Czy można zmusić rodziców do szczepienia dzieci? Jest paragraf, który na to pozwala
Rodzic, który mimo nakładanych kar pieniężnych, odmawia zaszczepienia swojego dziecka, musi liczyć się z tym, że dziecko nie zostanie przyjęte do przedszkola. - Ku naszemu zaskoczeniu sądy administracyjne stoją na stanowisku, że wówczas nie dochodzi do dyskryminacji tych dzieci - mówiła w TOK FM specjalistka w zakresie prawa medycznego mec. Dorota Karkowska.
- Czy państwo może zmusić rodziców do zaszczepienia dziecka;
- Jakie konsekwencje grożą rodzicom, którzy uchylają się od obowiązkowych szczepień dziecka;
- Jak wysokie mogą być grzywny za niezaszczepienie dziecka;
- Na kim spoczywa obowiązek informowania o składzie szczepionki.
We wrześniu u.br. pracownicy Głównego Inspektoratu Sanitarnego rozpoczęli kontrolę u ponad 100 tys. niezaszczepionych dzieci w całej Polsce. Oznacza to, że rośnie liczba rodziców, którzy mówią szczepieniu swoich dzieci "nie". Pod koniec 2023 roku tych odmów było ponad 87 tys.
Czy prawo daje urzędnikom narzędzia, pozwalające zmusić rodziców do zaszczepienia dziecka? - Nikt nam tego dziecka nie zabierze z domu i nie zawiezie na szczepienia. (...) Choć w wyjątkowych sytuacjach art. 36 ustawy o chorobach zakaźnych przewiduje możliwość zastosowania przymusu bezpośredniego. To są naprawdę bardzo wyjątkowe sytuacje, kiedy zaraźliwość choroby u osoby niezaszczepionej może stanowić zagrożenie dla życia bądź otoczenia. Do tej pory nie mieliśmy takiego przypadku - zaznaczyła w audycji "Prawo bez recepty" mec. Dorota Karkowska, specjalistka w zakresie prawa medycznego, kierowniczka Pracowni Prawa i Zarządzania w Zawodach Medycznych w Instytucie Pielęgniarstwa i Położnictwa Wydziału Nauk o Zdrowiu Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Powszechną praktyką w przypadku rodziców nieufających szczepieniom jest nakładanie grzywny. Wynosi ona od 500 zł (w większości przypadków) do 10 tys. zł, a łączna kwota wielokrotnie nakładanych kar może sięgnąć 50 tys. zł na jednego rodzica. Jeżeli rodzic zapłaci grzywnę, a dziecko pozostaje niezaszczepione, musi liczyć się z kolejną karą grzywny.
Co, jeśli nawet i to nie zadziała? - Jeżeli dziecko jest niezaszczepione, nie zostanie przyjęte do przedszkola. Ku naszemu zaskoczeniu, sądy administracyjne stoją na stanowisku, że wówczas nie dochodzi do dyskryminacji tych dzieci, choć wielu naszych kolegów ze środowiska prawniczego ma tu duże wątpliwości. (...) Sąd administracyjny wyszedł z założenia, że to rodzice sami stawiają swoje dzieci w niekorzystnej sytuacji, nie realizując obowiązku, który został na nich narzucony przez władzę publiczną - tłumaczyła ekspertka, zwracając jednocześnie uwagę, że można odmówić przyjęcia niezaszczepionego dziecka do przedszkola, ale już nie do szkoły.
Odmowa szczepienia dziecka, a prawa pacjencta. "Rodzic nie może się na to powołać"
Dotychczas - według wiedzy gościni TOK FM - żaden rodzic-antyszczepionkowiec nie wygrał w sądzie z państwem w sprawie obowiązkowego szczepienia dziecka. - Do tej pory takiego wyroku nie ma. (...) Jeden ze sądów powiedział nawet, że ustawowy obowiązek szczepień ochronnych nie dopuszcza możliwości skorzystania z tzw. klauzuli sumienia, to znaczy powoływania się na ustawę o prawach pacjenta. Rodzic nie może powołać się na to, że jest przedstawicielem ustawowym i to on decyduje o tym, czy dziecko będzie poddane szczepieniu czy też nie. (...) Z jednej strony mamy władzę rodzicielską, prawo do wychowania dziecka według własnego światopoglądu, ale z drugiej strony stawiamy zdrowie i życie - podkreśliła w "Prawie bez recepty".
Główny Inspektor Sanitarny, dr Paweł Grzesiowski, dąży do zastąpienia dotychczasowej, skomplikowanej procedury administracyjnej szybkimi i bezpośrednimi mandatami karnymi, nakładanymi na rodziców uchylających się od obowiązku szczepień ochronnych u dzieci. - To jak mandat, który nakłada nam policja, więc sami wiemy, że to będzie bardzo szybko - porównała mec. Karkowska w rozmowie z Ewą Podolską.
Prowadząca zauważyła, że samo karanie rodziców może nie wystarczyć. Jeżeli ktoś ma poważne obawy dotyczące szczepienia, może potrzebować informacji na temat składu szczepionki, a nie tylko sankcji. A informowanie - jak wskazała w odpowiedzi mec. Kakowska - to obowiązek lekarza. - Taki obowiązek spoczywa na lekarzu podstawowej opieki zdrowotnej. Każdy, kto wykonuje szczepienia, ma obowiązek informowania o jego składzie. Jest to wpisane w ustawie - powiedziała gościni TOK FM.
Źródło: TOK FM, gov.pl/web/gis/glowny-inspektorat-sanitarny