Dziki w Warszawie do odstrzału. "Kontrowersyjna, ale potrzebna decyzja"
Sejmik Województwa Mazowieckiego zgodził się na ograniczenie populacji dzików na terenie Warszawy. Większość radnych poparła odstrzał. - Nasza akceptacja dla dzików zaczyna powoli blednąć - mówił w TOK FM dr hab. Paweł Nasiadka, ekolog z Instytutu Nauk o Zwierzętach SGGW.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Sejmik Mazowiecki zniósł limit odstrzałów dzików na terenie Warszawy?
- Jak decyzję o odstrzale komentuje ekolog dr hab. Paweł Nasiadka?
Sejmik Województwa Mazowieckiego zdecydował w sprawie dzików w Warszawie. Radni przyjęli uchwałę pozwalającą na ich redukcję bez określenia z góry liczby zwierząt.
- Uchwała ma obowiązywać dwa lata i ma być stosowana w bezpośrednim zagrożeniu. Nie jesteśmy w stanie określić, jakie to będzie zagrożenie, powodowane przez ile zwierząt. Pragnę tylko powiedzieć, że wszelkie dane naukowe mówią o przyrośnie naturalnym do 300 proc. dzików z roku do roku - mówił Tomasz Krasowski, dyrektor departamentu polityki ekologicznej geologii i łowiectwa urzędzie marszałkowskim.
Miejscy urzędnicy o zmiany dotyczące odstrzału dzików wystąpili już w styczniu. Argumentują to obawą o bezpieczeństwo mieszkańców. Projekt dopiero teraz trafił pod obrady. W błyskawicznych konsultacjach nie wypowiedziała się Liga Ochrony Przyrody, co - jak wyjaśnił reporter TOK FM Błażej Kulesza - uznano za milczącą zgodę.
- Decyzja radnych budzi ogromne kontrowersje, natomiast jest decyzją, która jest niestety potrzebna - komentował w "TOK360" dr hab. Paweł Nasiadka, ekolog z Instytutu Nauk o Zwierzętach Katedry Genetyki i Ochrony Zwierząt SGGW.
Źródło: TOK FM