,
Obserwuj
Polityka

"Normalnie zwariowałem". Rzecznik PiS nazywa ślubowanie sędziów TK "cyrkiem"

3 min. czytania
14.04.2026 09:07

Oni sami nie wierzą w skuteczność tego, co zrobili na sali sejmowej - tak Rafał Bochenek mówił w TOK FM o sędziach TK, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie. Okazuje się, że nie wszyscy sędziowie, którzy złożyli ślubowanie, zrezygnowali z pracy w sądzie. 

Rafał Bochenek
Rafał Bochenek
fot. Wojciech Olkusnik/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak rzecznik PiS ocenia sytuację nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego?
  • Dlaczego nowo wybrani sędziowie TK nie są uznawani przez prezydencką kancelarię za oficjalnych sędziów?
  • Czy prezydent Nawrocki zgodzi się na ślubowanie pozostałych sędziów TK?

- Normalnie zwariowałem, panie redaktorze - tak Rafał Bochenek rozpoczął rozmowę w "Poranku TOK FM". Gość Macieja Kluczki mówił, że jest "mocno zdumiony" wypowiedzią sędzi Trybunału Konstytucyjnego Magdaleny Bentkowskiej, która gościła w TOK FM tuż przed rzecznikiem Prawa i Sprawiedliwości. 

- To symptomatyczne w kontekście dwójki sędziów, którzy uważają, że są sędziami Trybunału Konstytucyjnego - komentował rzecznik PiS. Chodzi o Krystiana Markiewicza oraz Annę Korwin-Piotrowską, którzy nie zrzekli się swoich funkcji w sądach powszechnych. Jak wskazują eksperci, powinni oni zrezygnować z dotychczasowej pracy, by objąć stanowiska w Trybunale Konstytucyjnym. Magdalena Bentkowska w "Poranku TOK FM" nie chciała komentować tej sprawy, mówiła, że pytania powinny być skierowane do tej dwójki sędziów, a nie do niej. 

Po zakończeniu rozmowy z rzecznikiem PiS Maciej Kluczka dowiedział się, że Krystian Markiewicz zrzekł się stanowiska w sądzie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że to samo zrobiła Anna Korwin-Piotrowska.

- To pokazuje, że oni sami nie wierzą w skuteczność tego, co zrobili na sali sejmowej - ocenił Rafał Bochenek, odnosząc się do ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie. W uroczystości - przypomnijmy - nie wziął udziału prezydent Karol Nawrocki. Maciej Kluczka ocenił, że sytuacja sędziów TK jest "bardzo zagmatwana": prezes TK Bogdan Święczkowski, choć nazywa ich sędziami, to nie podpisuje z nimi umów o pracę, a jedynie wpuszcza do sali bibliotecznej w gmachu Trybunału Konstytucyjnego.

Rzecznik PiS przekonywał, że nowo wybrani sędziowie nie są sędziami TK, a jedynie sądów powszechnych - jeśli nie zrzekli się poprzednich stanowisk.

- Cyrk urządzony przez pana Czarzastego nie był czymś, co ma jakiekolwiek skutki prawne, o czym oni tak naprawdę sami wiedzą. Dowodzą swoim zachowaniem, że nie mają przekonania o skuteczności złożonego ślubowania - komentował polityk PiS-u. 

Nawrocki zwleka ze ślubowaniem. Czy to fair?

Prowadzący "Poranek TOK FM" przypomniał, że ślubowanie zostało złożone "wobec" prezydenta, a stosowne dokumenty przekazano do Kancelarii Prezydenta RP. I zapytał, czy jest to fair - wobec obywateli, sędziów i Sejmu - ze strony prezydenta Nawrockiego, że z szóstki sędziów wybrał dwójkę i tylko ich zaprosił na ślubowanie do Pałacu Prezydenckiego.

- Historia pokazuje, że były przypadki, jeżeli chodzi o zaprzysiężenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, że termin był nawet nieco dłużej przeciągnięty - odparł rzecznik PiS. - Prezydent ma prawo zapoznać się z pełną dokumentacją i podjąć w tym zakresie decyzje - zaznaczył Rafał Bochenek. Na co Kluczka sprostował, że nie ma o tym mowy w ustawie o statusie sądów, a prezydent ma obowiązek odebrać ślubowanie.

Redakcja poleca

Czarzasty wcielił się w prezydenta?

W ocenie Rafała Bochenka to marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty chciał się "wcielić" w prezydenta i odebrać ślubowanie sędziów TK. - Jednego dnia wciela się w Napoleona, innego w prezydenta, jeszcze innego powie nam, że jest muchomorem - mówił rzecznik PiS. I przyznał, że jest sceptyczny, iż Nawrocki zaprosi na ślubowanie pozostałych sędziów TK.

- Pracowałem w Sejmie i widziałem, jak to wyglądało. Złamano w tym zakresie wszelkie zasady, na przykład regulamin związany z terminem zgłaszania kandydatur na sędziów TK - stwierdził Bochenek, jednak Kluczka przypomniał,  że z tego argumentu wycofał się nawet szef KPRP Zbigniew Bogucki. 

- Poszczególne kandydatury na wakaty, które pojawiają się w Trybunale Konstytucyjnym, powinny być na bieżąco zgłaszane. Powinno być jasno wskazane, za którą osobę  wchodzi nowa osoba. I tego nie było - podkreślił Bochenek. Na co Kluczka dodał, że nie ma takiego obowiązku.

Źródło: TOK FM