,
Obserwuj
Świat

Prokuratura bada, czy gminy nie łamią prawa ws. parkingów. "Władza dobiera się do samorządów, szuka haków"

3 min. czytania
23.01.2017 15:34
Prokuratury w całej Polsce - na polecenie zastępcy prokuratora generalnego - sprawdzają, czy gminy nie łamią prawa w sprawie parkingów. Chodzi m.in. o dzierżawę miejskich gruntów pod prywatne parkingi, ale także o pobieranie opłat w soboty. I są pierwsze decyzje.
|
|
fot. MICHAŁ WALCZAK

Zaczęło się od Gdańska. Miasto chciało wydzierżawić swoje tereny w pasie drogowym dróg publicznych m.in. pod prywatne, płatne parkingi, na których ktoś mógłby zarabiać. Sprzeciwił się temu wojewoda, uznając, że to niezgodne z prawem. Sprawa znalazła swój finał w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym, a do sprawy przyłączył się prokurator z Gdańska. Sąd podzielił stanowisko i wojewody, i prokuratora. Miejskich gruntów w pasie drogowym pod płatne, prywatne parkingi dzierżawić nie należy.

Prokuratura prosi gminy o wyjaśnienia

Po decyzji sądu, z Prokuratury Generalnej wyszło polecenie, by sprawdzono, czy również w innych gminach w Polsce nie ma lub nie było podobnych, bezprawnych praktyk. Z informacji, które dostaliśmy z kilkunastu większych urzędów w Polsce wynika, że rzeczywiście śledczy poprosili urzędników o wyjaśnienia. - To jeden z przykładów na to, jak władza dobiera się do samorządów, szuka na nich haka - mówi nam jeden z lokalnych polityków na Lubelszczyźnie.

Jak przekazał nam Jan Machowski, szef biura prasowego Urzędu Miasta Krakowa, urzędnicy z tego miasta odpisali prokuraturze, że w roku 2004 i 2006 zostały zawarte umowy dzierżawy kilku działek położonych przy ul. Reduta oraz Strzelców/Powstańców z przeznaczeniem na parking samochodowy. Miasto stoi jednak na stanowisku, że wszystko było zgodne z prawem. - Działki będące przedmiotem umów dzierżawy nie leżały w pasie drogowym dróg publicznych. Jednak nawet przyjmując założenie, że działki te położone były w pasie drogowym, to na podstawie art. 22 ust. 2 ustawy o drogach publicznych mogły zostać zgodnie z prawem wydzierżawione na cele związane z potrzebami obsługi ruchu drogowego - na parking - dowodzi Jan Machowski.

W Kielcach na pytania prokuratury w sprawie parkingów wskazano na trzy umowy, które zawarto w tym zakresie: pas drogowy przy ul. Łódzkiej, przy Wojska Polskiego oraz przy ul. Pieszej. - Miejski Zarząd Dróg w Kielcach poinformował prokuraturę, że nie jest w posiadaniu wiedzy, czy podmioty gospodarcze, którym wydano zezwolenia na zajęcie pasów drogowych pobierały opłaty za parkowanie pojazdów - przekazała nam Anna Ciulęba, rzecznik prezydenta Kielc.

Bydgoszcz, Lublin, Łódź. Jak jest u nich?

W Bydgoszczy są umowy dzierżawy. - Nieruchomości objęte obecnie umowami z przeznaczeniem pod parkingi użytkowane są w określony sposób od wielu lat, zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami. Do chwili obecnej żadna osoba fizyczna lub prawna nie wnosiła zastrzeżeń co do sposobu ich zagospodarowania - przekazała nam Marta Stachowiak z Urzędu Miasta. Z kolei Zarząd Dróg i Transportu w Łodzi odpisał prokuratorom, że takich dzierżaw na dziś nie ma, bo to niezgodne z prawem, a o umowy zawierane poprzednio - trzeba pytać Wydział Gospodarowania Majątkiem.

Zielona Góra i Białystok nie dzierżawią miejskich terenów w pasie drogowym na prywatne parkingi, natomiast w Lublinie miasto co prawda ma umowy dzierżawy, ale nikt na tym nie zarabia, bo nie są to parkingi płatne.

Śledczy sprawdzają też opłaty w soboty

Również na polecenie zastępcy prokuratora generalnego prokuratury w całym kraju sprawdzały, czy przypadkiem nie pobiera się opłat za parkowanie w soboty czy w święta.

Sprawdzano to w różnych województwach, m.in. na Lubelszczyźnie i stwierdzono nieprawidłowości. Jak mówi nam prokurator Piotr Sitarski z Prokuratury Okręgowej w Lublinie, zbadano kilkanaście uchwał rad gmin. - Okazało się, że dwie uchwały, w Lubartowie i we Włodawie, zdaniem prokuratorów rejonowych należało zaskarżyć i takie skargi zostały złożone do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego - mówi P.Sitarski. Skargi czekają na rozpatrzenie.

W Bytowie na Pomorzu na skutek działań prokuratury Rada Miejska już zmieniła swoją uchwałę - opłaty za parkowanie w miejskiej strefie płatnego parkowania były pobierane m.in. w soboty między godz. 9 a 13. Były, ale już nie są.

Z kolei w Słupsku opłaty za parkowanie były pobierane w soboty w okresie pomiędzy 1 lipca a 31 sierpnia, czyli w sezonie wakacyjnym, gdy jest szczególnie dużo turystów. W odpowiedzi na skierowaną do sądu skargę prokuratora w tej sprawie, Rada Miejska uznała ją za zasadną. Podobne działania podjął prokurator w Lęborku, a dotyczyły pobierania opłat za parkowanie w Łebie (również w soboty). Tu też uchwała ma być zmieniona - decyzja powinna zapaść do końca stycznia.

Zgodnie z ustawą, opłatę za parkowanie można pobierać w strefie płatnego parkowania, w wyznaczonym miejscu, w określone dni robocze, w określonych godzinach lub całodobowo. Nie można natomiast wprowadzać odpłatności za postój np. w soboty czy niedziele.