Sądy 24-godzinne w końcu się przydadzą? Podczas EURO
W związku z EURO 2012 resort sprawiedliwości i policja muszą brać pod uwagę każdą ewentualność. Również to, że dojdzie do zamieszek i chuligańskich wybryków pseudokibiców. Stąd, jak słyszymy w sądach, przygotowania do orzekania w trybie przyspieszonym.
Ale podobne zapowiedzi - wydawania wyroków w ramach sądów 24-godzinnych - były m.in. w listopadzie, po brutalnych zamieszkach w Warszawie w związku z obchodami Święta Niepodległości.
Policja zatrzymała wtedy ponad 200 osób, a ówczesny minister sprawiedliwości zapowiadał, że warszawski sąd jest przygotowany, by karać uczestników zadymy w trybie przyspieszonym.
Zapowiedzi zapowiedziami, a wyszło jak zwykle
Tyle, że jak ustaliliśmy, żaden wyrok w tym trybie ostatecznie nie zapadł. - Wszystkie sprawy, które wpłynęły do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w związku z wydarzeniami 11 listopada zostały rozpoznane w trybie zwykłym. Żadna z tych spraw nie jest zakończona - poinformowała TOK FM Magdalena Młynarczyk-Zugaj z referatu prasowego Sądu Okręgowego w Warszawie.
Nie dziwi to sędzi Anny Adamskiej-Gallant z sądu w Lublinie. Jak mówi, trudno w trybie błyskawicznym zabezpieczyć dowody, np. nagrania z monitoringu czy zapis z telewizyjnych kamer. - Trudno jest taki materiał dowodowy zebrać w krótkim czasie, żeby można było wydać wyrok w trybie przyspieszonym - mówi sędzia.
Tryb przyspieszony na EURO
Tryb przyspieszony to orzekanie w ciągu 24 godzin (wcześniej osoba zatrzymana może do 48 godzin przebywać w policyjnym areszcie). Aby sąd mógł wydać wyrok, policja czy prokurator muszą przygotować specjalne wnioski. Sprawa musi być prosta, oczywista i z dowodami, bo inaczej tryb przyspieszony - wprowadzony za czasów Zbigniewa Ziobry - po prostu się sypie.
Jeśli nie ma zabezpieczonych wystarczających dowodów czy potrzebne są np. opinie biegłych, sprawa się przeciąga i "idzie" w trybie normalnym. I tak jest najczęściej.
4 miliony na chuliganów
Na EURO 201sądy maja być przygotowane na orzekanie w trybie przyspieszonym, bo - jak usłyszeliśmy - taki tryb wciąż przewidują przepisy. W tej chwili zbierane są informacje z całej Polski o tym, ilu sędziów będzie na dyżurach, ile w sądach jest sal (np. dla większej liczby zatrzymanych), jakie są potrzeby sądów w tym zakresie.
Ministerstwo Sprawiedliwości poprosiło prezesów wszystkich sądów apelacyjnych o szczegółowe informacje o sądach na ich terenie, w szczególności dotyczące możliwości przeprowadzania rozpraw w trybie przyspieszonym. Jak poinformowała nas Joanna Dębek, naczelnik Wydziału Informacji w Ministerstwie Sprawiedliwości, w projekcie ustawy budżetowej na 2012 rok została ujęta kwota prawie czterech milionów złotych przeznaczona m.in. "na sfinansowanie działań mających na celu zapewnienie i zwiększenie bezpieczeństwa w trakcie mistrzostw".
Wzmożona praca w Poznaniu
Sąd w Poznaniu (Poznań to jedno z miast, w którym będą mecze EURO 2012) już ma rozeznanie. Wiadomo, że wzmocni dyżury sędziów i pracowników sekretariatów, a sprawy m.in. w trybie przyspieszonym będą rozpatrywane w sądzie najbliżej stadionu - w Sądzie Rejonowym Grunwald i Jeżyce.
Prezesi trzech sądów rejonowych w Poznaniu z półrocznym wyprzedzeniem poinformowali sędziów, że w czasie EURO nie będzie urlopów. - Co do zasady nie będą udzielane urlopy w miesiącu czerwcu, żeby można było zabezpieczyć dyżury - mówi Jarema Sawiński, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Poznaniu. Jak dodaje, dyżury mają być zapewnione nie tylko w dniach spotkań na murawie, ale też kilka dni przed i po meczach. - Jasne jest, że kibice nie przyjadą na 5 minut przed rozpoczęciem meczu i nie wyjadą od razu po jego zakończeniu - mówi Sawiński.
