Obowiązkowa służba wojskowa wróci? Gen. Polko nie ma wątpliwości
Jak ocenił w TOK FM gen. Roman Polko, dyskusja nad przywróceniem obowiązkowej służby wojskowej to dowód na brak komunikacji między kancelarią prezydenta, Burem Bezpieczeństwa Narodowego a ministrem obrony. Były dowódca jednostki GROM wyliczał, co powinno się zmienić, nim dojdzie do - ewentualnego - przywrócenia obowiązkowego poboru do wojska.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Czy według gen. Romana Polki przywrócenie obowiązkowej służby wojskowej to dobry pomysł;
- Co należy zmienić i poprawić, żeby powrót obowiązkowego poboru przyniósł dobre efekty.
Temat powrotu obowiązkowej służby wojskowej pojawił się za sprawą szefa prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego. - Istnieje taka możliwość, ale MON skupia się na innych działaniach podnoszących nasze zasoby - tak wypowiedź Sławomira Cenckiewicza skomentował wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz.
Co o pomyśle szefa BBN myśli gen. Roman Polko? - Jeżeli zrobimy to tak - jak pan profesor Cenckiewicz zakłada - i wcielimy żołnierzy, to nie będzie miał ich ani kto szkolić, bo nie ma programów, instruktorów, ani nie będzie gdzie ich szkolić, ani na czym szkolić, bo nie ma odpowiedniego sprzętu - komentował w TOK FM. Zdaniem rozmówcy Cezarego Łasiczki dyskusja to dowód na brak komunikacji między kancelarią prezydenta, BBN a szefem resortu obrony.
Generał w stanie spoczynku, były dowódca jednostki specjalne GROM dodał, że realizacja pomysłu powinna odbywać się stopniowo, żeby uniknąć kłopotów, o jakich mówił. Przyznał w rozmowie z Cezarym Łasiczką, że sam widział, jak wcielano do wojska ludzi, których "nie było w co ubrać". - Nie mówiąc o tym, że brakowało dostępu do strzelnicy, spali w jakiś podłych warunkach, a wyposażenie mieli z minionej epoki - stwierdził gość "OFF Czarka".
Wróci obowiązkowa służba wojskowa?
Były dowódca jednostki GROM zgodził się z min. Kosiniakiem-Kamyszem, który "mówi, że w tej chwili należy doposażyć przede wszystkim armię zawodową". - Okazuje się, że np. nie wszyscy jeszcze mają nowoczesne kamizelki kuloodporne - mówił. I wyjaśnił, że po tego typu inwestycjach w sprzęt, infrastrukturę powinien przyjść czas na rezerwistów. - Jako rezerwista wyobrażam sobie, że każdy będzie miał "wojskowy plecak alarmowy", kamizelkę kuloodporną, hełm. I jeżeli to się wykorzysta, to przyjdzie czas na system ochotniczej służby wojskowej i dopiero potem - np. jak pokazują to Niemcy - można sięgać po selektywny pobór - tłumaczył.
Bez względu na to, czy Polska powróci do obowiązkowej służby wojskowej, to cały czas trzeba dbać o szkolenia obywateli. - Należałoby przeszkolić tych, którzy dorastali w czasie, kiedy panowało przekonanie, że Europa jest bezpieczna, którzy w żaden sposób nie byli objęci przeszkoleniem. Żeby świadomość zagrożeń i tego, co należy robić w tego typu sytuacjach, zdejmowała z nich odium strachu - stwierdził gen. Roman Polko.
Źródło: TOK FM