Sędziowie z Iustitii skrytykowali uchwałę SN. I mają kłopoty. Rzecznik dyscyplinarny pisze o "wstydzie i ujmie na godności sędziego"
Na stanowisko stowarzyszenia sędziów błyskawicznie zareagował Przemysław Radzik. Rzecznik dyscyplinarny sędziów swoją decyzję o podjęciu czynności wyjaśniających ogłosił na Twitterze. Napisał między innymi, że działania sędziów to "wstyd i ujma dla godności urzędu sędziowskiego".
Rzecznik dyscyplinarny poinformował, że bada, czy sędziowie nie naruszyli art. 178 ustęp 3 Konstytucji RP, który mówi: "Sędzia nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej nie dającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów".
Członkowie Iustitii nie mają sobie nic do zarzucenia. "Czy znowu czynności wyjaśniające będą trwały długie miesiące Panie rzeczniku? Chętnie bym szybko spotkał się z Panem w sądzie" - napisał na Twitterze sędzia Bartłomiej Przymusiński, rzecznik największego stowarzyszenia sędziów.
Pojawił się też wpis na profilu samego stowarzyszenia "To kolejny przykład represji twardych stosowanych przez rzeczników dyscyplinarnych sędziów sądów powszechnych, którzy m.in. podejmują czynności wyjaśniające wobec sędziów za wyimaginowane przewinienia dyscyplinarne" - czytamy.
55 zarzutów przewinień dyscyplinarnych dla prezesa 'Iustitii' sędziego Krystiana Markiewicza