,
Obserwuj
Polska

Prokuratura nie będzie ścigać księdza. Donosił Palikot

1 min. czytania
10.09.2010 11:56
Prokuratura w Łukowie na Lubelszczyźnie odmówiła wszczęcia śledztwa przeciwko księdzu spod Białej Podlaskiej. Zawiadomienie w tej sprawie po wyborach prezydenckich złożył Janusz Palikot. A chodziło o mszę w dniu wyborów i o to, jakie słowa na niej padły.

Poseł twierdził, że proboszcz parafii w Staninie pod Łukowem w dniu wyborów agitował w trakcie mszy. Miały paść m.in. słowa 'Pójdźmy dziś na wybory głowy państwa. Poprzedniego pana prezydenta z najznakomitszymi zlikwidowano 10 kwietnia pod Smoleńskiem'. Poseł dowodził, że doszło do złamania ciszy wyborczej.

Ksiądz miał też nazwać prezydenta Aleksandra Kwaśniewksiego pijakiem, a o Donaldzie Tusku miał mówić, że nie jest Polakiem, bo ma związki z Wermachtem.

Sprawa naruszenia ciszy wyborczej przez proboszcza została przekazana policji, bo to ewentualne wykroczenie. - Ta sprawa ciągle jest badana - mówi nam Dariusz Dudzik z Komendy Powiatowej w Łukowie. Prokuratura badała jedynie, czy doszło do znieważenia polityków. I odmówiła wszczęcia śledztwa.