W wakacje uczą się polskiego. "Niektóre słowa są trudne, np. żaba czy żyrafa"
Wakacyjny kurs dla ukraińskich dzieci to pomysł lubelskiego centrum integracyjnego Baobab. To miejsce w centrum Lublina, które prowadzone jest przez Stowarzyszenie Homo Faber i które powstało w obliczu wojny w Ukrainie. Pomaga odnaleźć się w Polsce uchodźcom i uchodźczyniom wojennym z Ukrainy, ale też innym cudzoziemcom w Lublinie. Tak jak pisaliśmy na naszym portalu, prowadzone są tu zajęcia z języka polskiego, porady prawne, wsparcie psychologiczne. Działa tu też chór, pracownie rzemieślnicze czy wspólna kuchnia, w której też wiele się dzieje, bo przez gotowanie można poznawać inne kultury i smaki. W Baobabie wszystko jest bezpłatne.
Od września - zgodnie z decyzją rządu - dzieci i nastolatkowie z Ukrainy, którzy przez ostanie dwa lata uczyli się tylko online w Ukrainie albo nigdzie, mają dołączyć do polskich szkół. Wchodzi w życie obowiązek szkolny. Co ważne, wprowadzono też dodatkową "motywację", bo rodzice, którzy nie zapiszą swoich dzieci do szkoły - stracą na nie pieniądze z programu "800plus".
Polski dla młodych Ukraińców
By ułatwić dzieciom aklimatyzację w nowej szkole, lubelski Baobab postanowił wykorzystać czas wakacji na kursy języka polskiego dla przyszłych uczniów i uczennic. - Zajęcia odbywają się w dwóch grupach - są to dzieci w wieku 8-10 lat oraz w wieku 11-13 lat. Naszym głównym celem było to, aby przygotować dzieci do wejścia w nowy rok szkolny, ponieważ są to osoby, które dotychczas w ogóle nie uczyły się w polskiej szkole albo chodziły do niej bardzo krótko - mówi TOK FM koordynatorka kursów, Anna Mikiciuk.
Jak dodaje, kursy są dość intensywne - zajęcia odbywają się trzy razy w tygodniu po półtorej godziny. - Widzimy, że zainteresowanie jest bardzo duże. Cały czas przychodzą nowi rodzice, nowe mamy, by zapytać, czy jest szansa na udział ich dziecka w kursie. Dlatego przewidujemy kolejną edycję, w sierpniu. Zapisy ruszą w drugiej połowie lipca - mówi Mikiciuk.
Nauka w wakacje
Zajęcia dla młodszych dzieci prowadzi Paulina Skrzypek. Jak mówi, cały czas ma z tyłu głowy, że są wakacje, dlatego nauka odbywa się głównie poprzez zabawę. Np. z użyciem kologowych pacek, którymi dzieci uderzają w podawane przez nauczycielkę słowa, rozpoznając je na leżących na stole rysunkach.
Artem ma osiem lat, przyjechał z Ukrainy, choć nie pamięta dokładnie z jakiego miasta. W trakcie rozmowy z nami widać, że jeszcze nie wszystko rozumie, nie do końca potrafi odpowiedzieć na nasze pytania. Na część z nich odpowiada gestykulując. Gdy pytamy, jakie słówka już poznał, cytuje: paczka, packa, budzik, lama, rama, zebra, żebra. Na lekcji spotykamy też Władysława - ma już nieco większy zasób słów. - Język polski nie jest łatwy. Niektóre słowa są trudne, np. żaba czy żyrafa - opowiada. Ale uczy się pilnie, by jak najwięcej zapamiętać.
- Nauka idzie nam coraz lepiej. Dzieci coraz więcej rozumieją i piszą. Nie ma jednak takiego czystego pisania w zeszytach - jest zabawa. Chodzi nam o to, by z tych wakacji miały fajne wspomnienia i by po naszych lekcjach chciały pójść od września do polskiej szkoły - mówi Paulina Skrzypek. Jak dodaje, słownictwo dotyczy m.in. takich obszarów życia jak rodzina, szkoła, zwierzęta, zainteresowania, codzienność, najbliższe otoczenie. Gdy przez dłuższą chwilę obserwujemy lekcję w Baobabie, widać, że dzieci świetnie się na niej bawią. Co chwilę słychać śmiech i pokrzykiwania.
W czasie wakacji są też inne kursy języka polskiego. To m.in. zajęcia z mówienia. - Wiemy, że część osób bardzo dużo rozumie po polsku, ma bogaty zasób słownictwa, ale boi się mówić. Stąd taki nasz pomysł na rozmowy, na bardzo różne tematy, by ośmielić osoby cudzoziemskie do mówienia - podkreśla koordynatorka, Anna Mikiciuk.
Baobab ogłasza też "Wspólny czas"
To nowa inicjatywa, której głównym celem jest możliwość łatwego poznania się "nowych" i "starych" mieszkańców Lublina. "Nie ma lepszej recepty na dobrą integrację niż poznawanie się - budowanie relacji. Tylko jak to zrobić, kiedy czas pędzi, a my nie mamy na nic czasu? Jak wcisnąć w kalendarze jeszcze to "poznawanie się"?" - piszą pomysłodawcy. Chodzi o wspólne poznawanie się np. na bazie wspólnych zainteresowań, aktywności, działań - wystarczy napisać do Baobabu, a tam znajdą nam kompana do realizacji naszych zainteresowań czy pasji.