaturę zgłosili posłowie klubu KO. W jego przypadku Kancelaria Prezydenta także zgłasza wątpliwości prawne i póki co też nie podjęła decyzji o ślubowaniu.
- Prezydent nie ma uprawnień w zakresie oceniania decyzji Sejmu, kogo uczynił sędzią TK. Prezydent ma obowiązek przyjęcia przyrzeczenia sędziowskiego - powiedział w czwartek w Radiu Zet były prezydent Bronisław Komorowski.
“A gdyby Sejm wybrał konia na sędziego TK? Też mamy uszanować wybór!?” - pytał niedawno Zbigniew Bogucki, szef kancelarii Nawrockiego.
– No, wybrał konia. Jest pan Święczkowski prezesem Trybunału i co? - odpowiedział teraz Bronisław Komorowski. Były prezydent przyznał jednak, że wybór przez Sejm Macieja Berka go “trochę uwiera". - Ale tylko trochę, bo z drugiej strony po owocach ich poznacie. Jeśli panu Berkowi uda się przełamać kryzys w TK, to będę bił mu brawo - zaznaczył były prezydent.
Żurek: Odbudowa w TK to perspektywa kilku tygodni
Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek, pytany w RMF24, czy do siedziby Trybunału w związku z tą sytuacją wejdzie policja, odparł, że do TK “przede wszystkim wejdą sędziowie - ci, którzy są uprawnieni, czyli wszyscy wybrani przez Sejm”
.
Dopytywany, czy wejdą w asyście policji, czy bez, ocenił, że “wszystko zależy (od tego), jak będzie się zachowywał dzisiaj pan Święczkowski”. - Wydaje mi się, że grunt usuwa mu się sukcesywnie spod nóg – ocenił Żurek.
Ocenił, że jest to “perspektywa czasowa kilku tygodni”. - Myślę, że musi się zacząć odbudowa Trybunału, ale najpierw czekajmy, co powie Kancelaria Prezydenta z panem Maciejem Berkiem – dodał.
Podkreślił też, że w całej sprawie "chodzi o to, żeby Trybunał zaczął funkcjonować”, a “sztuką” nie jest wejść do budynku Trybunału i "czekać, że pan Święczkowski nie przydzieli nikomu sprawy, bo będzie wszystko kontestował”.
Zwrócił uwagę, że w TK są sędziowie wybrani w czasach PiS, którzy, jak ocenił, “nie chcą być elementem folwarku Święczkowskiego”. - Przełom jest, bo była konferencja w Krajowej Radzie Sądownictwa, tej legalnej dzisiaj. Pojawił się tam pan sędzia (Jakub) Stelina (rozpoczął kadencję w TK w 2019 r., za rządów PiS), który wyraźnie powiedział, że prezydent powinien odebrać ślubowanie do wszystkich legalnie wybranych sędziów – dodał.
Według Żurka oznacza to, iż “są ludzie wybrani przez PiS i w czasach PiS-u, którzy myślą inaczej”. - Jednym z moich celów jest postawienie na nogi Trybunału. Ważne jest, żeby sędziowie, którzy zostali wybrani przez tę większość, porozumieli się z sędziami, którzy chcą odbudowywać Trybunał, bo widzą, że to po prostu jest gruzowisko - tłumaczył minister sprawiedliwości.
Źródło: Radio Zet/RMF FM/PAP