Sąd w Poznaniu wystąpił do Ministerstwa Sprawiedliwości z wnioskiem o zabezpieczenie dodatkowych pieniędzy na EURO. - To się okaże w praniu, jakie to będą środki - mówi rzecznik sądu. Podkreśla, że pieniądze będą potrzebne m.in. na wynagrodzenia dla pracowników sekretariatów, bo oni też mają mieć dodatkowe dyżury, ktoś będzie musiał przecież protokołować rozprawy (sędziowie z racji dyżurów nie będą mieć dodatkowych wynagrodzeń).
Gdańsk potrzebuje więcej pieniędzy
Sąd w Gdańsku (tu też będą mecze) wystąpił do Ministerstwa Sprawiedliwości o prawie 600 tysięcy zł w ramach przygotowań do EURO. Dodatkowo już dostał 60 tysięcy zł na zakup specjalistycznej aparatury. Chodzi o tzw. sądy odmiejscowione.
W ramach trybu przyspieszonego rozprawy będą mogły się toczyć w dwóch miejscach jednocześnie, za pomocą łączy teleinformatycznych. Sędzia będzie w budynku sądu, a przesłuchiwany podejrzany - na stadionie. Nie będzie konieczności konwojowania chuligana do sądu.
- W Gdańsku zaplanowane są szkolenia dla sędziów dotyczące postępowania przyspieszonego, zakupiony zostanie dodatkowy sprzęt techniczny do prowadzenia tzw. rozpraw na odległość - poinformował TOK FM sędzia Tomasz Adamski, rzecznik Sądu Okręgowego w Gdańsku. Zaznaczył, że sprzęt nie jest zakupem tylko na EURO, bo przyda się w przyszłości np. do przesłuchiwania świadków czy biegłych na odległość. W Gdańsku też już wiadomo, że urlopy sędziów wydziałów karnych w okresie od 8 czerwca do 1 lipca będą ograniczone.
Warszawa ma już grafik
W Warszawie, w Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga, przygotowania do EURO idą pełną parą. Są już ustalone dyżury w sądach rejonowych, ustalono sędziów pełniących dyżur pod telefonem. Jak poinformował nas rzecznik Sądu Okręgowego, sędzia Marcin Łochowski, tu też zaplanowano znaczne ograniczenie urlopów w czerwcu (dla sędziów sądów rejonowych czyli I instancji) i w lipcu (w szczególności dla sądów okręgowych, czyli II instancji).
W Warszawie przewidziano możliwość prowadzenia rozprawy odmiejscowionej. Będzie się odbywać w Sądzie Rejonowym dla Warszawy Pragi Południe, jest już wyznaczona sala rozpraw, zakupiono specjalistyczny sprzęt do telekonferencji (a zamówiony jest jeszcze drugi taki zestaw).
Gorąco nie tylko na stadionach
Ale do EURO mają być też przygotowane sądy w miastach, w których nie będzie rozgrywek piłkarskich, np. w Lublinie. Jak poinformował nas rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie, sędzia Artur Ozimek, chodzi zwłaszcza o tzw. strefy kibica, czyli miejsca, w których staną telebimy, będą się gromadzić większe grupy ludzi, śledzić mecze, pić piwo.
Tam też - potencjalnie - może być gorąco. Dlatego i tu sądy muszą być przygotowane na orzekanie również w trybie przyspieszonym. - W tym zakresie możemy widzieć potencjalne zagrożenie. Bo strefy kibica mogą ewentualnie generować sprawy, które trafią do sądu bądź w trybie przyspieszonym, bądź z wnioskami o tymczasowe aresztowanie - mówi Ozimek.
Tryb przyspieszony - jak się sprawdza?
O tym, że tryb przyspieszony się nie sprawdził mówi w rozmowie z nami wielu sędziów. Ale tylko część z nich oficjalnie. - To się nie do końca sprawdziło. Sprawy dotyczyły głównie pijanych kierowców i rowerzystów, a postępowania z nimi i tak trwały bardzo krótko. A więc tutaj ten tryb generował głównie koszty - mówi sędzia Anna Adamska-Gallant.
A liczby mówią same za siebie. Oto kilka przykładów. W Sądzie Rejonowym Lublin-Zachód w trybie przyspieszonym w całym roku 2011 zapadły tylko trzy wyroki; w Sądzie Rejonowym w podlubelskim Kraśniku - również trzy. Z kolei we wszystkich sądach rejonowych okręgu Sądu Okręgowego w Warszawie w sumie było zaledwie dziewięć spraw w trybie przyspieszonym. Mamy też dane z okręgu Sądu Okręgowego w Gdańsku - tam w ubiegłym roku zapadło tylko siedem wyroków w postępowaniu przyspieszonym. Na kilka tysięcy wyroków w sprawach karnych.
Biurowce i muzea, sport i koncerty. Jaki los czeka stadiony wybudowane na Euro 2012?