Żurek z wnioskiem do PE o uchylenie immunitetu Obajtka. Europoseł trafi do aresztu? "Tylko z Tuskiem"
Skierowałem wniosek do PE o uchylenie immunitetu i wyrażenie zgody na zatrzymanie Daniela Obajtka ws. zaniżania cen paliw w 2023 r. - poinformował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Europoseł PiS-u odparł, że pozwoli się zatrzymać - pod warunkiem, że w celi będzie siedzieć też Donald Tusk.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czego dotyczy śledztwo ws. Daniela Obajtka?
- Dlaczego minister Żurek skierował wniosek do PE ws. uchylenia immunitetu Obajtka?
- Co na wniosek odpowiedział Daniel Obajtek?
Prokurator generalny Waldemar Żurek w czwartek przekazał do przewodniczącej Parlamentu Europejskiego wniosek o uchylenie immunitetu europosłowi Danielowi Obajtkowi oraz o zgodę na jego zatrzymanie i tymczasowy areszt. Wniosek dotyczy śledztwa ws. zaniżania cen paliw w 2023 r., kiedy to Obajtek był prezesem Orlenu.
Jak przypomniał minister sprawiedliwości i prokurator generalny, Obajtek "kierując się przesłankami niemającymi charakteru ekonomicznego", miał polecić podległym pracownikom obniżenie cen hurtowych i detalicznych tak, aby od 1 do 15 października 2023 roku litr paliwa na stacjach kosztował maksymalnie 5,99 zł.
"Efektem ubocznym tego przestępstwa był brak paliw na ponad 600 stacjach oraz słynne już kartki z informacją o zepsutych dystrybutorach. Wyrządził w ten sposób Orlenowi szkodę przekraczającą 4,1 mld zł. Mówimy o przestępstwie niegospodarności w wielkich rozmiarach, za które grozi do 25 lat pozbawienia wolności" - tłumaczy Żurek na platformie X.
Daniel Obajtek jest obecnie europosłem Prawa i Sprawiedliwości. Prezesem Orlenu był w latach 2018-2024. Na początku października w związku z podejrzeniem zaniżania cen paliw zarzuty usłyszało pięciu byłych i obecnych menedżerów Orlenu.
Sam Obajtek skomentował platformie X, że jeśli chcą go "zatrzymywać za to, że Polacy tankowali poniżej 6 złotych, to proszę bardzo", pod warunkiem - jak dodał - że "w celi będzie siedzieć też (premier) Donald Tusk". W opinii europosła powinno być tak, ponieważ - jak twierdzi - Tusk "obiecywał paliwo po 5,19 zł, a już jako premier mówił, że spółki Skarbu Państwa nie powinny zarabiać, tylko dbać o dobrostan Polaków".
Źródło: PAP, X