Będzie strajk w Biedronce? "Pracownicy są psychicznie i fizycznie wykończeni"
Związkowcy działający w sieci sklepów Biedronka zapowiadają przeprowadzenie referendum strajkowego. Ostatnia runda mediacji między zakładową "Solidarnością" a przedstawicielami pracodawcy zakończyła się fiaskiem.
Będzie strajk w Biedronce? Fiasko w ostatniej rundzie mediacji
Spotkanie trwało około pół godziny i – jak informuje Gabriela Kaim, przewodnicząca "Solidarności" w Biedronce - po raz kolejny okazało się, że pracodawca nie ma zamiaru rozmawiać o postulatach załogi.
- Niestety nasz pracodawca stał sztywno na swoim stanowisku i mówił na wszystkie nasze postulaty głośne: nie. Dlatego przystępujemy do referendum strajkowego. Musimy zawalczyć o pracowników, którzy są już psychicznie i fizycznie wykończeni - powiedziała Kaim w rozmowie z reporterem TOK FM Grzegorzem Koziełem.
"Solidarność" domaga się m.in. podwyżek płac oraz wprowadzenia premii frekwencyjnej, zwiększenia liczby pracowników w sklepach sieci oraz skrócenia godzin pracy maksymalnie do 22.00. Jeszcze nie wiadomo, kiedy referendum strajkowe mogłoby się odbyć.
Źródło: Grzegorz Kozieł, TOK FM